Piątek, 23 lutego 2007 :: 22:43:49
Pierwszy polski kilt w Szkocji
Kiedy zapytasz Polaka, z czym kojarzy mu się Szkocja, prawie na pewno usłyszysz ironiczne: z facetami w sukienkach! Szczerze mówiąc, to nie ma wizyty w Polsce, żeby ktoś ze znajomych nie zapytał mnie, gdzie zgubiłem kieckę... No ale czemu się dziwić? W końcu kilt, oprócz whisky, jest chyba najbardziej znanym symbolem Szkocji.
Tkanina, z której szyje się tradycyjne kilty to tartan. Jej wzór i barwa reprezentują poszczególne klany zamieszkujące Szkocję. Dziś na jogu Kasi przeczytałem, że Szkoci na dobre przyjęli nas do swojej rodziny — zaprojektowano pierwszy polski tartan!
Kilt to narodowy strój Szkotów i każda okazja by go założyć jest dobra — przez niektórych jest nawet używany zamiennie z garniturem. W centrum Glasgow nie jest niczym nadzwyczajnym spotkać kogoś spacerującego w kilcie. (Widziałem nawet młodzieżowe wersje kiltów, wykonane z poprzecieranego jeansu i z mnóstwem naszywek...) Krótko mówiąc, kilt nie jest żadnym obciachem i nikt nie śmieje się (por. do tradycyjnych polskich strojów ludowych) z osób noszących kilty.
Kilt to nie tylko spódniczka :-)
To w cholerę innych gadżetów. Od marynarki przez tartan ze sporranem aż do
sgian dubh.
Przystojny pan powyżej i ta rozpiska pochodzą ze strony highlandstrore.
A wszystko to potwornie drogie (standardzik za ok. 4 tys. złotych).
Ciekawostki
Pierwsze tartany datuje się na 1200 lat przed Chrystusem.
Lech Wałęsa może mieć szkockie korzenie! (Wallace)
Pierwsza kolorowa fotografia na świecie została wykonana przez szkockiego naukowca i przedstawiała tartanową kokardkę.
PS: A ja ciągle nie wiem, jaki sobie sprawić: tradycyjny zielono-niebieski, czy może polski?
• Następny post:
Postrzelili mnie :-(
• Poprzedni post:
Zakupy z hackerem
Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.