Piotr Konieczny

konsultant ds. bezpieczeństwa, podróżnik,
hobbystycznie fuksiarz i gadżeciarz
szkot, prawie spadochroniarz...
nienawidzi zielonego.


« wszystkie wpisy |

Czwartek, 15 lutego 2007 :: 20:03:15

Walentynkowa pomyłka... (i dlatego kocham Internet, cz. 3)

Że moje nazwisko jest popularne, to już wiecie; jedni jedzą pączki, inni administruja wikipedią ...a wszyscy, jak jeden mąż, notorycznie kradną mi loginy na znanych portalach ;-)

Wczoraj, w Walentynki, dostałem ciekawą kartkę podpisaną przez "babcię i dziadka". Już myślałem, że mi któryś dziadek z martwych powstał, kiedy zrozumiałem, że to pewnie kolejna e-mailowa pomyłka. (W sumie szkoda, bo miałbym dowód na to, że po drugiej stronie też mają Internet!)

Ponieważ zrobiło mi się trochę przykro, że jakiś mój imiennik i nazwiskownik nie otrzyma walentynki, napisałem parę słów wyjaśnienia na adres nadawcy. Po paru godzinach przyszła odpowiedź od Babci:

From: Helena Konieczna
Date: Feb 14, 2007 9:49 PM
Subject: od babci Piotrusia Koniecznego
To: me


Szanowny Panie Piotrze,

dziękuję serdecznie za życzenia i powiadomienie nas o otrzymaniu przez pomyłkę w adresie walentynkowej kartki skierowanej do naszego wnuczka Piotrusia i jego Rodziców.

Przy okazji dowiedzieliśmy się, że w Szkocji jest również Piotr Konieczny. Nasz Piotruś ma 7 lat, Pan nieco więcej. Z racji nazwiska poinformuję Pana, że mamy 2 synów - Jerzego /30 lat/ ojca Piotrusia i Michała /33 lata/ ojca 5 letniego Kubusia i rocznej Kingi. Michał jest w pewnym sensie Pana pokrewną duszą - zapalonym elektonikiem i miłośnikiem Forda Capri. Proszę zajrzeć ew. na stronę www.capri.pl redagowaną przez niego. Wszyscy mieszkamy w Warszawie. Jeszcze jeden nasz krewniak Piotr Konieczny mieszka w Szczecinie i pływa na statkach.

Jako babcia Piotrusia "adoptuję" Pana na tę choć krótką chwilę i by w dzień Sw. Walentego życzyć Panu i Pana bliskim wszystkiego najlepszego w Szkocji i w każdym miejscu gdzie los Pana skieruje. Serducho już do Pana dotarło, dołączam jeszcze tylko, jak w Walentynki wypada, życzenia prawdziwej, wielkiej odwzajemnionej MIŁOSCI.

Przyszywana "Babcia" Helena

No, powiedzcie, czy można sobie wymarzyć bardziej chwytające za serce życzenia Walentynkowe? Aż po raz trzeci, chce się powiedzieć "i dlatego kocham Internet"!
(BTW: przyznam się, że chyba jestem paranoikiem, bo przez chwilę pomyślałem też o tym, że to może być nowa, rewolucyjna metoda genialnego spamu - na podany w e-mailu adres WWW przecież wszedłem.)

Babcie i Dziadkowie w sieci...

...czują się wyśmienicie i poruszają sprawnie. Wiedzą jak przeglądać strony internetowe, potrafią wysyłać e-maile (a nawet kartki elektroniczne), a wielu z nich korzysta z komunikatorów VoIP. Jeśli zaś chodzi o sposób komunikacji (vide: e-mail) to po prostu zapiera on dech w piersiach - szczerość i prawciwe "babcine" ciepło czuć w każdym słowie.

Podobnie pochlebne zdanie na temat starszych internautów ma Krzysiek, który prawie codziennie dostaje od nich ciepłe e-maile na redakcyjna skrzynkę DI.

Sposób odkrywania tajników nowego, elektronicznego świata przez osoby starsze przypomina mi trochę naukę i poznawanie "normalnego" świata przez małe dzieci. Wewnętrzna radość życia, entuzjazm, ciepły uśmiech, ciekawość i fascynacja, a zarazem spokój.

Czy każdy z nas niedługo będzie musiał się uczyć żyć dwa razy? Na początku swojego życia i pod koniec, kiedy to wielu naszych rówieśników przegra wyścig z rewolucją technologiczną?

• Następny post: Zakupy z hackerem
• Poprzedni post: Tajemnice YouTube, sekrety Google Video

 

Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.

 
« reszta wpisów | • trackback | ‡ torturuj posta!

Komentarze:

1. zawieszona-w-przestrzeni Czwartek, 15 lutego 2007, 20:16:44
 

ponieważ ja jestem ze Szczecina i potrzebuję właśnie takiego pana Piotra Koniecznego pływającego na statkach...
chcę poznać przyszywaną babcię w celu 'załatwienia' półrocznej praktyki morskiej na statku... ;p
[eghm... jestem w potrzebie... no co..?]

 
2. zawieszona-w-przestrzeni Czwartek, 15 lutego 2007, 20:19:25
 

a chyba w ogóle tego Piotra z resztą znam... :P
[tak sobie teraz skojarzyłam...]
pływa na promie Scandinavia z Gdańska... :D
[pływałam z nim 2 lata temu w wakacje jako praktykantka... :P ]

oki...
nie zaśmiecam już... :D
pozdrawiam!

 
3. Piotr Konieczny Czwartek, 15 lutego 2007, 20:20:30
 

No prosze, jaki ten świat mały :-)

 
4. Łukasz Derkacz Czwartek, 15 lutego 2007, 21:13:38
 

A mój kolo ze studiów ma na nazwisko Trojan... Zgadnijcie ile ma "hitów" w googlu :)

 
5. Warum Czwartek, 15 lutego 2007, 21:39:16
 

Mnie nikt nie pobije. Mam Kojak na nazwisko, ale nie czyta się tego jak nazwisko tego detektywa ;-)

 
6. wizard3k Czwartek, 15 lutego 2007, 23:00:28
 

Ale jak ten świat poszedł do przodu. 7 latek ma własnego e-maila, przez którego komunikuje się z babcią. Ja tak nie miałem.

A teraz moja babcia ma Gadu-Gadu i wysyła mi linki do Naszego Dziennika :P

 
7. 9gods Czwartek, 15 lutego 2007, 23:09:00
 

Jak juz jestesmy przy nazwiskach to dodam od siebie, ze ja mam wieszczowskie nazwisko :)
I tez jestem ze Szkocji aye.

 
8. ikari Czwartek, 15 lutego 2007, 23:29:29
 

Urzekające, naprawdę... Czasem zastanawiam sie, co moja babcia myślałaby o tych wszystkich nowinkach i moich zainteresowaniach, gdyby jeszcze tutaj była..

 
9. ikari Czwartek, 15 lutego 2007, 23:30:14
 

i TAK, jesteś paranoikiem! :)

 
10. 9gods Czwartek, 15 lutego 2007, 23:32:42
 

Capri.pl pewnie będzie miał teraz znaczący wzrost w statystykach... a wszystko dzięki.. babci. Pozdrawiam.

 
11. Tomasz Topa Piątek, 16 lutego 2007, 01:07:18
 

"bo przez chwilę pomyślałem też o tym, że to może być nowa, rewolucyjna metoda genialnego spamu"

Cholera, o tym samym pomyślałem... W ogóle przeczytałem pierwsze wyrazy listu i zacząłem machinalnie latać wzrokiem po całej treści szukając linków... masakra...

 
12. stan pielak Piątek, 16 lutego 2007, 01:38:08
 

ja za to, czasem jedyny kontakt z matka mam prze GG. i wysyła mi wiadomości co mam np. kupić na kolacje itp. ;) a wszystko przez to,że gdy wracam do domu Ona śpi, a gdy Ona wychodzi to spię ja ;)

 
13. matipl Piątek, 16 lutego 2007, 09:20:09
 

Nie pomyślałbym, że nazwisko Konieczny aż takie pospolite ;)
Chociaż sam mam znajomych Koniecznych w Gdańsku (cały klan)

 
14. frob Piątek, 16 lutego 2007, 10:33:20
 

Do mojej szkoly w Jeleniej Gorze chodzil ze mna Maksymilian Konieczny... Jakas rodzina? :]

 
15. pk Piątek, 16 lutego 2007, 12:56:45
 

matipl: na samym joggerze jest dwoch koniecznych...

frob: nie sadze

 
16. ludwikc Piątek, 16 lutego 2007, 13:48:59
 

ja tez komunikuję się z moją babcią mailem/xmpp. :)

piko: mozesz zrobić serwis społecznościowy "konieczni.pl" ;-)

 
17. RaVbaker Piątek, 16 lutego 2007, 15:05:05
 

ludwikc: ta domena zajęta. :P

 
18. ludwikc Piątek, 16 lutego 2007, 15:26:32
 

RV: za domainsquatting sie zabierasz? :)

 
19. Yano Piątek, 16 lutego 2007, 19:18:39
 

A czy Twoje nazwisko, Piotrze, się odmienia przez płcie? Znaczy czy w przypadku ożenku pani Piotrowa otrzyma końcówkę -a, czy pozostanie przy -y?
Znam (znałem) kilka osób o takim nazwisku, przy czym żeńska część występowała w tych właśnie dwóch formach.

 
20. Piotr Konieczny Piątek, 16 lutego 2007, 19:27:38
 

Yano: już chyba o tym rozmawialiśmy :D

http://blog.konieczny.be/2005/08/08/b-google-hacking-wyklad-b/

A decyzję odnośnie odmiany, pozostawię Pani Piotrowej - co mnie tam do tego ;-)

 
21. Yano Piątek, 16 lutego 2007, 20:06:04
 

Tak mi się wydawało, że gdzieś już coś wspominane było, ale nie byłem pewien, czy o Ciebie chodziło czy o moją koleżankę z liceum, której nowe nazwisko ma końcówkę -y (ale nie to Twoje). ;)

A co do rodziny – ja takiego szczęścia nie mam. :( Wiem, że jest dość spora i rozrzucona po Polsce (i nie tylko) oraz że jako 5-letni szkrab nawet odwiedzałem niektórych, ale coś się w którymś momencie starsi nie dogadali i kontakt się całkiem urwał. Shame on them. :(

 
22. PL47 Poniedziałek, 19 lutego 2007, 22:45:02
 

Taaa a ja tam bym sie chciał odzwyczaić a nie jeszcze na starość w tym siedziec :P

 
23. Marcin Maj Wtorek, 20 lutego 2007, 16:56:51
 

A dla mnie to i tak wygląda na spam...

...albo już całkiem tracę wiarę w ludzi?

 
24. Paweł 'SiD' Majczyk Czwartek, 22 lutego 2007, 10:17:58
 

Raczej fakt, że ktoś zna "Piotra ze statku" skreśla możliwość spamu, aczkolwiek gdyby nie to, to kto wie...
To straszne, że wszechobecny spam już tak bardzo ingeruje w wymiane informacji, że różnica między nią a śmieciami jest niemal niewidoczna.

Ciekaw jestem co by powiedział specjalista ds. spamu, czyli porneL :)

 
25. palła Sobota, 31 marca 2007, 14:11:09
 

dajcie mi chasło na loging

 

Dodaj komentarz:

Wyślij pustą wiadomość, aby śledzić komentarze przez bota.
Komentarze są własnością osób komentujących.
Właściciel bloga nie ponosi za nie odpowiedzialności.
Komentarze nie na temat będą usuwane.

Ofiara

Jeśli powyższy wpis przydał Ci się w jakiś sposób,

autorowi :-)

Czytelnicy:

« wszystkie wpisy