Piotr Konieczny

konsultant ds. bezpieczeństwa, podróżnik,
hobbystycznie fuksiarz i gadżeciarz
szkot, prawie spadochroniarz...
nienawidzi zielonego.


« wszystkie wpisy |

Środa, 21 czerwca 2006 :: 18:29:58

Google nieświadomie promuje wyszukiwarkę Netsprint!

Netsprint, jedna z nielicznych polskich wyszukiwarek internetowych, w myśl przysłowia kto mieczem wojuje, od miecza ginie prowadzi walkę z Google, wykorzystując usługi Google jako główną broń w pojedynku. Cała sytuacja jest niemiłosiernie komiczna i zakrawa na nieuczciwą konkurencję.

Wystarczy wpisać w Google, popularne ostatnio (za sprawą "międzynarodowej" bramki) nazwisko polskiego bramkarza: Kuszczak, a naszym oczom ukaże się boks reklamowy AdSense, kierujący do ...Netsprint.pl (sic!).

darmowy hosting obrazków
Warto również zwrócić uwagę na pierwszy wynik... Tutaj to sobie dopiero Panowie od SEO pohulali.

Osobiście, traktuję to w kategorii paranoi; do czego to doszło, żeby polska, całkiem zresztą niezła i dynamicznie rozwijająca się wyszukiwarka, musiała korzystać z usług najpoważniejszego rywala w celu autopromocji?

Czy to aby nie żart z podtekstem?

Z punktu widzenia profesjonalisty, należałoby rozważyć następujące zagadnienia:

1. Nieuczciwa konkurencja.
Za takie praktyki AFAIR pozywano już do sądu. Powód prosty. Przykładowo, szef hipermarketu BiednaWronka nie był zadowolony, że po wpisaniu nazwy jego firmy w Google, pokazywały się reklamy TEŻKO, innego popularnego supermarketu.

2. Dostęp do "tajnych" danych statystycznych.
Przecież Netsprint, jako wyszukiwarka, prowadzi statystyki, czyli doskonale zdaje sobie sprawę z tego, czego najchętniej szukają ich użytkownicy. A tych, zakładam, jest sporo (wszak z usług NetSprint korzysta WP). Wobec powyższego, próbkę można uznać za miarodajną.

Wyobraźmy sobie teraz, że kosmici ladują w Kielcach. Sprawa jest głośna, mówi o niej telewizja TPN i TPV, każdy rozpoczyna sieciowe poszukiwania nieoficjalnych zdjęć — powszechnie wiadomo, że Kielczanie mają aparaty fotograficzne i prowadzą blogi, w internecie.

I tak, jeden statystyczny Kowalski wpisze kielce, ufo w Netsprint, drugi w Google. Tysiące statystycznych Iksińskich pójdą za pierwszym Kowalskim, tysiące za drugim, natomiast panowie w Netsprint zauważą, że skoro keyword: kielce, ufo pnie się do góry w rankingu najczęściej wyszukiwanych słów u nich, to to samo, z dużym prawdopodobieństwem (i jeszcze większą mocą) ma miejsce w Google.

Pracownicy Netsprint tworzą więc reklamę AdWords dla słów kielce, ufo kierującą do ich wyszukiwarki i umieszą ją na stronie wyników wyszukiwania w Google, zyskując więcej klientów w krótkim czasie. Sprytne, ale możliwe wyłącznie dla elity — przecież nie każdy ma wyszukiwarkę i może w czasie rzeczywistym badać popularność danych słów kluczowych...

Dorabiamy na boku. Natychmiast.

Idąc krok dalej, można wysnuć przypuszczenie, że pracownicy wyszukiwarek mający dostęp do aktualnie popularnych keywordów, są szczęśliwcami. Tą chodliwą informację mogą sprzedać (SEO!), lub wykorzystać we własnym zakresie, tworząc stronę z linkami, reklamami (niekoniecznie. AdSense).

Wystarczy, że wykupią jednostki AdWords w Google (dla owych popularnych słów kluczowych) i poczekają na nieświadomych internautów. Ci, przychodzą na stronę po kliknięciach z reklam (większość internautów nie rozróżnia reklam od wyników wyszukiwania!) i nie widząc na niej nic sensownego, (same linki, reklamy) klikają w co popadnie, szukając upragnionych informacji na temat popularnego keyworda. A właściciel się wzbogacaja, minimalnie, bo przecież ponosi koszty publikacji własnej reklamy (ale te koszty można ustawić na najniższe -- popularne keywordy są przecież najświeższe, więc nie mają konkurencji, z którą trzeba się licytować o miejsce w bannerze).

Minimalnie, nie będzie już minimalnym, gdy proceder powtórzy się dla kilkuset słów kluczowych. Zmyślam? Nie, nie zmyślam, takich stron-śmieci jest pełno, niektóre sprytnie zachęcają do klikania w reklamy!

Zawiodłem się...

Osobiście, trochę mnie boli, że Netsprint, który jako jedyny pozytywnie zareagował (chociaż słowa nie dotrzymał... EDIT: czeka do końca miesiąca) na wyszukiwarkowe oszustwo PKP, sam stosuje dość kontrowersyjne metody ecommerce, pokazując tym samym dwulicowość... :-(

W temacie: Warto pamiętać, że to nie pierwszy raz, kiedy Netsprint podpiera się rozwiązaniami opartymi (mniej lub bardziej) o Google. Wystarczy choćby wspomnieć AdKontekst, czyli polski odpowiednik Google AdSense, którym opiekuje się właśnie Netsprint, we współpracy z WP...

Klaps należy się także Google. Algorytmy, zarówno wyszukiwania (patrz pierwszy wynik dla "Kuszczaka") jak i filtry AdSense są nieszczelne (patrz mój post na temat ozdabiania AdSense UTF-em i przykład cwaniackiego wykorzystania słów kluczowych zawierających markę konkurencji).


PS: Mimo powyższej "wpadki', ciągle uważam Netsprint za najlepszą wyszukiwarkę polskiej produkcji.

• Następny post: Szkoła Hakerów -- recenzja (cz. 1)
• Poprzedni post: Google szybsze od światła?

 

Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.

 

« reszta wpisów | • trackback | ‡ torturuj posta!

Komentarze:

1. zar Środa, 21 czerwca 2006, 18:38:35
 

Dobre dochodzenie. Shame on netsprint. Szczerze powiedziawszy, nie widze jednak sensu uzywania czegokolwiek poza google, chyba, ze szuka sie jakiejs unikalnej informacji, typu danych osobowych, stad netsprint pewnie jest nastawiony na masy burakow wciaz uzywajacych portalowych wyszukiwarek i rajcujacych sie nowymi opcjami typu darmowe strony, skrzynki, czy chaty. Pospolstwo sieci.

 
2. Tomasz \'mrman\' Skórski Środa, 21 czerwca 2006, 20:14:14
 

ach, wielka tragedia. Dorabiasz niepotrzebny krzyk do kompletnie nieistotnych kwestii. Co w tym "strasznego" ? google zarabia? zarabia. netsprint chce placic konkurencji? chce.
co w tym nieetycznego? nic.

argument o pozwaniu do sadu - smiech na sali ;)
Troszke wiecej rozsadku przy pisaniu postów prosze ;)

 
3. Piotr Konieczny Środa, 21 czerwca 2006, 20:21:36
 

Tomku: Nie tragedia -- farsa, komedia -- i tak to traktuję. Reszta, to moje rozważania, z którymi masz prawo się nie zgadzać.

Wątek z pozwami odnośnie podpinania się pod czyjąś markę w ramach programu AdSense jest realny i miał miejsce, więc nie rozumiem, co złego jest w jego przywołaniu wg Ciebie. (AFAIR nawet eBay'owi się oberwało, za zbyt obszerny dobrór słów kluczowych)

Podsumowując, opisuję problem szerszy, niż jeden boks Netsprintu na stronie Google. Mam nadzieję, że mimo wszystko go dostrzegłeś ;-)

 
4. Bellois Środa, 21 czerwca 2006, 20:22:51
 

Hmmm... A ja nie widzę w tym nic dziwnego, strasznego, czy nie etycznego. To po prostu wykorzystanie przez jedną firmę narzędzi udostępnionych przez drugą firmę. Google ma przecież wszelkie możliwości, aby tego rodzaju rzeczy kontrolować...

 
5. Piotr Konieczny Środa, 21 czerwca 2006, 20:24:36
 

Bellois: No właśnie, ma... ale pewnie "jest dużo ważniejszych spraw" i dla Google Netsprit zapewne jest znikomą konkurencją.

Zastanawiam się, jakby wyglądała sprawa wykupienia przez Netsprint OnetBoksów :>
Onet pewnie by nie przepuścił...

 
6. Tomasz \'mrman\' Skórski Środa, 21 czerwca 2006, 20:28:54
 

Wydaje mi sie, ze dla googla netsprint jest pewnego rodzaju uzupelnieniem a nie konkurencja. jest towar, jest klient. sprawa jest czysta.

Ciesze sie tez, ze przywolales przyklad ebaya (z allegro jest tak samo). Stosowane przez nich slowa sa zbyt szerokie. Pragne jednak zauwazyc - Netsprint korzysta z programu Adwords/Adsense - i promuje sie (placac za to!) w sposob calkowicie uczciwy.

Dla mnie problem nie istnieje i przy calej mojej sympatii dla Ciebie - opisane przez Ciebie zdarzenie okreslilbym jako "hype".

Pozdrawiam
t.

 
7. Piotr Konieczny Środa, 21 czerwca 2006, 20:39:47
 

Tam hype od razu. Ciagle lubie Netsprint, a powyższe nazwałem wpadką (mam nadzieję, jednorazową). To, broń Bóg, żaden czarny PR!

Przyznasz jednak, że to śmieszne i skłaniające do refleksji zjawisko. Poważniejszy jest w moim odczuciu problem dostępu do najpopularniejszych, aktualnie słów kluczowych -- i to miało być kręgosłupem posta, ale widać spektakularna akcja Netsprint przykuwa uwagę ;-) Kolejny plus dla nich!

Wyobraźmy sobie Naukę Jazdy X, która na swoich samochodach szkoleniowych ma nalepki: Nauka Jazdt Y - U nas nauczysz się jeździć lepiej.

Przestrzeń reklamowa, przestrzenią reklamową, Nauka Jazdy X dostała pieniądze za reklame no i Nauka Jazdy X musi cieszyć się renomą, skoro konkurencja kupuje od niej billboardy na samochodach ;-) Wszystko uczciwe, jednak ciężko jest oprzeć się wrażeniu, że to pewnego rodzaju nadużycie.

 
8. zar Środa, 21 czerwca 2006, 20:45:45
 

Ja bym odwrotnie "problem" postawil: co z tego, ze ma netsprint dostep do popular keywords? Mogli rownie dobrze zatrudnic analityka lub pozycjonera. Natomiast jakbym zobaczyl w dzienniku polskim reklame rzeczpospolitej, to bym troche sie zdziwil - czy ta druga by nie miala sily sie sama wypromowac i probowala podebrac klientow konkurencji? Przyszedl mi do glowy tez przyklad dwoch bilboardow: jeden u dolu, drugi u gory, przy czym ten u gory mialby napis "ten u dolu lepiej widac z auta!". Nie jest to skandal, ale troche nieetyczna konkurencja imo...

 
9. Michał Siek Środa, 21 czerwca 2006, 22:16:56
 

Nie zgodzę się z Tobą Piotrze.
Wcale nie uważam, że takie działanie jest nieetyczne, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że wyszukiwarki otwarcie udostępniają słowa kluczowe jakie wpisują ich użytkownicy.

Przykłady: http://boksy.onet.pl/0,ranking.html
http://szukaj.wp.pl/zapytania.html?ticaid=11d3e

Uwierz mi, że lista takich stron jest znacznie dłuższai bardziej wartościowa. ;]
Właściciele wyszukiwarek mają oczywiście przewagę, ale czy na pewno jest ona taka duża w tym kontekście?
Wyniki, które udostępniają, swobodnie wystarczają do zaplanowania kampanii reklamowej w Adwords bazując na tanich (jeszcze) i popularnych zapytaniach.

 
10. Piotr Konieczny Środa, 21 czerwca 2006, 23:40:35
 

Michale:

"Uwaga! Powyższa lista nie zawiera wszystkich zapytań kierowanych do wyszukiwarki. Wirtualna Polska nie ponosi odpowiedzialności za treść prezentowanych zapytań."

Bez przesady :-) Nie sądzę znowu, że właściciele wyszukiwarek są w tajnym spisku (masoni, cykliści!), a ze swoich rankingów najpopularniejszych słów kluczowych usuwają hasła tylko po to, żeby na nich zarobić ;-)

Ich przewaga IMO polega wyłącznie na tym, że mogą wnioskować szybciej. Czy dzień, dwa przewagi to dużo? Nie wiem. Ale można podejrzewać (szacować), że jeśli keyword jest popularny do dostaje kilkaset tysięcy hitów na dzień... zakładając średni cpm na poziomie ~5%, dostajemy sumkę kilku tysięcy użytkowników razy każdy dzień zwłoki z opublikowaniem zestawienia (Ostatnie na WP pochodzi z 19 czerwca -- http://szukaj.wp.pl/najpop.html).

Poza tym, dzięki za link z live-searchem, uśmiałem się jak nigdy -- z tego co widać reklama Netsprintu była ...odwetem i próbą odzyskania klientów --- wydaje się bowiem, że najpopularnieszym hasłem wyszukiwanym w WP jest... Google :D

 
11. pneuma Piątek, 23 czerwca 2006, 11:02:37
 

Piotr, przesadzasz. Yahoo od dawna promuje się w Google i Goolge w Yahoo korzystajc z płatnych wyników

 
12. Maciek Sobota, 24 czerwca 2006, 14:27:45
 

Potwierdzam, cross-promocja między wyszukiwarkami to całkiem normalne zjawisko (szczegóły - odnośnik). W końcu nie ma zakazu korzystania z usług takich jak AdWords przez inne wyszukiwarki. Co więcej, sądzę, że Netsprint w ten sposób przede wszystkim chce wypromować swojego Donosiciela (odpowiednik Google Alerts) niż same wyniki wyszukiwania. A lojalność użytkowników wyszukiwarek jest na tyle duża (zwłaszcza w przypadku Google), że w długim okresie czasu taka kampania byłaby bardzo droga i nie przyniesie zapewne istotnych korzyści.

 
13. lolek Niedziela, 25 czerwca 2006, 00:08:34
 

Stary tak nakręciłeś całą sprawę, niczym nagłówki w Fakcie ;p

 
14. wilku Środa, 31 października 2007, 18:03:20
 

ej gosciu piszesz jakies bzdety bez sensu :/, jakby to byla jakas konkurencja dla google to niebyloby tego netsprinta na samej gorze google pod te slowa, ale google takie cos nie zaszkodzi

 

Dodaj komentarz:

Wyślij pustą wiadomość, aby śledzić komentarze przez bota.
Komentarze są własnością osób komentujących.
Właściciel bloga nie ponosi za nie odpowiedzialności.
Komentarze nie na temat będą usuwane.

Ofiara

Jeśli powyższy wpis przydał Ci się w jakiś sposób,

autorowi :-)

Czytelnicy:

« wszystkie wpisy