Piotr Konieczny

konsultant ds. bezpieczeństwa, podróżnik,
hobbystycznie fuksiarz i gadżeciarz
szkot, prawie spadochroniarz...
nienawidzi zielonego.


« wszystkie wpisy |

Niedziela, 05 marca 2006 :: 21:27:25
IT

O kurde, napiszę książkę! :-o

Pora się pochwalić i usprawiedliwić zarazem (bo ostatnio coraz trudniej się ze mną skontaktować :-).

Mniej więcej tydzień temu stałem się, ekhm, ekhm, ...pisarzem. Podpisałem kontrakt na książkę (taką prawdziwą, papierową, która fajnie pachnie po otworzeniu, jeśli jest nowa...). Wydawnictwo jest dość znane, a temat chwytliwy, więc za kilka miesięcy, każdy z Was będzie mógł spotkać mnie w Empiku, na którejś z półek pt. Bestsellery ;-)

Tu, dziennikarzyna Konieczny, pragnie serdecznie pozdrowić Ridela, który zawsze cenił jego pióro :-)

Książka traktować będzie o zagadnieniach związanych glownie z internetem - kierunek security oraz podnoszenie e-swiadomosci internautow -- i na razie chyba tylko tyle moge Wam zdradzic... :-(

Nie zabraknie wiec hackerów w bialych i czarnych kapeluszach oraz blyskotliwych pomyslow pryszczatych geeków (ale nie w wypaczonym sensie - OMG!)

Napisanie 300+ stron to w żadnym wypadku nie jest wydarzenie nobliwe -- książkę w dzisiejszych czasach opublikować może każdy (choćby e-booka). Mimo wszystko, dla mnie jest to coś nowego -- w końcu staję przed kolejnym ciekawym wyzwaniem (i zyskuje zarazem kolejny papier z nazwiskiem na okładce, przeznaczony do zakurzenia na półce + Ekhm, jest jeszce kilka egzemplarzy autorskich gratis :P).

Tak czy inaczej, miło mi, że zostałem doceniony za obecną pracę i że gdzieś tam za biurkami wydawnictw istnieją osoby uważające: On ma wiedzę, którą warto przekazać Czytelnikom. (Choć ja, tak naprawdę, przed oczami mam tylko półnagie kobiety żądające autografu na piersiach...)

Z powodu tego pracochłonnego zajęcia (pisania książki, rzecz jasna, a nie mazania po biustach), zapewne nieco zmniejszy się moja sieciowa aktywność... chociaż z niektórymi z Was na pewno skonsultuję się w takiej, czy innej sprawie -- cóż, nie można być specjalistą we wszystkim, a naprawdę chcę, żeby książka była poważną i poprawną merytorycznie pozycją.

Jeśli myśleliście, że to koniec niespodzianek, to mam dla Was deser!

Niesmialo rozpocząłem współpracę z telewizją TVN24. Jeśli lubiliście OnetLink, to efekt ów współpracy też Wam się (s)podoba! ;-)


I to chyba tyle. Miło jest popatrzeć na sieć przez szkocki śnieżek (który tutaj mam przyjemnosc ogladac po raz pierwszy) i pomyśleć jak wiele można zrobić ...wyłącznie przez internet.

• Następny post: Latajace samochody?
• Poprzedni post: Planet Google / Planeta Google

 

Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.

 

« reszta wpisów | • trackback | ‡ torturuj posta!

Komentarze:

1. olaf Niedziela, 05 marca 2006, 21:45:02
 

Uła... z książką to długa przeprawa. Swego czasu zajmowałem się promocją książki szefa... to naprawdę długo trwa ;]

Trzymam kciuki!

 
2. D4rky Niedziela, 05 marca 2006, 21:52:16
 

ile dostajesz $$$ na InterNETa?
no i, dasz chociaż zdjęcie okładki, żebym wiedział na co wydać ciężko ukradzione pieniądze?

 
3. omg Niedziela, 05 marca 2006, 23:13:38
 

A na czym polega współpraca z onetlinkiem (teraz internet24), jeśli można wiedzieć :)? Dostarczasz im jakieś materiały na program?

 
4. Bellois Poniedziałek, 06 marca 2006, 20:23:12
 

No i czemu lansujesz się nickiem Riddla? ;-)

 
5. Oskar Krawczyk Piątek, 10 marca 2006, 12:41:23
 

Nie pozostaje mi nic innego niż życzyć długich, nieprzespanych nocy przy dobrej kawie (ew. zielonej herbatce) i wielu ciekawych pomysłów!

 
6. Spectator Sobota, 18 marca 2006, 13:47:19
 

To naprawdę ciekawe, tymbardziej, że masz naprawdę cenną wiedzę do przekazania. Napewno kupię twoją książkę jak tylko wyjdzie! Są jakieś problemy z wysyłaniem maili na Twój adres podany tam, u góry^!

 
7. tonid Wtorek, 11 kwietnia 2006, 06:51:08
 

Etam, Piko. Przesadzasz z tym czasem. Ja swoją książkę napisałem w 3 dni (ma około 100 stron). No, co prawda nic więcej praktycznie wtedy nie robiłem 8>.Tak więc 300 stron to byłby jakiś tydzień 8>.

 
8. pk_z_terminala Wtorek, 11 kwietnia 2006, 11:06:00
 

tonid: A ja tam ganiam za Australijczykami, szefami top-secret technologii w wielkich firmach. I mecze ich o wypowiedzi, ciekawostki. Wszystko po to, zeby zadowolic Drogiego Czytelnika ;-) (...i nie palnac glupoty, ktora bedzie za mna chdzic do konca zycia :P)

 
9. kiQsiA Poniedziałek, 22 maja 2006, 15:54:24
 

spoko.tez bym sobie chciała napisać książke ale jakos trudno mi sie do tego zabrac...a wogóle nie wiem ile to moze kosztowac i czy osoby nie pełnoletnie mogą wydac książke...aco bedzie jak nkt tego pootteemm czytac nie bedzie?? no własnie ... bedzie przykrooo ;(

 
10. grzesiek Poniedziałek, 25 września 2006, 15:59:32
 

joł joł i koniec tematu

 

Dodaj komentarz:

Wyślij pustą wiadomość, aby śledzić komentarze przez bota.
Komentarze są własnością osób komentujących.
Właściciel bloga nie ponosi za nie odpowiedzialności.
Komentarze nie na temat będą usuwane.

Ofiara

Jeśli powyższy wpis przydał Ci się w jakiś sposób,

autorowi :-)

Czytelnicy:

« wszystkie wpisy