Piotr Konieczny

konsultant ds. bezpieczeństwa, podróżnik,
hobbystycznie fuksiarz i gadżeciarz
szkot, prawie spadochroniarz...
nienawidzi zielonego.


« wszystkie wpisy |

Poniedziałek, 11 grudnia 2006 :: 19:54:08

Św. Mikołaj postrzelony w głowę (brutalne reklamy świąteczne)

Wszyscy piszą o świętach... Ba! Ja sam ciągle słucham Last Christmas Dżordża Majkela & Wham (hehe). W Glasgow sypnęło nawet na chwilę śniegiem - z deszczem oczywiście :-) I właśnie z tej okazji, wklejam 3 klipy, które zafundowały mi dziś dobry humor (bo śniegu nie cierpię).

Na początek, the very best niepowiemcobospale :)

I część druga, jeszcze bardziej montypythonowska:

Jeśli jescze się zastanawiasz, to teraz powinno być już jasne, dlaczego w tym roku nie dostałeś prezentu na Mikołajki...

Poniżej kolejny dowód na to, że Finowie potrafią być równie zabawni co Brytyjczycy (czytaj napisy):

Prawda, że genialne naśladują dzwonek Nokii? :D

Chyba depresja spowodowana brakiem słońca powoli przekształca Finów w Adasi Miauczyńskich... Ale fragment o koszulkach jest taki prawdziwy! :-)

Kudos goes to: Desp & Wanted

• Następny post: Spędziłem noc przed sex-shopem...
• Poprzedni post: Uwaga! Użytkownik Opery będzie chwalił przeglądarkę Firefox

 

Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.

 

Tagi:

« reszta wpisów | • trackback | ‡ torturuj posta!

Komentarze:

1. Frear Poniedziałek, 11 grudnia 2006, 20:14:29
 

trafne porownanie do dnia swira ;]]

filmiki zajebiste, zwlaszcza flashmob spiewajacych finow! xD

 
2. Wanted Poniedziałek, 11 grudnia 2006, 21:36:15
 

Adaś Mia*u*czyński

 
3. Piotr Konieczny Poniedziałek, 11 grudnia 2006, 21:39:16
 

Wanted: Pewny? Jak tak, to poprawiam. Osobiście sugerowałem się tym: http://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Kondrat - pojedynek w Google też wygrał adaś miałczyński. Ale w sumie niczego nie musi znaczyć - ale ja po prostu nie pamiętam :)

 
4. Wanted Wtorek, 12 grudnia 2006, 01:56:02
 

Co do pojedynku, to porównaj Adam, nie Adaś. Jako frazę oczywiście.

 
5. Marcin Maj Wtorek, 12 grudnia 2006, 07:38:35
 

Żadna depresja. Raczej naturalna reakcja na atak świątecznej komercji.

 

Dodaj komentarz:

Wyślij pustą wiadomość, aby śledzić komentarze przez bota.
Komentarze są własnością osób komentujących.
Właściciel bloga nie ponosi za nie odpowiedzialności.
Komentarze nie na temat będą usuwane.

Ofiara

Jeśli powyższy wpis przydał Ci się w jakiś sposób,

autorowi :-)

Czytelnicy:

« wszystkie wpisy