Piotr Konieczny

konsultant ds. bezpieczeństwa, podróżnik,
hobbystycznie fuksiarz i gadżeciarz
szkot, prawie spadochroniarz...
nienawidzi zielonego.


« wszystkie wpisy | reklama: Porównywarka cen

Wtorek, 31 października 2006 :: 18:11:44

Samhain, a nie Halloween

Spacerując dziś ulicami Glasgow można dostrzec rozmaitych przebierańców. Sam spotkałem człowieka przebranego za krwiożerczy odkurzacz... Niesamowite wrażenie robią też dekoracje, i to nie tylko witryn sklepowych, ale także całych budynków. Spektakularnie wyglądają wieże/kominy stylizowane na ociekające krwią szyje z oderwaną głową ;-)

Poniżej kilka fotek, które linkowałem już rok temu:

Halloween is comming Halloween is comming

Halloween is comming

Także rok temu, wraz z sąsiadeczką z góry zrobiłem Jack-o'-lantern (czyt. dyńkę), pamiętnego pana Ringo, którego żywot był straszny :-)

hpim18908vy Halloween pumpkin (Jack-o'-lantern)

Halloween pumpkin (Jack-o'-lantern) Halloween pumpkin (Jack-o'-lantern)

Samhuinn było przed Halloween

Musicie wiedzieć, że wszystkie przebrania, dekoracje, dynie i horrory zawdzięczamy Samhuinn - najważniejszemu celtyckiemu świetu ku czci końca lata. To właśnie z tego zwyczaju narodziło się Halloween.

Samhain to zakończenie żniw i roku wg kalendarza celtyckiego (31 października). Wierzono, że w noc wigilii Samhain duchy osób, które zmarły w trakcie minionego roku oraz tych, które się jeszcze nie narodziły, zstępowały na ziemię w poszukiwaniu żywych, by w nich zamieszkać przez okres następnego roku. źródło Wikipedia

Szkoci, którzy wraz z Irlandczykami są głównymi spadkobiercami kultury celtyckiej, uważają, że to oni zapoczątkowali obchody Halloween.

Szkoci są dumni, iż święto zostało przejęte przez chrześcijaństwo i wyeksportowane w USA przez szkockich (i irlandzkich) imigrantów. Żal im jednak, że z USA wróciło do nich jako kolejny przejaw kultury masowej.

My (Szkoci - PAP) zabraliśmy Halloween do Ameryki, a Ameryka dała nam w zamian latarenki z dyni - zauważył smętnie publicysta, wskazując na kulturową obcość dyni, która może daje ładniejszy odblask, ale w Szkocji wyparła tradycyjną rzepę. źródło Onet

Smutek Szkotów poprawiają zyski ze sprzedaży gadżetów. Dzięki Halloween, obroty sprzedawców w Wielkiej Brytanii rosną z roku na rok (obecnie 120mln funtów). Szaleństwo zaczyna się już pod koniec września, kiedy to każdy szanujący się sklep wystawia Halloweenowe gadżety; maski, dynie, słodycze o smakuw kształcie gałek ocznych, etc.

mold Halloween pumpkin (Jack-o'-lantern)
BTW, dynie pleśnieją po pewnym czasie...

Halloween to ukochane święto brytyjskiej młodzieży, która uwielbia bale kostiumowe, atmosferę grozy i sławne chodzenie po domach z trick or treat na ustach.

Osobliwość święta polegająca na zstępowaniu duchów na ziemię i szukaniu ciał do zamieszkania zeszła jakby na drugi plan... Ja jednak ciągle w nią wierzę - inaczej nie mógłbym mówić, że płynie we mnie celtycka krew ;-) Problem w tym, że pomimo wyjątkowości, samhaiński duch, który we mnie zamieszkał nie ma litości i co roku mnie postarza...

• Następny post: Google Talk obsługuje wiadomości offline
• Poprzedni post: http://0x00000045.000100.33.0000175/ (IP hacking - konkurs Google)

 

Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.

 
« reszta wpisów | • trackback | ‡ torturuj posta!

Komentarze:

1. DarkStar Wtorek, 31 października 2006, 18:24:18
 

Były jakieś dzieciaki już? ;]

 
2. Piotr Konieczny Wtorek, 31 października 2006, 18:26:16
 

Musiałyby się przebić przez Security, potem złamać kod do drzwi i nie przestraszyć się mojej muzyki ...ostatnio ciągle słucham polskiego disco-polo ;-P

Ale cukierki mam kupione i czekają przy drzwiach na pierwsze upiory tej nocy :)

 
3. met Wtorek, 31 października 2006, 19:05:12
 

Przerażające.

Ja się boję po zmroku wyjść z domu.
Jak spotkam dziś 'przebierańców', to na pewno padnę na zawał.

 
4. Piotr Konieczny Wtorek, 31 października 2006, 19:34:55
 

met: wystarczy, że weźmiesz ze sobą cukierki ;-)

 
5. met Wtorek, 31 października 2006, 20:11:00
 

I pistolet ;-)

 
6. Piotr Konieczny Wtorek, 31 października 2006, 21:23:15
 

met: To co się będziemy rozdrabniać: worek na ciało i łopatę też...

 
7. psz Wtorek, 31 października 2006, 22:16:14
 

A co do jedzenia? Tyle dyń się przecież nie może zmarnować.

 
8. Piotr Konieczny Wtorek, 31 października 2006, 22:17:33
 

Mnie odrzuca zapach dyni. Jest naprawdę ohydny. Gorszy od zapachu małych dzieci ;-)

 
9. psz Wtorek, 31 października 2006, 22:19:56
 

Ciekawe o ile % jest więcej morderstw w Halloween ;)

 
10. lidia Środa, 01 listopada 2006, 07:08:23
 

Ja tam bym wolala nie wiedziec. Moje rodzenstwo wrocilo cale ;D. A i ja sie teraz krowkami moge zajadac ;)

 
11. met Środa, 01 listopada 2006, 08:50:31
 

Małe dzieci pachną mlekiem i.. No, darujmy sobie szczegóły.

W każdym razie dynie 'pachną' rzeczywiście o wiele GORZEJ.

@Piko: Worek na ciało, łopatę i worek na cukierki ;-)

 
12. PitBurn Wtorek, 23 września 2008, 08:36:42
 

i co tu takiego strasznego

 

Dodaj komentarz:

Wyślij pustą wiadomość, aby śledzić komentarze przez bota.
Komentarze są własnością osób komentujących.
Właściciel bloga nie ponosi za nie odpowiedzialności.
Komentarze nie na temat będą usuwane.

Ofiara

Jeśli powyższy wpis przydał Ci się w jakiś sposób,

autorowi :-)

Czytelnicy:

« wszystkie wpisy