<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Piotr Konieczny :: komentarze do wpisu &quot;Google Calendar Hacking&quot;</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 03:31:23 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Jan P.</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820046</link><description>A skad moge pobrac ten google calendar?</description><pubDate>Sat, 12 May 2007 20:14:33 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820046</guid></item><item><title>Yano</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820053</link><description>Piotrze, ja Ci kiedyś zrobię krzywdę. Dużą krzywdę. Po prostu odetnę Googla. :P Człowiek tu wyciąga z gCalendar ciekawe rzeczy, a Ty bezczelnie publikujesz (i to publicznie w dodatku! ;P ), że zabezpieczyć się trzeba. ;)A tak na poważnie to ja publiczny gCalendar przeglądałem kiedyś pod kątem spotkań biznesowych. Też można się ciekawych rzeczy dowiedzieć, np. że nasz partner cichaczem spotyka się z konkurencją, albo że klient, zamiast skorzystać z naszego pośrednictwa (i dać nam zarobić) dogadał się za naszymi plecami.</description><pubDate>Sat, 12 May 2007 20:21:40 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820053</guid></item><item><title>lambchop</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820081</link><description>Wprowadzanie zapisów dot. publicznego publikowania danych przez pracowników to żaden problem, gorzej z ich egzekwowaniem. Pracowałem kiedyś na helpdesku w pewnej międzynarodowej korporacji, połowa administratorskich haseł do różnych aplikacji to &quot;admin&quot; lub &quot;password&quot;. I o czym tu rozmawiać?</description><pubDate>Sat, 12 May 2007 20:33:32 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820081</guid></item><item><title>Piotr Konieczny</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820093</link><description>W pewnej firmie znaleźli sposób. Odcieli dostęp do Google Calendar. W sumie, po co pracownikowi dostęp do kalendarza w trakcie pracy? :-) Większość bezmózgich corpies i tak będzie lotusować -- reszta (chce w to wierzyć) jest na tyle inteligentna, ze nawet jak uzyje proxy, zeby dostac sie do ^G Calendar, to nie wpisze tam supertajnegohasla123. :-)</description><pubDate>Sat, 12 May 2007 20:36:19 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820093</guid></item><item><title>Yano</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820355</link><description>Odcinanie dostępu do tego typu usług to IMO już ostateczność. Sam dość często korzystam z gCalendar, żeby zanotować coś w pracy do zrobienia w domu i odwrotnie. I to również rzeczy służbowe – po prostu mam do tego utworzony osobny kalendarz. Dzięki temu wiem, że np. za tydzień idę do dentysty (prywatne) i nie powinienem planować na ten dzień instalacji serwera (służbowe). Korzystanie z papierowych kalendarzy jakoś mi nie wychodzi, a ten online mi całkiem przypadł do gustu.</description><pubDate>Sun, 13 May 2007 01:05:58 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820355</guid></item><item><title>Piotr Konieczny</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820356</link><description>Mnie brakuje synchronizacji ^G Calendar z terminarzem w PDA...</description><pubDate>Sun, 13 May 2007 01:07:23 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820356</guid></item><item><title>Yano</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820358</link><description>Jakbym miał PDA to by mi też pewnie tego brakowało. ;) Póki co zdany jestem na aplikacje online i brak dostępu do gCalendar by mnie mocno zdenerwował.</description><pubDate>Sun, 13 May 2007 01:08:26 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820358</guid></item><item><title>reod</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820415</link><description>http://www.google.com/calendar/events?q=enlarge+penisNikt nie chce się chwalić terminami :/</description><pubDate>Sun, 13 May 2007 09:51:34 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820415</guid></item><item><title>Cezary</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820433</link><description>Piotrze, a szukałeś w googlach? :). Chociaż by GooSync.com ... (zakładając że masz palmos lub wm)</description><pubDate>Sun, 13 May 2007 10:33:12 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820433</guid></item><item><title>GiM</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820464</link><description>http://www.google.com/calendar/events?q=ginekolog&amp;btnG=&amp;qt=01/01/2006-12/30/2009o dziwo dla gynaecologist nic nie ma...</description><pubDate>Sun, 13 May 2007 10:52:18 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820464</guid></item><item><title>Yano</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820612</link><description>Weźcie znajdźcie sobie dziewczynę, bo jazda na ręcznym Wam się już na zwoje rzuciła. :P</description><pubDate>Sun, 13 May 2007 12:27:47 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820612</guid></item><item><title>w</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820623</link><description>Do synchronizacji kalendarza z PDA jest zewnętrzna aplikacja o nazwie GooSync. Jedyny minus to fakt, że w bezpłatnej wersji można synchronizować tylko 1 kalendarz i terminy do miesiąca wprzód - a za wersję &quot;Pro&quot; trzeba sporo zapłacić.</description><pubDate>Sun, 13 May 2007 12:31:55 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c820623</guid></item><item><title>Marek z CK</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c821416</link><description>Heh dobrze widzieć ze blog jeszcze jest :) A ja się spóźniłem z tą grą i już się jej nie da pobrać a taką miałem na nią ochotę ;] ... pech</description><pubDate>Sun, 13 May 2007 22:45:04 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c821416</guid></item><item><title>Piotr Konieczny</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c821537</link><description>Marek: Blog jest - a co ma nie byc? Co do gry, chyba mozna pobrac demo ze strony producenta.</description><pubDate>Sun, 13 May 2007 23:27:22 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c821537</guid></item><item><title>Marek z CK</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c821602</link><description>Cały czas pozostaję pod wrażeniem żartu z 1 kwietnia. Wiedz że udało Ci się mnie nabrać i dość długo chodziłem przekonany że to była prawda. Chyba musze sobie sprawić klendarz (choćby i googla;) żeby być bardziej świadomym tego co się dzieje :]Demo już mam może kiedyś zawalcze o pełną wersję. A póki co po raz kolejny spróbuję odpalić nethacka ;) pozdrawiam</description><pubDate>Mon, 14 May 2007 00:30:00 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c821602</guid></item><item><title>rado</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c821911</link><description>Nie używam GC, ale jestem w szoku że dane każdego użytkownika są dostępne publicznie! Przecież taki calendar powinien być widoczny tylko po zalogowaniu dla konkretnego usera. Jaki google widziało cel w udostępnianiu takich informacji? Przecież to tak jakby wziać czyjś organizer i zacząć go przeglądać. Bez sensu:/</description><pubDate>Mon, 14 May 2007 13:52:04 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c821911</guid></item><item><title>bmalkow</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c821914</link><description>rado: i tak właśnie jest. To są dane w publicznych kalendarzach :-)</description><pubDate>Mon, 14 May 2007 13:52:53 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c821914</guid></item><item><title>Piotr Konieczny</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c821916</link><description>rado: Google przeszukuje kalendarze oznaczone jako publiczne. To czy kalendarz jest widoczny w wynikach wyszukiwania zależy wyłącznie od użytkownika (ustawienia kalendarza). Niestety, sporo osób chyba nie wie, jakie ryzyko niesie upublicznienie kalendarza (może testują opcje i zapominają je wyłączyć)</description><pubDate>Mon, 14 May 2007 13:54:35 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c821916</guid></item><item><title>Yano</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c821918</link><description>Bzdury gadacie i FUD siejecie. Żeby kalendarz był widoczny publicznie, trzeba zaznaczyć w nim odpowiednią opcję, inaczej nikt poza Tobą kalendarza nie widzi.A że głupi użytkownik zaznacza tę opcję domyślnie, to już inna sprawa. To tak, jakbyś swój harmonogram wywiesił na tablicy ogłoszeniowej.</description><pubDate>Mon, 14 May 2007 13:57:24 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c821918</guid></item><item><title>rado</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c822830</link><description>Aha, dzieki za wyjaśnienia</description><pubDate>Tue, 15 May 2007 07:03:34 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c822830</guid></item><item><title>iWO</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c825787</link><description>ma ktos &quot;lepsza&quot; wersje gierki? z 12go?</description><pubDate>Fri, 18 May 2007 00:20:00 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c825787</guid></item><item><title>Lupa</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c830700</link><description>SIEMA MAM PROSBE DAJCIE JAKIES PROGRAMY DO HAKOWANIA ALE POWIEM CZEGO JAK SIE SKONTAKTUJESZ ZEMNA 3006171 pisac do mnie jak cos macie</description><pubDate>Tue, 22 May 2007 16:59:09 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c830700</guid></item><item><title>Yano</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c831407</link><description>O, nie! Tu też?!</description><pubDate>Wed, 23 May 2007 07:15:38 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c831407</guid></item><item><title>Piotr Konieczny</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c831492</link><description>Yano: Nikt nie spodziewał się hiszpańskiej Lupy ;-)</description><pubDate>Wed, 23 May 2007 09:59:02 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c831492</guid></item><item><title>abn</title><link>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c1474544</link><description>Jest darmowy synchronizator gcalendara z PDA. Nazywa się OggSync. Działa znakomicie.</description><pubDate>Tue, 08 Dec 2009 16:18:16 +0100</pubDate><guid>http://blog.konieczny.be/2007/05/12/google-calendar-hacking/#c1474544</guid></item></channel></rss>
