Piotr Konieczny

konsultant ds. bezpieczeństwa, podróżnik,
hobbystycznie fuksiarz i gadżeciarz
szkot, prawie spadochroniarz...
nienawidzi zielonego.


« wszystkie wpisy |

Czwartek, 10 sierpnia 2006 :: 12:59:13

Wygrałem ze śmiercią! (2:0)

Niektórzy uważają, że przyszłość zapisana jest w gwiazdach i można ją przewidzieć za pomocą szklanej kuli... Inni twierdzą, że istnieje matematyczne wyjaśnienie sensu naszego życia, podobnie jak i równanie na przyszłość...

Poglądy ludzi na śmierć różnią się w zależności od pochodzenia, wiary i wykonywanego zawodu. Innych ‘wartości’ zgonu dopatruje się Chrześcijanin, innych morderca, czy lekarz. Niektórym śmierć niesie radość z wyzwolenia — podczas gdy kolejnych przeszywa strachem... Czy wiesz, co przyniesie Tobie?

Ustąp pierwszeństwa

Nie pisałbym do Was, gdyby parę lat temu, samochód wjechał na skrzyżowanie pół sekundy wcześniej. Zostałbym zmiażdżony przez rozpędzonego Lanosa, który przy prędkości ‘stoparę’ przywitałby się ze mną od prawej strony. Bez guza i stłuczki się jednak nie obyło. Szczęśliwie, wszyscy uszli z życiem, czego nie można powiedzieć o skasowanych samochodach i latarnii sztuk jeden...

Obserwacje: Przy prędkości 5km/h zderzenie z innym samochodem potrafi człowiekiem rzucić, zwłaszcza, jeśli nie ma zapiętych pasów. Od tamtej pory, robię to zawsze, nawet na tylnim siedzeniu ;-p

Czarny humor: Po wybuchu poduszek, świadek zdarzenia, w wieku podeszłym, rozpoczął krzyki: O mój Boże, tu w krzakach leży but, ale nie widzę nogi! Muśnięty Lanos, zatoczył piruet, latarnia obcięła mu bagażnik, rozsypując jego zawartość (sprzęt sportowy, w tym buty) po okolicznych zaroślach...

Jakby tego było mało, obaj kierowcy spotkali się dnia następnego, na przystanku autobusowym... :-)

Mistrz kierownicy w (jednym) kroku

Obsada: Mój nowy mp3player, Ja, TIR.

Idę poboczem, gra sobie muzyczka, postanawiam przejść na drugą stronę, obracam się o 90 stopni i czuję falę powietrza, patrząc na kolorowe coś – przemyka przede mna plandeka TIRa... Ciężko mi oszacować odegłość, ale gdybym miał dłuższy nos a na nim pryszcza, to pewnie zahaczyłbym nim o Tira...

Zapamiętaj!

Dobre uczynki – może to dzięki nim mi się udało? (Gdyby nie moja ręka, już dwa razy znajomego potrąciłby samochód).

Założę się, że większość z Was, mimo młodego wieku, otarła się już o śmierć — albo uratowała komuś życie...

No więc, jaka jest Wasza historia? Zachęcam do opisania jej na własnych blogach — tego typu wydarzenia warto pamiętać i szczegółowo przeanalizować...

• Następny post: Jak szybko piszesz na klawiaturze?
• Poprzedni post: Zastrzel Big Bena, polataj nad Londynem! (Google'owy Symulator Lotu)

 

Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.

 

« reszta wpisów | • trackback | ‡ torturuj posta!

Komentarze:

1. Piotr Konieczny Czwartek, 10 sierpnia 2006, 13:02:47
 

PS: W kontekście notki, do głowy przychodzą dwa filmy: Final Destination i serial Numb3rs (chyba jeszcze nieemitowany w PL telewizji, bo o internecie, nie odważę się tego powiedzieć :P).

 
2. wizard3k Czwartek, 10 sierpnia 2006, 13:31:04
 

Tylko, że śmierć ten 1 punkcik na pewno zdobędzie..

 
3. Bartini Czwartek, 10 sierpnia 2006, 13:47:04
 

Popraw link w tekście, to możemy o tym pogadać :p

 
4. olaf Czwartek, 10 sierpnia 2006, 14:04:14
 

możesz wygrwać 99:0 a smierć powie Ci: DIAMENTOWY GOL PIOTRZE

 
5. olaf Czwartek, 10 sierpnia 2006, 14:05:18
 

Polecam MORT Terrego Pratchetta i inne jego arcydzieła z sagi o dysku w których śmiercia zawsze mówi DUŻYMI LITERAMI

 
6. ŚMIERĆ Czwartek, 10 sierpnia 2006, 14:20:50
 

CO TO ZA WYNALAZEK TEN JOGGER?
JUŻ ZMIERZAM PO CIEBIE OLAFIE!

 
7. maz Czwartek, 10 sierpnia 2006, 14:47:11
 

No ja wygrywam już 4:0. Nawet o tym wczoraj napisałem ;)

 
8. msierant Czwartek, 10 sierpnia 2006, 15:08:18
 

Ja zaczynam tracić rachubę. Ostatnio też był odtwarzacz MP3, do tego słuchawki typu in-ear, francuski traktor i koleżanka która w ostatniej chwili mnie odciągnęła ;)

 
9. Piotr Konieczny Czwartek, 10 sierpnia 2006, 15:16:41
 

Olaf: Prawda... Niektórym jedank daje szanse raz, a nawet dwa - Smierc kliniczna.

 
10. Jeszcze żywy Czwartek, 10 sierpnia 2006, 16:01:55
 

A ja codziennie wygrywam kiedy wychodzę z chałupy. No bo poparzta, wszędzie Al Quaida, dresy, giertychy, pijani kierowcy, milicja a jak ktoś ma pecha to i w drewnianym kościele cegła mu.

 
11. omg Czwartek, 10 sierpnia 2006, 16:24:56
 

Jedyną rzeczą jaką pamiętam to sytuacja sprzed paru miesięcy- wchodzę pewnego wieczoru do pokoju, zapalam światło i bum- żarówka rozpryskuje się na cały pokój :P. Mogłem doznać poważnych obrażeń naskórka!

 
12. inosak Czwartek, 10 sierpnia 2006, 16:44:30
 

@omg: omfg! ;P

mieszam w kablach pod stołem, który ledwo trzyma 2 kompy + stary ciężki monitor. sekundę po "wydostaniu się" spod stołu - trzask ;]

 
13. derdan Czwartek, 10 sierpnia 2006, 17:42:49
 

mp3 playery potrafią skuteczne odizolować od środowiska - podczas namiętnego słuchania staram się jednak delikatnie je słyszeć

 
14. sznik Czwartek, 10 sierpnia 2006, 18:12:02
 

Nie zapięte pasy?
MP3player przy publicznej drodze?

Ja bym to nazwał głupotą, a nie otarciem się o śmierć. ;P

 
15. olaf Czwartek, 10 sierpnia 2006, 18:13:19
 

Sznik: zaliczyłem klasycznego ROTFLA kiedy Twój komentarz przyszedł mi z nagłówkiem zawierającym słowo "Wygrałem" :D

 
16. Yano Czwartek, 10 sierpnia 2006, 20:16:09
 

4 lata temu uniknąłem zderzenia na przejściu z 4 dresami zapakowanymi w samochodzie. Pisk opon i widok reflektorów świecących prosto na ciebie potrafi sparaliżować. Na szczęście w ostatniej chwili się cofnąłem o pół kroku (choć i tak złożyłem lusterko od strony kierowcy).

Poza tym nie polecam "skoków na główkę" na torowisko tramwajowe i zabawą w domowego piromana. W pierwszym przypadku straciłem wizję na jakieś 15-20 minut w drugim - przez ~3 tygodnie słuchałem tylko w mono.

 
17. olaf Czwartek, 10 sierpnia 2006, 20:18:13
 

od siebie to nie polecam rozbijać auta na drzewie

 
18. Luke Mica Czwartek, 10 sierpnia 2006, 20:50:00
 

taaak... a ja dzisiaj jechałem sobie busem. jego kierowca wyprzedzał "na czołówkę" - widziałem już przód auta z naprzeciwka na jego nosie.

a w ogóle to takie wyprzedzanie jest potworne - sam to parę razy przepraktykowałem i oby nigdy więcej.

 
19. novy Niedziela, 22 kwietnia 2007, 13:42:54
 

Hej
Ja kiedys tez otarłemsie o smierc. Miałemwtedy hmm chyba 13 lat. Mieszkam na wsi. Był majowy poranek, wychodziłem z domu na przystanek autobusowy gdzie miał przyjechać autobus do szkoły. Wyszedłem z domu i szłem poboczem ulucy w stronę przystanku jednak zawróciłemsie bo zapomniałem zeszytyu z polskiego. gdy wchodziłęm do domu usłyszałem straszny huk. była to przyczepa którą ciagną mój sąsiad ciagnikiem. Ogczepiła mu sie od drugiej przyczepy i poleciała prso na pobocze. gbybymsie nie cofną do domu po zeszyt był bym w tamtym miejscu jako ofiara podejżewam ze śmiertelna bo nie przeżył bym zdeżenia z przyczepą. Dziękuj e Bogu że zapomniałem wtedy tego zeszytu. Pozdro.

 
20. Emily Niedziela, 02 marca 2008, 01:22:27
 

ja sie parokrotnie otarłam o śmierć :) słuchawki w uszach, zielone świtło na przejściu to idę. pech chciał że autobusy też zielone miały. jakiś gostek pociągnął mnie w tył bo tak to by było 1:0 do śmierci. i potem jesczze kilkakrotnie z busami i tirem :)

 
21. cezka Niedziela, 17 lipca 2011, 01:20:03
 

ostatnio wokół mnie pojawiają się różne głosy jedni boją się śmierci, inni się z niej śmieją, a kolejni chcą przed nią uciec jak najdalej, ale przecież wiadomo, że ona doścignie nas wszędzie, może gdybym znała datę jej odwiedzin nic nie byłoby dla mnie straszne, w poszukiwaniu czegoś w stercie tego wszystkiego trafiłam na takie coś http://smierc.org/ i zastanawiam się czy warto, czy kliknąć wypełnić i wiedzieć

 

Dodaj komentarz:

Wyślij pustą wiadomość, aby śledzić komentarze przez bota.
Komentarze są własnością osób komentujących.
Właściciel bloga nie ponosi za nie odpowiedzialności.
Komentarze nie na temat będą usuwane.

Ofiara

Jeśli powyższy wpis przydał Ci się w jakiś sposób,

autorowi :-)

Czytelnicy:

« wszystkie wpisy