Piotr Konieczny

konsultant ds. bezpieczeństwa, podróżnik,
hobbystycznie fuksiarz i gadżeciarz
szkot, prawie spadochroniarz...
nienawidzi zielonego.


« wszystkie wpisy |

Niedziela, 29 stycznia 2006 :: 23:25:30

Tajemnice jeziora Loch Ness [cz. 1]

Dziś zabiorę was w tajemniczą podróż, kontynuując szkocki powiew na kartach tego dziennika. Jeszcze w zeszłym miesiącu miałem przyjemność wybrać się z wyprawą w Scottish Highlands (czyt. góry ;-). Wędrówka moja zabrała trzy dni, a po drodze zwiedziłem kilka innych atrakcji, w tym: legendarne zamki (ale nie ten w którym kręcono film Monty Python i Święty Graal)

Zanim w ogóle przeprowadziłem się do Szkocji, zrobiłem mały research przy wykorzystaniu internetu, jak to mam w zwyczaju. Po prostu lubię wiedzieć możliwie najwięcej na temat miejsca w którym mam przebywać ;-)

Dowiedziałem się wtedy, że dzikie północne tereny Wysp Brytyjskich są jednymi z najpiękniejszych i najromantyczniejszych na świecie. Znalazłem kilkanaście stron WWW opisujących wyprawy ich autorów w mistyczne Highlandy. Co ciekawe, na każdej z nich wspomniana była płyta Atom Heart Mother grupy Pink Floyd. Ponoć Różowy Floyd nagrał ten krążek właśnie po wizycie na północy Szkocji, która odcisnęła na nich niesamowite piętno...

Nie było więc innego wyjścia, jak przed opuszczeniem Glasgow, wrzucić do playera właśnie tą, jak się potem okazało, perfekcyjnie podkreślająca walory szkockich gór płytę.

Trzeba Wam wiedzieć, że po opuszczeniu granicy hrabstwa Renfrewshire, nie ma już miast jako takich, są jedynie osady i pojedyncze chałupki. (Cóż, Glasgow ostoją miejskości...) Przez okna samochodu, korzystając z nieczęsto zdarzających się w Szkocji chwil kiedy na niebie świeci słoneczko, obserwować mogłem liczne pastwiska i ogroooomne ilości owieczek.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Niektóre z nich wyglądały nieco demonicznie. Głowy miały pomalowane na niebiesko, a puszyste, wełniane dupki na czerwono. Nie mam pojęcia dlaczego -- nie spotkałem też żadnego pasterza, który wyjaśniłby mi ten plastyczny wybieg. Zresztą, wielce prawdopodobne jest, że nawet, gdybym spotkał ów shepherda, nie byłbym w stanie się z nim dogadać, mimo, że mój szkocki akcent jest coraz bardziej native. Ot, na północy mówi się po gaelicku.

Po ok. godzinie jazdy, po raz pierwszy zobaczyłem śnieg w Szkocji...

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

A chwile potem trafiłem do pierwszego zamku na Atholach, o nazwie Blair Castle (cóż, ten w rzeczy samej jest nietypowy, bo wygląda bardziej jak pałac...) Zamki Szkockie są sławne, przede wszystkim dlatego, że jest ich dużo. Naprawdę, jest ich w cholerę... Szkocja była potentatem tych kamiennych budowli. Co bogatszy stawiał sobie mroczne zamczysko... *ph34r*!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us
Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Zamek był o tyle wyjątkowy, że jego właściciel posiadał zezwolenie królowej na utrzymanie jedynej prywatnej armii w Europie (o ile dobrze pamiętam). Obecnie służy jako muzeum i miejsce spotkań myśliwych. Dodatkowo, jest udostępniany np. na śluby (na niektórych zdjęciach zobaczycie nawet panie, kończące dekorować salę -- kilka godzin po mojej wizycie, miała rozpocząć się małżeńska popijawa). Branie ślubów w starych zamczyskach jest romantyczne, i jeśli tylko para młoda ma na to odpowiednie fundusze, szukanie zamku jest wręcz obowiązkiem. A czy Ty już wiesz, gdzie weźmiesz ślub?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Tak już wygląda wnętrze zamczyska, można się nieźle pokłuć ;-) Pamiętacie co napisałem o polowaniach? To tłumaczy trójwymiarową tapetę na ścianach ;-) W tejże Sali ugoszczono mnie lampką grzanego winka (cena wliczona w bilet).

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Tak właśnie wyglądał kiedyś żołnierz prywatnej armii stacjonującej w tym zamku.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Nie jestem pewien, czy to naturalny element zamku, czy przywleczony specjalnie na ślub fortepian.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Kto jeszcze ma wątpliwości, że w lochach zamczyska jest mały poligon?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Ale tyłki, to musiały boleć wojaków od takich krzeseł...

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Wśród militarnych odznaczeń, trafiłem także na polski akcent. Ktoś ma pojęcie co to za odznaczenie?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Chińskie figurki strzegą specjalnego naczynia do parzenia herbaty na kominku. Całość znajduje się w Tea room, specjalnym pokoju, w którym -- jak wskazuje nazwa -- piło się herbatkę. (Tak, to te fajfokloki ;p)

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Widok na ogród zza starego zegara. (Też widzicie trąbę powietrzną?)

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Nie należy oddalać się od przewodnika. Po zamku grasują niedźwiedzie. Misiowi, w rzeczy samej polarnemu, widać chłodno, bo schronił się przy kaloryferku... ;-)

Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Nie obejmuje swoim umysłem szkockiego malarstwa... ale przynajmniej twarze są charakterystyczne.

A tu w końcu coś prawdziwie geekowatego. Stara, haftowana tabliczka mnożenia! ;-) A także spisany kilkaset lat temu sens życia, czy tablica opłat za przewóz promem.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Poniżej jabberowa zbroja, jak ją nazywam, z racji żarówki nad głową ;-)

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

I wreszcie przychodzi czas na dudy, mylnie nazywane przez niektórych kobzą.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Jedno z moich ulubionych zdjęć; nie mam pojęcia co przedstawia, ale spójrzcie na wyraz twarzy tych państwa na zdjęciu. Niewątpliwym elementem humorystycznym jest też to koło...

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Poznajcie Marka. Marek był niegrzeczny i teraz straszy... Przy okazji rada; nigdy nie podnoście w szkockim lesie rąk do góry widząc myśliwego. Myśliwi to zazwyczaj niedowidzący staruszkowie, a podnosząc do góry ręce, przypominacie im jelenia, na którego polują... pif-paf i jestescie obok Marka.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Pr0n!!!1one11!1 Damulka, i staaare gry planszowe były jedynymi rozrywkami strudzonych wojaków... Ach, zbierali jeszcze pukle dziecięcych włosów...

Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Nikt nie spodziewał się hiszpańskiej inkwizycji!...

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

...i świętego młotka!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

A tu już unikalne hafty. Ponieważ szkodzi im światło, należy je odkryć jedynie podczas oglądania, a już na pewno nie robić zdjęć z flashem. *EG*.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Z hafcianago pokoju trafiamy do pokoju z porcelaną... Wszystko było zastawione ...zastawą :-)

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

I koniec wycieczki. Wychodzimy od razu na sklep. To sprawdzona szkocka praktyka. Z każdego punku, który można zwiedzać jest jedno wyjścia, przez sklep właśnie.... Od razu można kupić milion różnych pierdółek związanych ze zwiedzanym miejscem.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bambi przywita się niebawem z kulką :( Ale czego nie robi się dla rozrywki...

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Ostatni raz patrzymy na zamek i ruszamy w dalszą drogę. Do Loch Ness daleko...

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

ciąg dalszy nastąpi..., zobacz opisaną trasę na mapach Google'a.

• Następny post: Wywiad z hackerem
• Poprzedni post: Zostać hackerem z białym kapeluszem...

 

Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.

 

« reszta wpisów | • trackback | ‡ torturuj posta!

Komentarze:

1. Taki tam Poniedziałek, 30 stycznia 2006, 00:12:52
 

Gratuluję genialnej notki! :)

 
2. omg Poniedziałek, 30 stycznia 2006, 01:51:36
 

omg^W :D

 
3. olaf Poniedziałek, 30 stycznia 2006, 02:18:57
 

Łoł... to był wpis... czekam na więcej!

 
4. Oskar Krawczyk Poniedziałek, 30 stycznia 2006, 19:54:18
 

Na początku chciałem powiedzieć, że GoogleAds wybrało całkiem - hmm - ciekawe słowo kluczowe (to środkowe) ;-)

Oczywiście należy pogratulować wpisu, zawsze po przeczytaniu jednego z owych mam ochotę odwiedzić Twoją część Szkocji - nie wykluczone, że w któryś letni weekend zrobię to. Naszła mnie przed chwilą ochota napisać coś o miejscu gdzie mieszkam, ale po chwili przypomniało mi się jak nie lubię tej części wyspy ;-)

Czekam na część nr 2. Zdjęcia Nessy obowiązkowo!

 

Dodaj komentarz:

Wyślij pustą wiadomość, aby śledzić komentarze przez bota.
Komentarze są własnością osób komentujących.
Właściciel bloga nie ponosi za nie odpowiedzialności.
Komentarze nie na temat będą usuwane.

Ofiara

Jeśli powyższy wpis przydał Ci się w jakiś sposób,

autorowi :-)

Czytelnicy:

« wszystkie wpisy