Czwartek, 20 lipca 2006 :: 12:29:58
Nowe Google, specjalnie dla niewidomych
Od dziś, na stronach laboratoriów Google można testować kolejną specjalistyczną odsłonę najpopularniejszej wyszukiwarki internetowej. Oto Accessible Web Search for the Visually Challenged .
Na całym tym usability (tak śmiertelnie poważnie traktowanym przez blogerów), przyznaję, znam się mało. Osobiście, w zupełności wystarczają mi opcje, jakie oferuje Opera. (User mode).
W moim odczuciu, nowe Google przyda się nie tylko osobom, które mają problemy ze wzrokiem. W Google Accessible zauważyć można całkiem inne podejście do wyszukiwania informacji — oto najprostsze (pod kątem budowy) strony są punktowane najmocniej i co za tym idzie, to one najwyżej znajdują się w rankingu. Wszystko po to, żeby szukający, najpierw otrzymał rezultaty czytelne (tj. niesprawiające problemów czytnikom ekranowym. Kontrprzykład, strony z ukrytym tekstem).
Warto zauważyć, że wyszukiwarka dla niedowidzących nie serwuje reklam, a snippety są rozciągnięte na całą szerokość ekranu. Grafika na stronach z wynikami także została ograniczona do minimum. Jedyne zastrzeżenia, jakie można mieć, to ciągle śmieciowy kod HTML na stronie rezultatów, ale dopóki czytniki ekranowe sobie z nim radzą, wszystko jest OK.
Proste jest piękne?
To, że Google od dawna stawia na prostotę, wiemy wszyscy. Ci mniej doświadczeni, cieszą się, bo nie giną w gąszczu skomplikowanych i pokrętnych opcji, szybko uczą się narzędzia i potrafią sprawnie je wykorzystać. Ci bardziej doświadczeni, piszą własne wrappery (pluginy, programy, etc, bazujące na udostępnianym API) i też potrafią dostosować sobie Google do własnego zapotrzebowania. Równowaga idealna?
Nowa jakość od Google
Zastanawiam się, jak (szybko) zareaguje konkurencja... Przy obecnej sile perswazji, którą od niedawna prezentuje Google, wydaje się, że wszystkie produkty tej firmy skazane są na sukces. O nawet najmniejszej premierze, piszą wszyscy, począwszy od branżowych źródeł informacji, aż po magazyny mody...
Marzy mi się, żeby Google wykorzystało swoją potęgę w "słusznej sprawie" i oprócz forsowania rozwiązań takich jak Jabber (popieram!), zajęło się "naprawą internetu" np. DNS-ów.
Wyobrażacie sobie? Google przedstawia nowe rozwiązanie odnośnie przestarzałych serwerów nazw, tworząc na swojej infrastruktucze root-serwery; bezpieczniejsze i kompatybilne z obecnym standardem. Dodatkowo, za darmo, umożliwia rejestrację w systemie, zarówno właścicielom domen prywatnych jak i firmowych... IMHO byłby to największa zmiana w internecie, od początku jego powstania. Vint Cerf pewnie by się ucieszył... (chociaż krążą pogłoski, że ojciec internetu przygotowuje własną rewolucję związaną z adresami IP, pod okiem Google rzecz jasna).
Wracając do wyszukiwarki dla osób niedowidzących: Brawo Google!
• Następny post:
Google Future, czyli wyszukiwanie informacji przy pomocy zdjęć, obrazków i tagów RFID
• Poprzedni post:
A Double decker just crashed 5 meters from my window!
Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.