Piotr Konieczny

konsultant ds. bezpieczeństwa, podróżnik,
hobbystycznie fuksiarz i gadżeciarz
szkot, prawie spadochroniarz...
nienawidzi zielonego.


« wszystkie wpisy |

Piątek, 13 października 2006 :: 21:33:57

Spamują mnie, blogera! Cena popularności czy zielone tło?

Dlaczego każda firma uważa, że pisząc mi e-maila z linijką: PS. Ta wiadomość została wysłana do kilkunastu wybranych autorów blogów sprawi, że jako "blogger" wybaczę jej marketingowy spam, a co więcej, nieodpłatnie poświęcę swój czas i rzucę się do opisywanie kolejnego, nieinnowacyjnego serwisu/usługi?

Ponieważ zjawisko nagabywania bloggerów zdaje się w Polsce narastać - poprzedni tydzień 2; ten tydzień: 3 wiadomości, postanowiłem zamiast recenzji serwisu, zastanowić się nad warunkami ew. reklamy (?) na blogu.

Od dziś, każdemu, kto wpadnie, by w ten sam sposób co powyżej zachęcić mnie do jakiegoś produktu mówię: spamować, to trzeba umieć!. A dodatkowo, dorzucam zasady gry:

1. Zastanów się, czy Twoja usługa w choć w najmniejszym stopniu spójna jest z moimi zainteresowaniami i tematami, o których traktuje mój blog.

Nię zamierzam pisać o Twoim sklepie z odzieżą ciążową, czy serwisie dot. gotowania na parze - bo tych tematów nigdy nie poruszałem i po prostu się na nich nie znam - a na blogu nie zamierzam zmyślać. Jestem w stanie napisać coś o Twoim serwisie/usłudze - pewnie! - bo nie będzie to nic złego, jeśli tylko twój produkt mnie zainteresuje, a dodatkowo uznam, że wiedza na jego temat okaże się przydatna dla moich Czytelników. Już wielokrotnie (i za darmo) wspierałem niekomercyjne inicjatywy/programy/serwisy, które mnie zaciekawiły.

2. Musisz się jednak liczyć z tym, że mogę wyśłać ci moją wierszówkę - normalne jest bowiem to, że za reklamę w internecie SIĘ PŁACI. W Polsce TEŻ!

Wiem, że blogerzy, bastion niezależności, są postrzegani jako dobre narzędzie marketingu szeptanego, przez niektórych uważanego za formę reklamy skuteczniejszą od tradycyjnych metod. Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego więc firmy oczekują, że tą lepszą, skuteczną reklamę dostaną za darmo?

Na zachodzie, już kilkudziesięciu (kilkuset?) blogerów urzymuje się z reklam(owania). (Realizowane są nawet specjalne vidcasty, w których prezenterzy fabułę budują wyłącznie w oparciu o produkty podesłane im - wraz z wynagrodzeniem - do studia. Wygrywa ten, kto da więcej - normalne prawa rynku).

Owszem, zdarza mi się samemu z siebie, za darmo, reklamować i polecać produkty, których sam używam i z których jestem bardzo zadowolony. Jak np. hosting DH. Zachwalałem go tak bardzo, że większość Czytelników posądziła mnie o masoński spisek :-) Nota bene, to chyba za sprawą tego posta wypatrzyli mnie marketingowcy od dwóch ostatnich e-mailowych "próśb". A może to cena popularności? A może to przez zielone tło?

A jak to u Was wygląda, koledzy blogerzy i koleżanki blogeżanki? Czy też zawracają Wam gitarę?

PS: W zaistniałej sytuacji, następny post obiecuję poświęcić tematowi tych "e-mailowych próśb", czyli w ogólności informacjom prasowym - a przede wszystkim, zagadnieniu jak nie pisać informacji prasowych. Do jutra!

• Następny post: Jak pisać informacje prasowe?
• Poprzedni post: Piotr Konieczny nie żyje

 

Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.

 
« reszta wpisów | • trackback | ‡ torturuj posta!

Komentarze:

1. adas Piątek, 13 października 2006, 22:44:08
 

A mi nikt nie proponuje żadnych pieniędzy.. Ani Opera, ani Wikipedia. Nawet Żywiec, którego muzeum dziś wychwalałem...

Chociaż sobie nie wyobrażam pisanie o czymś za pieniądze - jakby mi Mozilla zaproponowała wpis wychwalajacy lisa to bym nie potrafił. 2 twoje warunki nibyby spełnili... Hmm...

 
2. pk Piątek, 13 października 2006, 22:46:27
 

No właśnie. Trzeba by jakąś komisję poselską założyć - może niektórzy blogerzy są podstawieni i biorą łapówki? :-)

PS: Wpisu wychwalającego ogniofretki też bym nie potrafił... :-)

 
3. Jarek Proxy Piątek, 13 października 2006, 23:00:42
 

Ciekawy temat poruszasz. W koncu ktos bedzie sie musial z nim zmierzyc.

Mnie denerwuje uzywanie serwisow takich jak wykop.pl do promowania swoich zmyslonych historii, a tego ostatnio coraz wiecej.

Na marginesie, pewna firma proponowala post sponsorowany - nie napisze jaka - nie napisze na jakim blogu - bo po samej nazwie wszystko byloby jasne :]]

Jedno pytanie mi sie nasuwa, ilu bloggerow juz bierze, a o tym nie mowi???

 
4. byte Piątek, 13 października 2006, 23:10:13
 

Do mnie nie pisali. I od razu chciałbym się zwrócić z gorącą prośbą do ewentualnych oferentów - nie męczcie się nawet, bo spuszczę na drzewo.

 
5. pk Piątek, 13 października 2006, 23:13:55
 

byte: też chciałbym wiedzieć do kogo dokładnie pisali. Do tej pory, wszystkie z propozycji, które mi złożono nijak miały się do tematyki bloga (Ci ludzie naprawdę muszą mieć problemy z czytaniem ze zrozumieniem).

No, albo to masówka. A linia o wybranych blogerach ma podkreślać elitarność i byc chwytem marketingowym. Kiepski chwyt, IMHO.

 
6. r.d. Sobota, 14 października 2006, 00:31:29
 

szczerze mówiąc po lewej stronie zamiast tego oczojebnego prostokąta wolałbym już reklamę. ;-)

 
7. Riddle Sobota, 14 października 2006, 01:22:57
 

O, też dostałeś Piotrze maila od firmy na S.…

 
8. pk Sobota, 14 października 2006, 01:25:05
 

Riddle: Dziś od S i P. Wczoraj od G. Oszaleli, ...albo to jakaś nowa agencja marketingowa zaczęła świadczyć nowy rodzaj usług.

 
9. DarkStar Sobota, 14 października 2006, 09:35:22
 

Jak ostatnio podesłano materiały promocyjne dotyczące nowego telefonu Joelowi Spolsky'emu, to teraz chyba nikt, kto przeczytał jego wpis tego nie kupi. :D

http://joelonsoftware.com/items/2006/09/19b.html

 
10. michuk Niedziela, 15 października 2006, 13:38:19
 

[...]dlaczego więc firmy oczekują, że *tą* lepszą, skuteczną reklamę[...]

*tę* lepszą.

 
11. Piotr Konieczny Niedziela, 15 października 2006, 13:45:48
 

michuk: Po raz kolejny (i mam nadzieję ostatni) wklejam *tą* stronę:

http://slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?szukaj=t%EA+i+t%B1+ksi%B1%BFk%EA&kat=18

 
12. olaf Niedziela, 15 października 2006, 15:15:03
 

Właśnie wczoraj zareklamowałem hiszpańską noc filmową i zaprosiłem trochę zanjomych - po prostu miałem ochotę się wybrać z nimi do kina. Weszeło od razu ponad 100osób na podaną stronę i kilka dzwoniło. Dostałem emaila z podziekowaniem za reklame ale o darmowy bilet to bede musial sie upomniec ;p

Pieniedzy jeszcze mi nikt nie oferowal ale zareklamowalem firme w ktorej pracuje aby wypozycjonowac wersje PL serwisu ktory tworzylem

 
13. olaf Niedziela, 15 października 2006, 15:16:28
 

Z ponad trzyletniej historri blogowania bos by sue jeszcze znalazlo: durex, blueconnect ale wszystko za darmo i z wlasnej woli kiedy cos mi sie spodobalo

 
14. omg Poniedziałek, 23 października 2006, 00:17:22
 

Wg mnie branie kasy za reklamę i nie informowanie czytelników o tym fakcie nie jest w porządku. Di.com.pl rozpoczęło takie praktyki i już ich kurczę nie czytuję. Taki mój mrówczy protest. A kiedy w tytule notki/newsa/artykułu będzie na początku "Reklama:", to nawet ja się nie doczepię (choć i tak mnie odrzuci, jak np. ten cholerny czerwony adsensowy prostokąt po lewej ;p).

Piko: Twój blog jest jednak na tyle oficjalny, żeby pisać poprawnie.

 
15. kugk Sobota, 14 kwietnia 2007, 16:36:01
 

Głópi blog

 
16. kugk Sobota, 14 kwietnia 2007, 16:36:34
 

hahahahhahahahahhaha

 
17. misiek2348 Czwartek, 14 sierpnia 2008, 12:49:42
 

blleeee głupi

 

Dodaj komentarz:

Wyślij pustą wiadomość, aby śledzić komentarze przez bota.
Komentarze są własnością osób komentujących.
Właściciel bloga nie ponosi za nie odpowiedzialności.
Komentarze nie na temat będą usuwane.

Ofiara

Jeśli powyższy wpis przydał Ci się w jakiś sposób,

autorowi :-)

Czytelnicy:

« wszystkie wpisy