Piątek, 26 stycznia 2007 :: 20:30:36
Google i polskie uczelnie (początek współpracy)
Wczoraj Google poinformowało o nawiązaniu współpracy z Wyższą Szkoła Biznesu w Nowym Sączu. Firma udostępni studentom pakiet Google Apps for Education, w skład którego wchodzą Google Page Creator, Google Calendar, G-mail i Google Talk.
Logo po lewej wygląda na "dofotoszopowane"...
Student, rejestrując swój numer telefonu w Google Calendar, będzie otrzymywać informacje o wykładach, ćwiczeniach i terminach zaliczeń za pomocą SMS-a. Dodatkowo (i to jest naprawdę fajna rzecz, IMO), przed każdą salą uruchomiony zostanie system prezentacji typu "What's Next?", w skład którego wejdą monitory pokazujące rozpiskę prosto z Google Calendar. System ma mieć możliwość informacji o zmianach sali (w ostatniej chwili).
Kiedy wspomnę swój beztroski czas studiów na AGH, to w ofercie Google'a zdecydowanie zaczyna mi brakować Writely i Calca (niech żyją laborki!) oraz jakiegoś potężnego Google Dyktafonu. Zachodnie uniwersytety od dawna archiwizują swoje wykłady, a część z nich można obejrzeć na Google Video. (Polecam! Jestem już po kursie Anatomii z przesympatyczną Marian Diamond, i właśnie zaczynam Bioinżynierię). A u nas Panie? Dobrze pamiętam wykładowów, którzy nawet slajdów w PDF-ie nie chcieli dawać....
Dodatkowo, uważam, że lepszą od Google Calendar motywacją dla studenta byłby pakiet składający się z Google KickMyAss (to dla tych, którzy wolą pić, zamiast chodzić na wykłady) i Google Maps ForDrunkStudents (to dla tych, którzy piją, ale mimo wszystko chcą dotrzeć na wykład) :-)
PS: Od dziś Google Video przeszykuje zasoby YouTube, ale po kliknięciu w link niestety redirectuje na YT ;-(
PPS: Także dziś, ostatnia szansa, żeby zagłosować na *grin* bloga w konkursie W24
• Następny post:
Darmowe rozmowy VoIP (Umieraj Skajpie, umieraj!)
• Poprzedni post:
Pijany grafik Netsprint.pl?
Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.