Piotr Konieczny

konsultant ds. bezpieczeństwa, podróżnik,
hobbystycznie fuksiarz i gadżeciarz
szkot, prawie spadochroniarz...
nienawidzi zielonego.


« wszystkie wpisy |

Czwartek, 20 lipca 2006 :: 12:29:58

Nowe Google, specjalnie dla niewidomych

Od dziś, na stronach laboratoriów Google można testować kolejną specjalistyczną odsłonę najpopularniejszej wyszukiwarki internetowej. Oto Accessible Web Search for the Visually Challenged .
darmowy hosting obrazków

Na całym tym usability (tak śmiertelnie poważnie traktowanym przez blogerów), przyznaję, znam się mało. Osobiście, w zupełności wystarczają mi opcje, jakie oferuje Opera. (User mode).

W moim odczuciu, nowe Google przyda się nie tylko osobom, które mają problemy ze wzrokiem. W Google Accessible zauważyć można całkiem inne podejście do wyszukiwania informacji — oto najprostsze (pod kątem budowy) strony są punktowane najmocniej i co za tym idzie, to one najwyżej znajdują się w rankingu. Wszystko po to, żeby szukający, najpierw otrzymał rezultaty czytelne (tj. niesprawiające problemów czytnikom ekranowym. Kontrprzykład, strony z ukrytym tekstem).

Warto zauważyć, że wyszukiwarka dla niedowidzących nie serwuje reklam, a snippety są rozciągnięte na całą szerokość ekranu. Grafika na stronach z wynikami także została ograniczona do minimum. Jedyne zastrzeżenia, jakie można mieć, to ciągle śmieciowy kod HTML na stronie rezultatów, ale dopóki czytniki ekranowe sobie z nim radzą, wszystko jest OK.

Proste jest piękne?

To, że Google od dawna stawia na prostotę, wiemy wszyscy. Ci mniej doświadczeni, cieszą się, bo nie giną w gąszczu skomplikowanych i pokrętnych opcji, szybko uczą się narzędzia i potrafią sprawnie je wykorzystać. Ci bardziej doświadczeni, piszą własne wrappery (pluginy, programy, etc, bazujące na udostępnianym API) i też potrafią dostosować sobie Google do własnego zapotrzebowania. Równowaga idealna?

Nowa jakość od Google

Zastanawiam się, jak (szybko) zareaguje konkurencja... Przy obecnej sile perswazji, którą od niedawna prezentuje Google, wydaje się, że wszystkie produkty tej firmy skazane są na sukces. O nawet najmniejszej premierze, piszą wszyscy, począwszy od branżowych źródeł informacji, aż po magazyny mody...

Marzy mi się, żeby Google wykorzystało swoją potęgę w "słusznej sprawie" i oprócz forsowania rozwiązań takich jak Jabber (popieram!), zajęło się "naprawą internetu" np. DNS-ów.

Wyobrażacie sobie? Google przedstawia nowe rozwiązanie odnośnie przestarzałych serwerów nazw, tworząc na swojej infrastruktucze root-serwery; bezpieczniejsze i kompatybilne z obecnym standardem. Dodatkowo, za darmo, umożliwia rejestrację w systemie, zarówno właścicielom domen prywatnych jak i firmowych... IMHO byłby to największa zmiana w internecie, od początku jego powstania. Vint Cerf pewnie by się ucieszył... (chociaż krążą pogłoski, że ojciec internetu przygotowuje własną rewolucję związaną z adresami IP, pod okiem Google rzecz jasna).

Wracając do wyszukiwarki dla osób niedowidzących: Brawo Google!

• Następny post: Google Future, czyli wyszukiwanie informacji przy pomocy zdjęć, obrazków i tagów RFID
• Poprzedni post: A Double decker just crashed 5 meters from my window!

 

Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.

 

« reszta wpisów | • trackback | ‡ torturuj posta!

Komentarze:

1. SirMike Czwartek, 20 lipca 2006, 13:19:18
 

Tylko cos chujowato dziala. Dlaczego wyszukuje cos innego niz zwykle google?

 
2. SirMike Czwartek, 20 lipca 2006, 13:20:21
 

aaa, nie doczytalem :P
Juz jasne.

 
3. reod Czwartek, 20 lipca 2006, 13:39:22
 

swoją drogą nie rozumiem czemu google nie usemantyczni i nada użyteczności tabelkowym potworom swoich stron...
Przebudowa stron zajęła bym im góra dzień, a webmasterzy googla chyba posiadają odpowiednie umiejętności.

 
4. mcv Czwartek, 20 lipca 2006, 13:40:47
 

„Na całym tym usability (…)”

usability (użyteczność, wygoda) != accessibility (dostępność dla niepełnosprawnych) ;þ

 
5. Piotr Konieczny Czwartek, 20 lipca 2006, 13:47:46
 

mcv: Dzięki. Potwierdziłeś tylko, że się na tym nie znam :-)

Do tej pory wydawało mi sie, że jeśli jeden z drugim mówi, że menu nie wolno robić na obrazkach, a tylko i wyłącznie tekstowo, w dodatku na liście z display:inline, to właśnie jest to całe, (mgliste dla mnie) usability, przy którym, nota bene, często wspomina się o WAI (a więc, jak rozumiem o accessability).

 
6. mcv Czwartek, 20 lipca 2006, 15:01:42
 

Moim zdaniem menu może być na obrazkach, byle atrybuty alt miały poustawiane ;-) No i żeby tekst był w miarę duży, żeby jak kto niedowidzi, to żeby też mógł przeczytać.

Choć fakt faktem, że tekstowe menu łatwiej uaktualnić :þ

 
7. GiM Czwartek, 20 lipca 2006, 16:35:59
 

ech marzenia piko, marzenia, pozatym zauważ, że google robią wszystko 'na swoją modłę' :-)...

 
8. Riddle Czwartek, 20 lipca 2006, 19:06:33
 

Bo ich 1% użytkowników to bloggerów 85% :]

 
9. Wanted Piątek, 21 lipca 2006, 01:51:54
 

A co jest złego w systemie DNS? Wprowadzenie darmowych domen spowodowałoby jeszcze większy burdel, np. powiedzmy pojawia się film Superman i cybersquatterzy natychmiast rejestrują superman2.com, itd. do 10000, na wypadek gdyby te części powstały, bo przecież nic to ich nie kosztuje. Nie byłoby żadnej bariery przed cybersquattingiem.

Obecny system jest IMHO zbyt płaski. Wygląda to tak, jakby w realu wszyscy mieszkali na paru ulicach: ulica ".com", ".net". Lepszy byłby system progresywny: dla danej osoby/firmy pierwsza domena jest tania, każda następna powiedzmy dwa razy droższa od poprzedniej. Trudno jednak rozwiązać skutecznie identyfikację.

 
10. Piotr Konieczny Piątek, 21 lipca 2006, 02:34:33
 

Wanted: Ooops. Faktycznie, trochę pokracznie się wyraziłem... Chodziło mi o darmowe udostępnienie lepszego/nowocześniejszego zaplecza technologicznego dla DNS (rozproszenie, zabezpieczenia kryptograficzne przed spoofowaniem, i inne bajery dające DNS-om nowe funkcjonalności), ale wszystko na tych samych zasadach "biznesowych" co teraz. Czyli nie wynalezienie koła na nowo, ale zamiana z drewnianego na stalowe.

Użytkownik dalej musi kupić i zarejestrować domene. Ot, Google, z całym swoim dorobkiem sprzetowym i doświadczeniem w prowadzeniu DataCenters IMHO mogłoby się lepiej zaopiekować serwerami DNS.

Do zrobienia z DNS jest trochę, wystarczy ^G "DNS attacks", żeby dostrzec, że nie wszystko jest idealne...

PS: Niektórzy już teraz zapisują sobie adresy IP ulubionych usług... na wszeki wypadek, gdyby kiedyś ta bańka miała pęknąć.

Natomiast, w kontekście Twojego przestrzennego DNS... ciekawa sprawa! Być może do indentyfikacji można wykorzystać algorytmy podobne do PR? Iksiński ma już trzy domeny, więc następna kosztowałaby go $5000 (zgodnie z rosnącą ceną, zapobiegającą cybersquattingowi), ale wszystkie trzy domeny Iksińskiego są popularne i doceniane, a oprócz tego niosą sporą wartość edukacyjną, dajmy więc iksińskiemu zniżkę $ -4999, bo z dużym prawdopodobieństwem i kolejna jego domena okaże się przydatna ludzkości. Jeśli po miesiącu, iksiński wrzuci pr0n na nową domenę, to zrobimy mu rm -rf na wszystkich domenach, które zarejestrował w naszym systemie. (Tak, system zaufania, to najtrudniejsze co próbuje się zbudować w internecie od lat...)

 
11. GiM Piątek, 21 lipca 2006, 12:34:07
 

ech nie wiem jak się odnieść do tego doświadczenia po _moich_ doświadczeniach na SoC, wszystkie terminy mineły, a kasy nie widać ;-> (tak wiem, że to problem logistyczny, ale nic to).

Ludzie zaczynają się już delikatnie mówiąc niepokoić, chociaż LH obiecała, że wszystko jest pospieszane i ponaglane i DOSTANIEMY kasę.
Mam nadzieję, że z second term payment nie będzie takich problemów.

Co do DNSów zgadzam się, są kulawe i czekam aż ktoś to poprawi (bo jednak, żeby namówić przynajmniej pół świata na zmiany 'podstaw internetu', to trzeba mieć trochę większe przebicie niż jedna osoba, więc sam się za to nie zabiorę :D).

 
12. omg Piątek, 21 lipca 2006, 20:11:54
 

<ot>
Piko: Czy Stat4u pozwala na umieszczanie innego bannera, niż ten oficjalny? I zawsze mnie to zastanawiało: Po co zakładać hasło na statystyki? Twojego bloga na pewno ogląda baardzo duża ilość osób, więc takie ogólnodostępne statystyki pomogłyby w przyciągnięciu np. potencjalnych reklamodawców.
</ot>

 
13. Piotr Konieczny Piątek, 21 lipca 2006, 20:24:36
 

omg:
ad. 1) Przeczytaj regulamin S4U (Można :-)

ad. 2) Po to, żeby X nie mógł się domyślić IP Y-ka oraz słów kluczowych. Abstrahując od S4U, czy Analytics też chciałbyś mieć dostępne bez hasła? :P

ad. 3) Nie startuje do miana najpoczytniejszego bloggera -- to zostawiam Panom, którym nicki zaczynają się na dalsze niż P litery alfabetu, lubią jak im rośnie oraz źle śpią, jeśli czyjaś notka jest powyżej ich na top10 10przykazań :>

Ergo, nie mam zamiaru chwalić się statystykami bloga publicznie. Jeśli jesteś taki ciekawy, to masz podpowiedź: gdyby grin-blog był w blox.pl to znalazłby się w pierwszej dziesiątce napoczytniejszych blogów wg informacji, które zdobył P. Wimmer.

Reklamodawcy? Przecież na blogu w Polsce ciągle nie da się zarobić...

 
14. omg Sobota, 22 lipca 2006, 01:12:10
 

Ku!$%^, nacisnąłem wyślij i nie ma wiadomości :/
Jeszczea raz:

Czemu nie chcesz, aby ludzie poprzeglądali słowa kluczowe?

Nie korzystam z Gógle analytics, więc nie wiem.

Wg mnie na bardzo popularnym blogu- tak jak na stronie dałoby się zarobić. Być może jest to jednak tylko opinia człowieka, chcącego nową cyfrówkę ;P.

 
15. alberht Niedziela, 23 lipca 2006, 18:10:38
 

szkoda tylko, że mają kodowanie iso-8859-1 ...;/

 

Dodaj komentarz:

Wyślij pustą wiadomość, aby śledzić komentarze przez bota.
Komentarze są własnością osób komentujących.
Właściciel bloga nie ponosi za nie odpowiedzialności.
Komentarze nie na temat będą usuwane.

Ofiara

Jeśli powyższy wpis przydał Ci się w jakiś sposób,

autorowi :-)

Czytelnicy:

« wszystkie wpisy