Piotr Konieczny

konsultant ds. bezpieczeństwa, podróżnik,
hobbystycznie fuksiarz i gadżeciarz
szkot, prawie spadochroniarz...
nienawidzi zielonego.


« wszystkie wpisy | reklama: Porównywarka cen

Poniedziałek, 26 lutego 2007 :: 04:21:19

Postrzelili mnie :-(

Wczoraj, w moją stronę oddano pięć strzałów. Konającego, w nocy, dobili mnie Patrys z Wimmerem. Nie znoszę łańcuszków... ale jak wszyscy, to wszyscy — babcia też.

1. Przez długi czas nosiłem sukienkę (nie kilt, nie spódnicę — najprawdziwszą sukienkę!). Chodziłem w niej i do liceum i do pubów. Nie, nie podrywałem facetów... ja tańczyłem! Odgrywałem rolę księżniczki na potrzeby naszego kabaretu o przewrotnej nazwie: ŚMIECH.
Padło na mnie, bo miałem długie włosy... (BTW: Jako kabaret byliśmy całkiem nieźli. Wygraliśmy parę konkursów, występowaliśmy w knajpach za niezłą kasiorkę i zdarzyło nam się nawet stanąć na scenie razem z Ani Mru Mru. Do dziś dzwonią do mnie różni managerowie, proponując obsadzenie imprezy :-) Niestety, po LO każdy z nas poszedł w inną stronę. Czasem trochę tęskni mi się do występów na scenie... Sukienkę mam do dziś.

Jeszcze jedna rzecz została mi z liceum. Zawsze poruszam się z plecakim... nie jest to już co prawda moja wysłużona "kostka", ale... W końcu PDA, portfel, klucze trzeba gdzieś zmieścić, a ja nienawidzę upychania rzeczy po kieszeniach.

2. Nie jadam zup. Nie smakują mi i uważam, że nie można się nimi najeść. Nie odmówię jednak babcinego rosołku, podczas wizyty u rodziny, a dzień zaczynam płatkami Nestle Cookie Crisp na zimnym mleku (ale nie myśle o nich jak o zupie ;p). Od półtora roku wszystkie obiady sponsoruje mi Google. Google AdSense.

3. Uwielbiam zapach spalin. Nic na to nie poradzę. Czy to paliwo do trabanta, czy paliwo lotnicze, mógłbym się narkotyzować godzinami. Kiedy czuję benzynę wyglądam jak Salad Finger dotykający chropowatych przedmiotów. Jako dziecko lubiłem zaglądać do garażu znajomego, bo zawsze "pachniało" tam spalinami. Teraz lubie latać samolotami, bo zapachy na lotniskach podobne :-)

4. Byłem wewnątrz tamy w Elektrowni Wodnej na Solinie (nie ma to jak mieć prezesa w rodzinie ;-). Ona jest w środku *pusta* i przecieka jak cholera. Ale tak ma być. Wewnątrz betonu jest ciemno, głucho, a ciszę przerywają rytmiczne *kap*, *kap*. Mają tam całkiem zaawansowaną technikę — podpięcie do satelit pogodowych, celem przewidywania opadów i regulacji poziomu wody w zbiorniku. Wnętrze tamy wyłożone jest czujnikami laserowymi, które mierzą najdrobniejsze odchylenie. W niektórych miejscach jest tyle czerwonych wiązek, że chcąc przejść trzeba się nagimnastykować jak przy okradaniu muzeów, żeby nie uruchomić alarmu. Elektrownia codziennie produkuje nadwyżkę energii — to czego nie uda się zmagazynować jest wytracane ...poprzez wsteczne pompowanie wody z dołu tamy do górnego zbiornika.

5. Urodziłem się w największe celtyckie święto. Wierzę, że w ten wyjątkowy dzień spłynęły na mnie jakieś piekielne moce i mógłbym być bohaterem serialu X-Files. Obecnie pomagam tym mocom ucząc się hipnozy ;-) Na przypadkowych spotkaniach z bioenergoterapeutami, to zawsze mnie pierwszemu cierpły nogi. Na szyi od kilku dobrych lat noszę celtycki krzyż, a w Szkocji, czyli na ziemi Celtów, czuje się doskonale; zdrowszy i spokojniejszy niż w Polsce. Nic dziwnego, tu jest dużo świeżego powietrza i idealnych, soczyście zielonych trawników. Urodziłem się w największe celtyckie święto. Urodziłem się w Samhain, czyli Halloween.

Kontynuując zabawę, teraz obnażyć muszą się:
Zbigniew Braniecki
Marcin Sochacki
Krzysztof Gontarek
Dawid Gatti
Paweł Jabłoński
...w przeciwnym razie, zgodnie z tradycją łańcuszków, za 3 dni z mojej ręki zginie jakiś oficer RAF-u :-) (a bazę Royal Air Force mam blisko!)

• Następny post: Magicy przechodzą przez szkło
• Poprzedni post: Pierwszy polski kilt w Szkocji

 

Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.

 

Tagi:

« reszta wpisów | • trackback | ‡ torturuj posta!

Komentarze:

1. dRaiser Poniedziałek, 26 lutego 2007, 08:11:14
 

2. Zupy to twory ciekawe - ja jak już je mam zjeść, to lubię jak są chociaż napakowane makaronem czy czymś podobnym - bo da się nimi najeść.

3. Też zawsze jak inni się krzywili, to ja kochałem chłonąć ten zapach... Ale na szczęście mi przeszło ;].

 
2. Byru Poniedziałek, 26 lutego 2007, 08:26:25
 

Dla mnie z zup liczą się tylko 3: cebulowa, pomidorowa i rosół (w tej właśnie kolejności). Reszty nie lubię i nie jadam :)

A zapachu paliwa nienawidzę :)

 
3. wallace Poniedziałek, 26 lutego 2007, 10:26:15
 

Też byłem wewnątrz tamy na Solinie (-;
Ciekawa perspektywa - za "kawałkiem" betonu znajdują sie miliony metrów sześciennych napierającej wody, a Ty stoisz sobie na dnie tamy i widzisz wszędzie cieknącą wodę (;

 
4. Paweł Tkaczyk Poniedziałek, 26 lutego 2007, 11:01:40
 

Też miałem kabaret. Tylko kilka lat wcześniej ;)

 
5. Bellois Poniedziałek, 26 lutego 2007, 11:47:17
 

Rosół? Wywar z martwego zwierzęcia? Nie, dziękuję :-)

 
6. Kangel Poniedziałek, 26 lutego 2007, 14:09:57
 

2. A ja lubię ;P
3. Nie lubię spalin, ale lubię ten zapach benzyny - na przykład na stacji benzynowej :)

 
7. mariusz Poniedziałek, 26 lutego 2007, 14:36:37
 

bleee platki z zimnym mlekiem :D ja bardzo lubie ale z cieplym :)

 
8. Kangel Poniedziałek, 26 lutego 2007, 14:39:24
 

Z ciepłym jem codziennie przed szkołą :D

 
9. Lanooz Poniedziałek, 26 lutego 2007, 15:47:38
 

Majac ciepłe mleko nie zasmakujesz tak bardzo smak płatków ;)

 
10. mariusz Poniedziałek, 26 lutego 2007, 18:08:18
 

Ale ja próbowałem z zimnym i mi nie smakuje :D

 
11. Łukasz :] Poniedziałek, 26 lutego 2007, 18:35:03
 

ooooooooo, a już myślałem, że tylko ja mam schizę z niejedzeniem zup :P fuj są :P

 
12. luo Poniedziałek, 26 lutego 2007, 20:10:40
 

Ciekawe jakie nieznane fakty napisze o sobie Gorion ;>

 
13. Luke Mica Poniedziałek, 26 lutego 2007, 21:16:43
 

nie ma takich, przecież to osoba powszechnie znana w kraju.

 
14. GiM Poniedziałek, 26 lutego 2007, 23:03:07
 

ej ten, a to nie świętego Patryka jest największe? ;)

 
15. Dawid Gatti Wtorek, 27 lutego 2007, 08:59:03
 

Uff. massakra no to napisalem, ale juz nigdy wiecej. spocilem sie przy wymyslaniu az 5 informacji o ktorych nie mowilem ;)

 
16. ikari Wtorek, 27 lutego 2007, 09:05:51
 

Ups, strzeliłem jako pierwszy, a nie jestem bez winy... ;)

Jeśli spaliny, to najlepiej diesel - od małego się w nich "rozsmakowałem" ubóstwiając wszelkie spaliny z ciężarówek ;)
Obiady sponsorowane przez AdSense? Pozazdrościć, półtora roku to ja czekałem na pojedynczą wypłatę :) A wydatki niestety przybywają znacznie szybciej i lubią się nawarstwiać (bezlitosne bestie), więc wciąż tańczę tuż pod kreską ;)

 
17. Rodryg Wtorek, 27 lutego 2007, 11:36:42
 

Ad 2. Jak sie chcesz najesc zupa to musi byc gesta :), cos jak na pewnej stolowce pod A0. Dobre Slowianskie zarcie.

 
18. Piotr Konieczny Wtorek, 27 lutego 2007, 13:43:35
 

Rodryg: Fuj... czy ta babcia malina dalej tak strasznie smierdzi? :)

 
19. Rodryg Wtorek, 27 lutego 2007, 15:08:26
 

Nie wiem samej babci maliny przeciez nie wachalem :).

Co do samego lokalu wyglada na to ze juz tak strasznie nie smierdzi , co wiecej nie smierdzi wcale. ( no chyba ze cos ze mna nie tak ) :)

 
20. MuKuL Wtorek, 27 lutego 2007, 17:16:34
 

Piotr, jesteś spod znaku Barana? Tak się pytam, bo punkty 2 oraz 3 mam IDENTYCZNIE (co do joty) w życiu jak ty!

 
21. Piotr Koniecznyu Wtorek, 27 lutego 2007, 17:22:08
 

MuKul: No przecież masz podany mój znak zodiaku w pkcie 4-tym ;-) Na pocieszenie dodam, że z Baranem* łączy mnie doskonałe pożycie seksualne ;-P

* - baranem, znakiem zodiaku, rzecz jasna.

 
22. MuKuL Wtorek, 27 lutego 2007, 22:04:57
 

W 4-tym punkcie za cholerę nie mogę znaleźć nic o twoim znaku zodiaku :-). Hm, może chodziło ci o punkt 5? Nie mam teraz niestety czasu szukać kiedy był ten największy dzień "Celtów", acz myślałem, że jedzenie płatków na zimnym mleku i nałogowe wdychanie spalin to cechy właśnie mojego znaku zodiaku - Barana ;-).

 
23. Piotr Koniecznyu Wtorek, 27 lutego 2007, 22:06:40
 

Mukul, nie musisz szukac, wystarczy, ze doczytasz do konca :P

 
24. MuKuL Wtorek, 27 lutego 2007, 22:25:30
 

No... Baran ze mnie, nie ma co :-).

 
25. PL47 Czwartek, 01 marca 2007, 00:30:07
 

no brawo zakrojony dowcip na wielka skale, podoba mi sie kontekst :P

 
26. Lukaszeq Czwartek, 01 marca 2007, 09:33:42
 

Zaczynać dzień od płatków z mlekiem... Wracaj do Polski, my Cię tu wyleczymy z tych niezdrowych nawyków. ;)

A co do kabaretu - ja też lubię się przebierać w damskie ciuszki, ale raczej z powodów artystycznych niźli preferencji erotycznych. ;) Żeby nie było. ;)

 
27. Gad Czwartek, 01 marca 2007, 10:47:20
 

No i GIT!

 
28. ferrante Czwartek, 01 marca 2007, 16:15:03
 

Platki oczywiscie, ze tylko i wylacznie z zimnym mlekiem. Nie widzicie na reklamach, ze zawsze leja zimne? ;))

Co do spalin, mam to samo. Jakies dziwne zboczenie...

Pozdrawiam

 
29. Albi Niedziela, 11 marca 2007, 14:54:44
 

Hm AdSense jest aż tak opłacalne? Od kilku miesięcy ciułam pierwsze 100USD i szczerze mówiąc marnie mi to idzie...

 
30. Rambo Wtorek, 03 lipca 2007, 16:37:53
 

(Komentarz zmodyfikowany 04.07.2007 o 00:37)

Zapraszamy na ots armoni
( server jest na hamachi )
nazwa sieci : Armoni 7.6

haslo do sieci : ots

acc robie recznie pisac na gg

Gmowie:

(hoster) GM kasia
(pomocnik) GM Rambo
ip 5.

 

Dodaj komentarz:

Wyślij pustą wiadomość, aby śledzić komentarze przez bota.
Komentarze są własnością osób komentujących.
Właściciel bloga nie ponosi za nie odpowiedzialności.
Komentarze nie na temat będą usuwane.

Ofiara

Jeśli powyższy wpis przydał Ci się w jakiś sposób,

autorowi :-)

Czytelnicy:

« wszystkie wpisy