Piotr Konieczny

konsultant ds. bezpieczeństwa, podróżnik,
hobbystycznie fuksiarz i gadżeciarz
szkot, prawie spadochroniarz...
nienawidzi zielonego.


« wszystkie wpisy |

Poniedziałek, 09 października 2006 :: 22:30:11

Mój pierwszy raz

To był rok 1996. Teleekspres właśnie pokazał materiał pt. "zjazd polskich hackerów". Banda pryszczersów w poobciąganych czarnych swetrach i długich włosach siedziała przed terminalami. Tak... ekrany ich monitorów były czarne, a gdzieniegdzie przeskakiwały białe znaki. Niewątpliwie pracowali w trybie tekstowym.

Powiedziałem do mamy: "Wielcy mi hakerzy. Już dawno wyszedł nowy, graficzny Windows, a oni ciągle hakują pod starym DOS-em." Komputerowi amatorzy - pomyślałem.

To był mój pierwszy raz z Linuksem, którego spotkałem w najpiękniejszej, tekstowej odsłonie. Nie wiem, czy kiedyś wybaczy mi moją ignorancję i to, że wziąłem go za DOS-a...

A Ty? W jakich okolicznościach po raz pierwszy zetknąłeś się z Linuksem?

• Następny post: Telekonferencja z Google
• Poprzedni post: Post (bardzo) Sponsorowany: Dreamhost - zdecydowania najlepszy (najtańszy, największy, naj...) hosting!

 

Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.

 

Tagi:

« reszta wpisów | • trackback | ‡ torturuj posta!

Komentarze:

1. legalnycyklista Poniedziałek, 09 października 2006, 22:48:41
 

kupiłem z gazetą (:
redhat 6.coś, acz tylko zawalał dysk (tzn raz na miesiąc włączyłem i oglądałem 'o, co to?')
tak na serio, kiedy instalacja niosła ze sobą wywalenie windows, to przy mandrake 9.0, który wtedy był dla mnie najlepszy
jeśli chodzi o zetknięcie... to tak jakoś po prostu wyszło (-; , miałem już dość szarości i wszechobecności windows.
a aktualnie posiadam debiana (sid).

 
2. ProgART Poniedziałek, 09 października 2006, 22:50:15
 

4 lata temu poszedłem do kiosku po gazetę z linuxem, i trafiłem na Slackware 8.1 oczywiście nie wiedząc, w co się pakuję. Super było :-)
I jest. Dziś używam Gentoo i FreeBSD.

 
3. Oskar Krawczyk Poniedziałek, 09 października 2006, 23:17:15
 

O matko, uświadomiłeś mi teraz jak długo to ja jestem pseudo-gikiem... Okazuje się że już w roku 1998 miałem swój pierwszy raz z linuksem, a dokładniej z distrem Mandrake 5, pamiętam jak do dziś że instalacja owego była moim największym błędem (w tamtych czasach). Potem próbowałem jeszcze kilka razy bawić się linuchem, od ŚP Redhata po różne odmiany knoppixów, ale niestety linux to nie system dla mnie - zgine za to co powiem - ale linux jest po porstu za mosiężny dla mnie :) Poza tym nie mam czasu się babrać w to, muszę coś zrobić to robię to na OSX w 3 minuty a na linuksie zajęłoby to dwa dni :P Ale z drugiej strony i tak jestem lepszy od zwykłego okienkowca, przecież OSX to wariacja unix-a :) Miłego dnia i nocy.

 
4. marcoos Poniedziałek, 09 października 2006, 23:34:39
 

Z Linuksem w 1999, ale wcześniej jako webmaster mojej szkoły miałem styczność z HP-UX via połączenie SLIP. ;-)

 
5. Uzytkownik Poniedziałek, 09 października 2006, 23:42:53
 

Trochę w szkole. Potem jak dostałem komputer to mandarynkę. Trochę trwała przesiadka, ale w końcu nie wiem, jak można używać pewnego popularnego OS'u...

 
6. msierant Wtorek, 10 października 2006, 00:01:13
 

Jesień 2004. Windows mnie nużył i chciałem odmiany. I dostałem - Mandarynkę 9.1. A potem kolejne wersje 10, przerwa na Ubuntu, Fedora 4, Ubuntu i z powrotem Windows, od początku tego roku. :P
W 2007 mam zamiar wejść razem z MacOS 10.4 ;)

 
7. dosiek Wtorek, 10 października 2006, 00:05:38
 

Z opisem systemu? W Bajtku, więc na pewno <=1996 rok. Wtedy zapragnąłem go mieć. ;)
Pierwszy fizyczny kontakt? Bodajże 1997. Podstawowe pytanie wtedy: "Kto to jest ten root?" ;)

 
8. Unit03 Wtorek, 10 października 2006, 00:07:58
 

Ze 3 lata temu, nie pamiętam dokładnie, RedHat7.0 bodajże ale tylko zawalał dysk.
Potem (całkiem niedawno, jakieś 1,5 roku temu) Mandaryna 10, poużywałem aż rok temu ktoś mnie uświadomił ;-) (:*) i od tamtej pory Slackware (ciągle ostatnia w pełni stable wersja, nie mam jeszcze 11 ale jak do niej zapdejtuje to będe leciał z currenta chyba).

 
9. Krzysiek S. Wtorek, 10 października 2006, 00:25:37
 

Pod koniec 1999 roku, kiedy w którymś z "Enterów" zamieszczono WinLinuksa. Zainstalowałem, pobył ze dwa tygodnie, bo dość szybko zainstalowałem normalną dystrybucję - Corel Linuksa, który okazał się ogromnym niewypałem, ale pobył ze dwa miesiące u mnie na dysku. Potem w ręce mi wpadł Mandrake 7 (ze wszystkich Mandrake'ów, siódemka była najlepsza). Potem Mandrake 7.1, którego szybko wywaliłem, bo był zwyczajnie spaprany i wróciłem do 7.0; 7.2, którego chyba miałem najdłużej; i tak aż do 10.0, z którym pożegnałem się w lato 2005 roku, kiedy to poznałem Ubuntu. Póki co jestem w stałym związku z Ubuntu (a nawet dwoma ;-)) Oczywiście, przez te prawie siedem lat miałem też małe skoki w bok: Slackware, Debian, PLD, TurboLinux, i raz z FreeBSD ;-)

 
10. ODDie Wtorek, 10 października 2006, 01:20:52
 

ok. 2002 usłyszałem o linuxie i "na chwilkę" próbowałem ówczesnego RedHata i Debiana. Przerażały mnie.
Potem (adekwatnie do czasów wydania) Mandarynem9.1 i 10.1, dłuuga przerwa, z zabawą cygwinem pod Win (poczułem niedowład Windoozy:)), aż do czasu pierwszego Ubuntu/Kubuntu i Gentoo2004.3 bodajze. Od ~roku siedzę praktycznie non-stop w Gentoo - od Windoozy się odciąłem (przynajmniej tej natywnej;))

 
11. Wanted Wtorek, 10 października 2006, 03:45:51
 

1997, jakaś dystrybucja mini-linux na czterech dyskietkach 3,5", oparta na Slacku i instalowana na UMSDOS-ie (czyli nakładka na FAT16, aby nie robić dodatkowej partycji). Trochę eksperymentów ale poważniejsze zainteresowanie to Debianem (wersja bo, 1.3) od gdzieś 1998.

 
12. teodor Wtorek, 10 października 2006, 08:20:38
 

1998, w CHIP pojawił się RH 5.2, postraszyli mnie że to skomplikowany system, ale zainstalowałem. Potem była kompilacja pierwszego jajka, też mnie postraszyli, że pad zasilania i coś nie dobrego się stanie. Długo nie gościł na dysku, zupełnie nie wiedziałem do czego może mi się przydać, a zajmował dość cenne miejsce. Potem z płytą Abit dostałem jakiegoś Linuksa, jakiś Corel Linux również się przewinął. Dość długo byłem wierny MDK, od 7 do którejś tam wersji. W CHIP pojawił się artykuł o PLD, chyba nawet wywiad z kloczkiem sie odbył, no i do dzisiaj pozostałem wierny Bocianowi. Tia a od 5 dni znowu pojawił się Windows na hdd, studiowanie bez niego na PP jest dość męczące \:

 
13. Łukasz Derkacz Wtorek, 10 października 2006, 08:39:51
 

Red Hat 3.0 na dysku 40MB, nie zrozumialem co znaczy kompiling kernel w czasie instalacji i sie zmeczylem czekaniem.....
Potem Aurox I Slack 8 lat pozniej ;(
Został slack...

 
14. Łukasz Derkacz Wtorek, 10 października 2006, 08:41:33
 

Eee. Za wcześnie jest.. MIało być:
8 Lat przerwy miałem, i żałuje bardzo.

 
15. Adamk Wtorek, 10 października 2006, 09:34:12
 

W bajtku opisywali kiedys jakiegos wczesnego RedHata, jeszcze na dyskietkach.

 
16. Tomek Wtorek, 10 października 2006, 10:41:00
 

Slack 3.0 czy 4.0, jajko to bylo wtedy co okolice 2.0.20?

 
17. Medra Wtorek, 10 października 2006, 11:19:30
 

1998rok, dzięki koledze który robił, robi i będzie robił z Linuksami cuda. Ale teraz nie pamiętam czy to było konto shellowe w którym conieco zobaczyłam, czy pokazał mi u siebie w pracy na kompie - zbyt dużo się dla mnie w 98roku działo :) W każdym razie pokazał mi oba, po czym polecił zainstalować - tak też się stało, aczkolwiek RH 5.2 bodajże przegrał ze zbyt małym dyskiem jak na potrzeby :( A szkoda.

 
18. DarkStar Wtorek, 10 października 2006, 11:39:24
 

W 2000r, nie wiem jaka dystrybucja, napędzało to to serwer kafejkowy. Co ciekawe - najpierw nauczyłem się obsługi IRCa z LiCe oraz programu pocztowego PICO. ;P Można powiedzieć, że terminal był dla mnie czytnikiem poczty i klientem IRCa.

A później to już różnie bywało (Mandrake - nieudane próby, blech; Slackware - świetna szkoła, tu dopiero czegoś się nauczyłem; PLD). Miałem też shella na OpenBSD. Obecnie nie używam *nix'ów wcale...

 
19. trochej Wtorek, 10 października 2006, 17:43:14
 

Chyba w 1997. Któryś RedHat. Ja miałem wtedy Macintosha, LC630. Nic dziwnego, że kiedy po instalacji trzeba było sie ostro namęczyć, żeby zobacyć prymitywne iksy, to mi się odechciało. Kiedy jednak wymieniłem komputer na Peceta, szybko okazało się, że Linuks miecie. Później zrobiliśmy z bratem zrzutę i kupiliśmy RH 5.2. Mam do tej pory. Takiw pudełku, z drukowaną instrukcją. Conajmniej od 1998 Debian, aż po dziś.

 
20. Cukier Wtorek, 10 października 2006, 18:23:51
 

1997, 1 klasa Liceum, znajomy przyniosl z jakiejs gazety...
Instalowalem z 5 razy zanim udalo mi sie to okielznac..
Pozniej CHIP i RH 5.0 ktory na dlugo zagoscil na mym komputerze, sluzyl za serwer IRC/WWW/SQUID i wlasciwie na nim sie zaczelo... Pozniej byly Debiany, FreeBSD, OpenBSD..
Obecnie Debian/Ubuntu, FreeBSD jak i komercja: RHEL, SLES, SLED i inne wynalazki..

 
21. skazi Wtorek, 10 października 2006, 19:12:22
 

1995. znajomy skusilm mnie na "świeże jądra prosto z Finlandii", zaczynalem z dokumentacja wydrukowana na papierze, jakies 15cm w 2 segregatorach A4 :o)

 
22. radious Wtorek, 10 października 2006, 21:02:49
 

PCWK i Suse ileś tam, do tej pory mam tę płytkę w domu:) Znajomy guru mi wtedy mnóstwo pomagał, a Linuks został:)

 
23. Andrzej Wtorek, 10 października 2006, 22:12:38
 

Mandrake 9.0 bodajze 2003 rok :)

 
24. Didimos Środa, 11 października 2006, 10:10:34
 

Kolega z Uniwersytetu Edynburskiego pokazał mi w 1996 r. swoją pracę semestralną. Była na tyle profesjonalnie złożona,ze od razu chciałem wiedzieć w czym to zrobione. I wtedy dowiedziałem się o istnieniu TeXa i LaTeXa. Kilka minut później dowiedziałem się o istnieniu Linuxa. Po powrocie do kraju od razu kupiłem Chipa z RedHatem 5.2 zdaje się. Niewiele później zawodowo administrowałem SCO, a od 6 lat już tylko Windows :-( Ale jak piszę jakiś większy dokument to instaluję susła albo Ubuntu i LaTeX...

 
25. Szymczak Piotr Środa, 11 października 2006, 11:16:51
 

Zaczęło sie od Mandrake 10, po drodze była Fedora 3 Mandriva 2005 Aurox, próby z Pld i Debianem, od kiedy pojawiło się Ubuntu w wersji 4.10 (prawdopodobnie) gości na stałe. Można Powiedzieć ze zacząłem sie bawić na przełomie 2003/2004 co i tak uważam za sukces bo 1 własny prywatny komp nabyłem w 2003 na jesieni ;-) Pierwsze pierwsiejsze zetkniecie z linuksem w czystej tekstowej postaci to grudzień 2002 w pracy stał router na RedHacie i czasem jak nie było informatyka a net przestał chodzić to miałem wypisane na karteczce jak zrestartować router ;-)

 
26. sierra_papa Środa, 11 października 2006, 20:18:18
 

Cóż, trzeba było naprawić parę biurek z win98, porobić obrazy partycji, firmy nie było stać na pro-narzędzia jak ghost czy PartitionMagic, więc w desperce sięgnąłem po knoppixa i jeszcze jakieś inne minidistra. I to było TO! Na "dzień dobry" najmilej zaskoczyła mnie wydajność bzipa. :D Na szczęście miałem już wczesniej doświadczenia z alternatywnymi systemami na blaszaku (BeOS i od groma różnych emulacji/wirtualizacji)więc linux nie był aż takim szokiem. Od tego momentu uważam, że dobry admin powinien poznać maksymalną ilość systemów działających na podległym mu hardware'rze. Niestety, do dziś niejeden nie trybi, że używając Partition Logic używa jednoczesnie Visopsysa, a dyskietkowy Partition Magic siedzi na DR DOSie.

 
27. Cezary Czwartek, 12 października 2006, 15:52:16
 

Rok - nie pamiętam (coś koło 1995?). Slack 2.2 lub 2.3 z jądrem 1.2.3 (to na pewno) :) Z całego systemu zapamiętałem to, że sc jest fajny (to tekstowy arkusz kalkulacyjny) oraz to, że nie da sie skasować /proc bo po resecie jakoś robi się od nowa...

 
28. Grzegorz Czwartek, 12 października 2006, 16:50:00
 

Dawno temu CHIP wydał gazetkę Special z RedHatem. Niestety nie spodobało się i tak już zostało do dziś, czego jednak nie żałuję.

 
29. Grzechu Sobota, 14 października 2006, 00:13:10
 

To byl rok, zdaje sie 1995. Dyskietka z jedna z pierwszych wersji Slack'a

 
30. jam łasica Sobota, 14 października 2006, 01:16:39
 

Mój pierwszy raz to Mandrake 8.0
(http://jamlasica.jogger.pl/2006/03/24/zabytkowy-linux-mandrake-8.0-z-2001)
Wcześniej, zanim jeszcze kupiłem płyty, to czytałem różnorakie artykuły w bodajże PC Kurierze i PCWK, więc byłem trochę przygotowany pod względem teoretycznym :)

 
31. lenrock Poniedziałek, 23 października 2006, 10:43:25
 

Rok około 98, ja miałem ze 14 lat i będąc w księgarni informatycznej , zobaczyłem płytkę ze slackiem 3.4 . Kupiłem ją bo była tańsza od Chipa :) . Instalacja jakoś przeszła , nawet kompilację jądra się nauczyłem robić , dopiero jak startx ani razu się mi nie udało odpalić to się w końcu poddałem i sobie darowałem na jakieś 2/3 lata.

 
32. Marcin Środa, 08 listopada 2006, 13:32:49
 

Około roku 2003 Aurox 9.1 Potem próby z Mandrake 9 Teraz w mam Auroxa 12.0 i jestem zadowolony

 
33. q5 Sobota, 30 grudnia 2006, 23:11:16
 

W 2004r.kupiłem czasopismo z Mandrake 10 potem go uaktualniłem aż w końcu 2005r.trafiłem na Ubuntu 5-10 potem 6-04 i 6-10 między czasie trochę się podszkoliłem co nie przyszło mi łatwo i aktualnie zostaje przy Ubuntu ale nie wykluczam możliwości eksperymentowania np. z Suse,Sled.

 
34. kurwa!! Poniedziałek, 07 maja 2007, 16:43:08
 

jebcie się pedały pierdolone udajecie że jesteście bill'ami gates'ami i że potraficie hackować wy kurwy jebane!! jesteście pizdami i huj wam w dupe analfabeci zajebani a co do tych pedofili z poobciąganymi bluzami to chyba z poobciągnietymiu hujami kurwy jebane z gett!!

 

Dodaj komentarz:

Wyślij pustą wiadomość, aby śledzić komentarze przez bota.
Komentarze są własnością osób komentujących.
Właściciel bloga nie ponosi za nie odpowiedzialności.
Komentarze nie na temat będą usuwane.

Ofiara

Jeśli powyższy wpis przydał Ci się w jakiś sposób,

autorowi :-)

Czytelnicy:

« wszystkie wpisy