Sobota, 08 kwietnia 2006 :: 22:04:12
Skype to już prawie Open Source...
Na początku marca odbyła się konferencja, zwana w kuluarach Czerwonym Kapturkiem.
Zjechały się na nią babcie i dziadkowie informatycznego świata. Nie mogło zabraknąć również zagubionych dziewczynek i wilków. Najwięcej jednak było ,,hybryd'' pt.: doświadczona-babcia-z-możliwościami-wilka-i-niewinnym-spojrzeniem-dziewczynki... (Oops, czyzbym wlasnie stworzyl wlasna definicje geeka?! *EG*)
Uczestniczyć w konferencji to nie to samo, co przeglądać prezentacje... ale, jeśli w jakimś temacie siedzi się dość mocno, to i prezentację (jakkolwiek szczątkową i oszczędną w wyjaśnieniach) da się zrozumieć. Ba, nawet przeglądając obrazki można się czegoś nauczyć ;-)
Ale do rzeczy. Phil Biondi i Fabrice Desclaux rozpruli brzuch babuni na rynku telefonii internetowej VoIP -- obnażyli komunikator Skype.
Skype jest innowacyjny z wielu względów -- to temat na osobny wpis. Nie ulega też wątpliwości, że tworzą go ludzie, którzy znają się na rzeczy (KaZaA anybody?). I najważniejsze, Skype odniósł niebywały sukces komercyjny, a więc i technologia, która go napędza jest bardzo cenna.
Z racji budowy protokołu Skype'a (relay'e i P2P) można by pokusić sie o wniosek, że łatwo jest go rozgryźć. Póki co jednak, staruszek Skype broni się całkiem nieźle, nawet przed wytwornymi hackerami...
Ba! Poniewaz koderzy Skype'a są profesjonalistami i doskonale znają się na rzeczy, zostawiając po drodze niezliczone i wymagające intensywnego myślenia pułapki na śmiertelników, którzy odważą się odpalić debugger. Czy wiedziałeś, że Skype po uruchomieniu kasuje fragmenty swojego kodu? (masochista!).
Wszystko przypomina więc sceny iście filmowe... ale film z tego byłby jednak nieciekawy (ew. Matrix-like :P) bo Phil i Fabrice uważają, że kod Skype'a wygląda jak /dev/urandom :-)
Tak czy inaczej, udało się posunąć naprzód reverese engineering protokołu Skype. Dlaczego? Bo mimo wszystko, ludzi dziwi fakt, że Skype jest rozdawany za darmo (pomijajac SkyopeOut, używanie Skype nic nie kosztuje), W dodatku Skype śmiga nad wyraz dobrze... ale niestety producent z Open Source nie ma nic współnego...
Pytanie: Dlaczego wiec Skype {nie jest,nie moglby zostac} Open Source? Czyżby firma miała coś do ukrycia? (W istocie -- ma!)
Prezentacja opowie Ci na to pytanie. Dodatkowo, jeśliś administrator, dowiesz się jak wyciąć ruch Skype'a (najpierw nauczając się go wyróżniać spośród pakietów bombardujących interface'y Twojego routera).
Dodatkowo, jeśliś cracker, dowiesz się, jakie tricki zastosowali koderzy Skype'a, by utrudnić debugging, i jak owe triki obeszli Phil z Fabriciem (przyśpieszając tym samym działanie programu :)
Do bardziej spektakularnych części prezentacji można zaliczyć przejęcie kontroli nad węzłem sieci Skype (supernode) obsługującym nawet kilkaset klientów, co otwiera możliwość podszywania się czy nawet podsłuchiwania Skype'owych rozmów!
A na deser, jak za spowodować DDoS za pomocą Skype'a, tworzac największy botnet na świecie... Smacznego! :-)
• Następny post:
Kto chciał ukraść Google.eu?
• Poprzedni post:
Rosyjskie Puzle... (mindtwister)
Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.