Poniedziałek, 10 kwietnia 2006 :: 20:43:18
Mindmap(y) lepsze niż tagi -- pimp your notes!
Od kilkudziesięciu dni zbieram materiały do swojej książki i nieśmiało tworzę pierwsze rozdziały. Ponieważ książka ma traktować o Internecie, w którym wszystko jest ze sobą powiązane (kochany hyperlink...), zdecydowałem się na dość oryginalną metodę katalogowania swoich notatek. Wybrałem mindmapy.
Mówią, że dlatego człowiek tak szybko uczy się z mindmap, bo sposób zapisu informacji w mindmapie odpowiada sposobowi, w jaki nasz mózg zapamiętuje informacje (poszczególne zagadnienia są "kojarzone" jedynie poprzez powiązania między nimi -- neuron-synapsa-neuron). Do naszych wspomnień może prowadzić wiele ścieżek, ale kiedy do wspomnienia zrywane jest ostatnie z neuronowych połączeń, zapominamy je...
Dzięki mindmapom mogę więc obrazować połączenia (i odnośniki) pomiędzy poszczególnymi zagadnieniami/historiami do umieszczenia w książce. Wcześniej próbowałem standardowego konspektu i dodawania odpowiednich wiadomości pod konkretnymi rozdziałami. Szybko jednak napotkałem znany problem notatek liniowych: niektóre informacje, dla wygody Czytelnika i oszczędności jego czasu, muszą być umieszczone w kilku rozdziałach. Inne, jak to w Internecie, lubią się odnosić do wiadomości w osobnych rozdziałach, a nawet publikacjach. Ciągłe przeklejanie jest uciążliwe i zabiera cenne miejsce.
Oczywiście, taki fascynat komputerów jak ja, nie mógłby pozwolić sobie na bazgranie po wielkich płatach papieru tysiącem kolorowych kredek, raz ze względu na brak zdolności plastycznych, dwa: Internet, o którym piszę zmienia się bardzo szybko -- nie wyobrażam sobie poprawiania mindmapy po każdej zmianie koncepcji, ani tym bardziej jej przerysowywania od początku (sic!).
Niestety, software'u do tworzenia mindmap jak na lekarstwo, ale po długich bojach znalazłem program jaki chciałem. Proszę Państwa, mam zaszczyt przedstawić Wam multiplatformowy, darmowy i open source generator mindmap -- FreeMind. Program stworzony jest w Javie -- co w tym przypadku ma chyba tylko zalety :-).
FreeMind
FreeMind jest bardzo prosty w obsłudze. Jeszcze prostsza w obsłudze jest jego pomoc, która jest... mindmapą :-)
Startujemy od jednego węzła, od którego tworzymy gałęzie z kolejnymi węzłami, i tak dalej. Możemy więc dodawać węzły na tym samym poziomie (rodzeństwo), lub jeden poziom niżej (potomek). Jeśli dany węzeł ma wielu potomków, a odnosimy się do niego tylko co jakiś czas, można go "zwinąć", by nie zajmował miejsca. Dodatkowo, każdy węzeł możemy przeciągać wedle uznania (w końcu to mapa!).
Pomiędzy dwoma (i więcej) dowolnymi węzłami możemy stworzyć odniesienie, bądź to w postaci strzałki, koloru, czy chmury. Tzw. linki wiążą kilka węzłów, które nie muszą mieć ze sobą wspólnej hierarchii fizycznej, ale znajdują się w jednej hierarchii logicznej (por. VLAN-y).
Drugim rodzajem odnośników są, odnośniki zewnętrzne (poza mapę). Możemy podlinkować stronę WWW (która otworzy się w domyślnej przeglądarce) lub plik na dysku.
Artyści będą zadowoleni. Konfigurować można wszystko, od grubości linii, do ich koloru, koloru wypełnienia poszczególnych węzłów, kroju czcionki, jej wielkości, etc. Jesli to nie wystarczy, można zaprojektować własny węzeł, lub ustawić mu plik graficzny jako tło.
Całość możemy wyeksportować do kilku wersji HTML (XHTML, XSLT), pliku OpenOffice, a także formatu JPG czy PNG (patrz wyżej), lub po prostu trzymać jako plik FreeMind. Miodnie!
MindMap a Web 2.0 tag cloud
Obecnie w sieci zaobserwować można spory hurra-optymizm dotyczący tagowania. Powoli zaczynamy tagować nawet tagi! (Ale skoro dawniejsze odpowiedniki tagów -- kategorie -- miały swoje podkategorie, dlaczego tagi nie mogą mieć (pod)tagów?)
Teraz zabawie się w trendsettera: Skoro nasz mózg, najwartościowszy przecież organ człowieka, nie pracuje liniowo... może ciekawym eksperymentem byłoby zastąpienie/powiązanie webdwazerowej chmury tagów, mindmapą właśnie... Jak? Ja mam pewien pomysł, ale nie chce sugerować, zapraszam więc do mindstorm (burzy mózgów) w komentarzach! :-)
• Następny post:
Jak zablokowac kazdy system?
• Poprzedni post:
Kto chciał ukraść Google.eu?
Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.