Piotr Konieczny

konsultant ds. bezpieczeństwa, podróżnik,
hobbystycznie fuksiarz i gadżeciarz
szkot, prawie spadochroniarz...
nienawidzi zielonego.


« wszystkie wpisy | reklama: Porównywarka cen

Poniedziałek, 11 czerwca 2007 :: 17:17:10

Trzpień atakuje! (wykradłem tajemnice dot. nowych wersji Opery :-)

Z tego postu dowiesz się:
- czym jest trzpień
- jakie nowe funkcje będą implementowane w kolejnych wersjach przeglądarki Opera
- dlaczego Wii kopie w dupę
- jak zhackować konduktora w pociągu PKP

Kilka dni temu, Ania Rajsman zaprosiła mnie na konferencję Opery do Warszawy — a kiedy kobieta zaprasza do Opery, to wiadomo, odmówić nie można :-) Dlatego, pomimo cholernie napiętego grafika, uległem i wsiadłem do ICC. Podróż z Krakowa zabrała ok. 2-óch godzin. (BTW: Że prądu nie będzie w pociągowych gniazdkach, to mogłem się spodziewać, ale od kiedy przestali serwować darmowe batoniki!?).

Na szczęście był GPRS i w podróży odpowiedziałem na kilka zaległych e-maili, pojabberowałem i poircowałem — gdyby nie to, nie wiedziałbym jak trafić na miejsce spotkania. Niech żyją instrukcje pisane tekstem (Google Maps nie działają na przeglądarkach dla XDA...).

2h później: Warszawa

Klub You & Me nie zrobił na mnie dobrego wrażenia w pierwszej chwili. Tłoczno, w środku śmierdzi papierosami i nie ma gdzie usiąść. Wrażenie pogarszało się z minuty na minutę, bo start imprezy był odwlekany w nieskończoność (no i trzeba było stać)... Na szczęście humor poprawiły Operowe gadżety: koszulka, smycz i antystresowa piłeczka :-)

Opera Backstage Warsaw Opera Backstage Warsaw
Opera Backstage Warsaw Opera Backstage Warsaw
Opera Backstage Warsaw Opera Backstage Warsaw

Oprócz braku wolnych krzeseł największą bolączką był brak identyfikatorów. "Przez internet" zapewne znałem połowę uczestników spotkania, ale po twarzy nie rozpoznałem nikogo oprócz Quirisa :-) BTW: Był nawet ktoś w koszulce Philipsa, ciekawe ile osób wzięło go za mnie? ;-P

Wykłady (przydały by się tłumaczce)

Pal sześć wykłady. Jon von Tetzchner nie powiedział niczego nowego, podobnie jego kolega — Håkon Wium Lie (ten jednak pokazał Operę na laptopie za $100).

HPIM2935 HPIM2936

Dużo nowości wniosła za to tłumaczka... Aż musiałem drinka odstawić, bo pokładałem się ze śmiechu. Opera's core features zostały przetłumaczone na "trzpień produktu", a CSS przedstawiony jako nowoczesna technologia, która zostanie wprowadzona w nowych wersjach przeglądarki i niebawem zrewolucjonizuje sieć... :-)

Generalnie, porażka na całej linii. Dziwie się, że Opera pozostała przy tej samej tłumaczce, skoro z relacji innych blogerów wynika, że już we Wrocławiu (dzień wcześniej) tłumaczenie stało na niskim poziomie... Polecam wziąć przykład z Google Polska. Tam, do obsługi językowej konferencji zatrudniani są tłumacze symultaniczni posiadający techniczny background, który pozwala im odróżnić RSS od CSS i innych TLS-ów.

2h później - jemy i pijemy

Standardowo, serwowano wino i inne przekąski, które spożyłem przy stoliku z Gandalfem i Quirisem. Pardon, reszto — no name tags, no fun. Gand, który koszulkę Firefoksa przykrył Operową (i kto jest na górze, no kto? :) pokazał nowego Flocka i poopowiadał o jego planach, które, muszę przyznać, zapowiadają się całkiem interesująco. Próbowano mnie także przekupić na stronę fajerfoksiarzy jakimś "tandetnym" znaczkiem :-)

HPIM2958

To oczywiście żart. Przypinka FF zajmuje dumne miejsce na dnie mojej szuflady :-P

Chwilę potem, wpadliśmy na pomysł, żeby zapytać w barze o piwo... Okazało się, że piwo wchodzi w skład trunków darmowych, więc trzymałem się piwa do końca imprezy, a nawet dalej...

The Afterparty - najwytrwalsi zostają

No właśnie dalej... Przy piwku zgadałem się z Benjaminem E. Jacobsenem. Od słowa do słowa, przez polskie potrawy i strony z najlepszym pr0nem, udało mi się wyciągnąć od Bena kilka ciekawych informacji na temat tego, co znajdzie się w kolejnych Operach :-) Przyrzekłem nie zdradzać szczegółów, ale zaserwuje Wam trzy małe podpowiedzi:

1. Diametralnie zmieni się obsługa bookmarków.
2. Opera postawi na społeczność. Twoja przeglądarka będzie służyła już nie tylko Tobie, ale i Twoim przyjaciołom...

i najważniejsze, moje ulubione:
3. Ile razy, chcesz odnaleźć stronę, którą przeglądałeś pare dni temu, ale nie pamiętasz adresu? Opera wprowadzi funkcję, która definitywnie rozwiąże ten problem. Już nie mogę się doczekać! :)

Ben zdradził także plan na promocję Opery. Chcą, żeby była promowana w kręgach akademickich. Niewykluczone, że powstanie skoordynowany team, który będzie zajmował się przeprowadzaniem szkoleń, wykładów, prelekcji na temat Opery i standardów W3C.

Opera wybrała Onet, ale rozmowy były prowadzone także z innymi portalami, m.in. z WP. Norwegowie uważają, że Skype'a wypromowała Polska (właśnie dzięki umowie z Onetem)... Ja tego zrozumieć nie mogę: IMO, Skype ogromnie zyskał na popularności w naszym biednym kraju, bo był narzędziem unikalnym i a) oferował darmowe rozmowy głosowe b) tanie połączenia telefoniczne, a akurat tak się złożyło, że pół Polski wyjechało za granicę ;-) Opera nie jest aplikacją unikalną i nie wydaje mi się, żeby mogła zaoferować coś, co masowo ruszy Polaków. Mam nadzieję, że Norwegowie zdają sobie z tego sprawę...

Ben z zaciekawieniem wysłuchał tego, co mam do powiedzenia na temat Onetu i tego jak Onet jest odbierany przez ludzi z branży. Widać było, że kilka spraw niezmiernie go zaskoczyło... pewnie żałował, że nie spotkaliśmy się wcześniej. (Mimo wszystko, współpracę Onet-Opera uważam za dobry krok).

Jako zadeklarowany fan usług Google, bardzo krytycznie wypowiedziałem się na temat funkcjonalności Opery z serwisami takimi jak Google Calendar, Reader czy Notebook. Ben przyznał, że priorytetem dla Opery jest kompatybilność z Google Calendar (ponoć coraz więcej osób go używa). Na moje wyjaśnienie, że część "problemów" np. Readera można dość prosto rozwiązać za pomocą dodatkowych skryptów UserJS/CSS, wpadliśmy na pomysł... Być może już niebawem Opera zorganizuje coś w rodzaju konkursu dla użytkowników Opery: napisz UserJS/CSS poprawiający np. obsługę Google Notebook pod Operą i wygraj podróż do siedziby Norwegii/gadżety Operowe, etc. Skoro Google ma Operowców w dupie, to chociaż Opera może ich wspierać w ten sposób. Koniec końców, Benjamin zapisał wszystkie uwagi i obiecał przeprowadzić poważną rozmowę z teamem, który zajmuje się współpracą na linii Opera-Google. Oby coś się z tego urodziło...

Tak się zagadaliśmy, że nie spostrzegliśmy tego, że impreza została zakończona i wszyscy uczestnicy zmyli się do domu. Ben jednak zaprosił mnie (i Wojtka?) do swojego stolika na małe after-party. Na chwilę dołączył do nas Gandalf, ale i on musiał zmykać. Jego miejsce zajął Thomas Ford (PR), który rozśmieszał nas strasznie głupimi, przygotowanymi na każdą okazję, pijarowskimi tekstami sprowadzającymi się do: Opera jest najlepsza, a jak myślisz inaczej, to Cię oczywiście szanujemy :-)

Dowiedziałem się także dlaczego wybrany został Onet... Otóż, nazwa Onetu jest specyficzna... znaczy tyle co Opera Net. Teraz już wiecie, jakie plany ma Opera w stosunku do Onetu ;-P

Z racji zainteresowań, nie mogłem nie pochwalić podejścia Opery do kryptografii i bezpieczeństwa przesyłania i składowania informacji. Jak się okazało, tak znakomite wsparcie dla kryptografii jest zasługą jednego człowieka, ponoć bardzo specyficznego. Thomas nazwał go Pracownikiem Opery nr 3 i zdradził, że jego hobby to polowanie po nocach na strony z nieważnymi certyfikatami WWW...

Po kilku piwach poczuliśmy nagłą chęć ruchu... zaczęliśmy więc grać w tenisa, ale na konsoli Wii (tej samej, która była wykorzystywana do pokazów Opery podczas wykładu). Na marginesie: Wii kopie dupę! Jest warta swojej ceny! Ta konsola jest po prostu niesamowita - to zupełnie inne podejście do gier komputerowych, warte swojej ceny!

HPIM2943 HPIM2946
IMGL908LHQ9CA IMG3V4ZR1287K
HPIM2944

Tu dołączyła do nas Ania, ale niestety, ja musiałem już uciekać... Na koniec strzeliliśmy sobie wszyscy pożegnalną fotkę przed pubem:

IMGWXSX21FAQ3

Bardziej formalną relację możecie przeczytać na łamach Dziennika Internautów, a zdjęcia obejrzeć na flickrze Krzyśka i u Ani.

Hacking in TLK

Droga powrotna była jak przez mękę. W nocy InterCity nie jeżdżą. Jedyne co zostało to Tanie Linie Kolejowe... w których nie było już miejsc. Wydano mi więc miejscówke ...bez wskazania miejsca (mimo, że jak najbardziej byłem w stanie wskazującym ;-)

Nie ma jednak tego złego co by na dobre nie wyszło... Przy pierwszy spotkaniu z konduktorem, zastosowałem na nim najnowszą technikę programowania PLNNLP ;-) i dziwnym trafem, miejsce się znalazło. Niestety, nie pospałem zbyt długo, a już następnego dnia, zmordowany, kiedy myślałem jedynie o łóżku, wyszło na to, że muszę w pracy podejść do egzaminu na egzaminatora VUE... Zdałem :-)

* * *

Oby więcej takich spotkań! Lubię konferencję i spotkania światka IT. Dziś wybieram się na krakowski Grill IT (kto idzie?), a już za kilkanaście dni lecę do Paryża, gdzie szykuje się coś jeszcze fajniejszego od Operowego Backstage'a... ale o tym w następnych postach. Stay tuned!

• Następny post: Google przysłało mi bilety do Paryża! :-)
• Poprzedni post: Jak znaleźć pracę w Anglii? Ile kosztuje życie na Wyspach?

 

Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.

 

Tagi:

« reszta wpisów | • trackback | ‡ torturuj posta!

Komentarze:

1. Cynthia Poniedziałek, 11 czerwca 2007, 17:31:43
 

Wciągająca relacja. :)

 
2. reod Poniedziałek, 11 czerwca 2007, 17:41:10
 

Opera i Onet... New incredible widget! Type your city into fafourite Onet forum's topics! Search the most popular topics including 'type your city!', share with friends and have fun! Yeah!

 
3. luktom Poniedziałek, 11 czerwca 2007, 18:01:23
 

Chciałem się wybrać na ten Grill IT, ale miejsc brakło, no cóż, może następnym razem...

 
4. www.wpigulce.net Poniedziałek, 11 czerwca 2007, 18:26:25
 

Trzpień atakuje! (wykradłem tajemnice dot. nowych wersji Opery :-)

Czym jest trzpień, jakie nowe funkcje będą implementowane w kolejnych wersjach przeglądarki Opera, dlaczego Wii kopie w dupę, jak zhackować konduktora w pociągu PKP. A głównie o konferencji Opery w Warszawie.

 
5. wallace Poniedziałek, 11 czerwca 2007, 19:43:13
 

Przystępując do czytania, myślałem "znów będzie tylko o tłumaczkach". A tu taka wesoła niespodzianka (;

 
6. japhy Poniedziałek, 11 czerwca 2007, 19:57:41
 

Było jechać do Gdańska. W IC do Gdańska dają batonik. :P

 
7. lukjan Poniedziałek, 11 czerwca 2007, 20:14:17
 

no to kiedy pierwsza wersja opery 9.50?

 
8. marcoos Poniedziałek, 11 czerwca 2007, 20:20:19
 

We wszystkich pociągach _klasy_ Intercity dają piernika (zamiast batonika).

Możliwe, że jechałeś pociągiem klasy EuroCity, który tym się od IC różni, że jest międzynarodowy, nie ma zniżki dla studentów i nie dają ciacha, za to na papierze jest "lepszy" - ale ma to samo logo "PKP Intercity" na ścianach wagonów.

Najlepiej to widać na przykładzie mojego ulubionego pociągu IC Wawel, który "awansowano" do kategorii EC w zeszłym roku - nagle drożej o 33% i bez ciacha i kawki, za to z mniej wygodnymi, bo pekapowskimi wagonami (zamiast dojczebanowskich)... :(

 
9. Adam Plona Poniedziałek, 11 czerwca 2007, 22:02:48
 

i my się nie zobaczyliśmy? :)

 
10. Piotr Konieczny Poniedziałek, 11 czerwca 2007, 22:36:06
 

Adam: ja tam Cie widzialem, jak sie rzuciles do jedzenia :-) ale pomyslalem, ze nie bede przeszkadzal ;p (zwlaszcza, ze ja juz mialem pelny talerz i obawe, ze wystygnie *EG*)

marcoos: na pewno mnie oszukali. Tak samo jak z miejscowka "przy oknie". Moje okno akurat wypadlo na spojenie wagonu, czyli wielki kawal plastyku miedzy oknami rzad przed i za :-o

luktom: wiele nie straciles, ale trzeba bylo przyjsc -- nikt nie sprawdza obecnosci, a pare miejsc i tak bylo wolnych.

 
11. maciekp Poniedziałek, 11 czerwca 2007, 22:37:59
 

Bo nie od dziś wiadomo, że wagony bezprzedziałowe to czyste zło...

 
12. marcoos Poniedziałek, 11 czerwca 2007, 23:41:14
 

A, to są te słynne dwójki, które przerobili z jedynek - masz rozstaw okien z wagonu 1 klasy, ale napakowane siedzeń jak do drugiej.

Kolejny genialny wynalazek PKP, zaraz po 'miejscówce bez wskazania miejsca'. ;-)

 
13. purysta Wtorek, 12 czerwca 2007, 01:48:03
 

nie "Norwedzy" tylko Norwegowie. tego rodzaju zonki w nadwislanskiej mowie mnie jeszcze raza - nie wiem czy to dobrze swiadczy czy zle ale tak jest.

 
14. Piotr Konieczny Wtorek, 12 czerwca 2007, 08:48:12
 

purysta: dzieki.

BTW: http://66.102.9.104/search?q=cache:DPrldOR5YigJ:www.dziennik.pl/Default.aspx%3FTabId%3D209%26ShowArticleId%3D47351+norwedzy

i

http://66.102.9.104/search?q=cache:R7Abp0E2XAYJ:www.dziennik.pl/Default.aspx%3FTabId%3D14%26ShowArticleId%3D47351+norwegowie

...nawet Dziennik ma problem :-)

(nie mowiac juz o wiki http://pl.wikiquote.org/wiki/Kategoria:Norwedzy)

 
15. Nick Wtorek, 12 czerwca 2007, 13:20:56
 

ciekawe kto z organizatorów spotkań operowych implementuje tłumaczce trzpień że do tej pory nie została wymieniona - pewnie ma niezły interfejs i jest nad wyraz kompatybilna :)

 
16. Pizzadude Wtorek, 12 czerwca 2007, 18:22:13
 

Rzadko czytam takie teksty, jak ten, ale ten wciąga niesamowicie.
No cóż, operowiec ze mnie. ^^

 
17. smk Wtorek, 12 czerwca 2007, 18:36:16
 

[...] Na szczęście był GPRS i w podróży odpowiedziałem na kilka zaległych e-maili, pojabberowałem i poircowałem...

*** This is a content summary only. Visit my website for full links, other content, and more! ***

Trochę krótki ten post... I jakoś nie dowiedziałem się tego wszystkiego o czym piszes w zajawce...

 
18. wikiyu Wtorek, 12 czerwca 2007, 20:01:25
 

"Opera nie będzie służyć tylko tobie"
LOL
przecież Microsoft wprowadził to do IE już wiele lat temu :P każdy może przeglądać twój komputer jeśli używasz ich przeglądarki :P

 
19. pk Wtorek, 12 czerwca 2007, 20:07:51
 

smk: Jak to krótki!? Dawno takiego długasa nie puściłem :-) Czego się nie dowiedzialeś? Chętnie dopowiem, jak coś umknęło

 
20. Anna Cynthia Wtorek, 12 czerwca 2007, 20:09:04
 

Krótki jest w RRSach. A szkoda, bo trzeba otwierać stronę, żeby przeczytać.

 
21. pk Wtorek, 12 czerwca 2007, 20:12:36
 

Aniu, no trzeba, trzeba; zielony zdrowy na oczy, na zdrowie takie otwarcie wyjdzie :-)

A powaznie, jak ktos chce mieć dłuższego, to niech napisze na Emila.

 
22. Cynthia Wtorek, 12 czerwca 2007, 21:27:32
 

Ja już sobie poradziłam, dodałam cię z adresu joggerowego, a to potrafię i nawet pamiętam ten adres ze starych czasów jak tu nie było domen podmienianych. ;) Ale jestem spryciara, ha.

 
23. Wielki Wtorek, 12 czerwca 2007, 21:47:29
 

>BTW: Był nawet ktoś w koszulce Philipsa,
>ciekawe ile osób wzięło go za mnie? ;-P
Chwila, przecież to Ty byłeś w tej koszulce.

 
24. czytelnik Wtorek, 12 czerwca 2007, 23:40:11
 

co to jest to VUE?

 
25. Wilk Wtorek, 12 czerwca 2007, 23:45:14
 

"Twoja przeglądarka będzie służyła już nie tylko Tobie" - IE już od dawna ma podobny ficzer ;]

 
26. Piotr Konieczny Środa, 13 czerwca 2007, 00:06:18
 

Wielki: Nie. Chciałbym mieć taką koszulkę, ale niestety, mam tylko z logo NXP :)

czytelnik: ^G VUE.

 
27. Pawel Środa, 13 czerwca 2007, 09:24:13
 

Z tego co pamiętam, to na laptopie za 100$ nie było opery, ponieważ musiał on zawierać tylko oprogramowanie open source.

 
28. pocek Środa, 13 czerwca 2007, 11:24:13
 

Google Maps dla Twojego XDA i nie tylko: http://www.google.com/gmm/

 
29. Piotr Konieczny Piątek, 15 czerwca 2007, 19:29:24
 

Google przysłało mi bilety do Paryża! :-)

W poniedziałek, na zaproszenie Google, lecę się do Francji. Wezmę tam udział w Google Press Day 2007, czyli corocznym spotkaniu dziennikarzy z Googlersami.

Swoją dwudniową podróż (wraz z przygotowaniami) i relację z samej konferencji b[...]

 

Dodaj komentarz:

Wyślij pustą wiadomość, aby śledzić komentarze przez bota.
Komentarze są własnością osób komentujących.
Właściciel bloga nie ponosi za nie odpowiedzialności.
Komentarze nie na temat będą usuwane.

Ofiara

Jeśli powyższy wpis przydał Ci się w jakiś sposób,

autorowi :-)

Czytelnicy:

« wszystkie wpisy