Piotr Konieczny

konsultant ds. bezpieczeństwa, podróżnik,
hobbystycznie fuksiarz i gadżeciarz
szkot, prawie spadochroniarz...
nienawidzi zielonego.


« wszystkie wpisy | reklama: Porównywarka cen

Poniedziałek, 27 sierpnia 2007 :: 15:19:56

Social IKEAngineering

Dziś będzie na tę, jakże polską, wesołą nutę kombinowania... Ponieważ urządzam sobie mieszkanie, jestem dość częstym bywalcem różnych salonów meblowych. W jednym z nich, urocze panie proponują klientom wybierającym kanapy kartę płatniczą (oczywiście marki sklepu).

Ponieważ mam wrodzoną blokadę na cały ten marketingowy bullshit, a w dodatku prowadzę szkolenia z podpisu elektronicznego, dość specyficznie reaguję na podsuwanie mi pod nos jakichkolwiek papierów do podpisania... Ale, że Pani smutne oczy robi (i zaczyna opowiadać, że nic się nie stanie jak wypełnię wniosek, bo nie spełniam któregośtam wymogu uzyskania karty, za to ona i tak dostanie prowizję od odrzuconego wniosku, a ja już teraz, zaraz, superprezent) — myślę sobie, a co mi szkodzi pomóc kobietce, zgarnąć gratisa, potrenować social engineering i jeszcze mieć świetny „materiał dowodowy” na wykład z bezpieczeństwa?

Podstępnie, poprosiłem więc o deklarację na piśmie, że na pewno nie dostanę karty, o którą się ubiegam :-) Absurd? Nie, Polska!

Social IKEAngeering

Gorąco polecam tę metodę na wszelkich telemarketerów, domokrążców i innych ludzi wciskających Wam coś do podpisania lub ochroniarzy, nie wpuszczających do supermarketu z plecakami :-) W większości odmawiają i dają Wam spokój. Tu jednak, pani okazała się zawzięta... pytanie, czy faktycznie warto ryzykować utratę pracy, podpisując takie cyrografy? Ciekawe, jak duża jest prowizja od niezrealizowanego wniosku... Przebiegli ci Skandynawowie, oj przebiegli!

PS: Dla ciekawskich, ten superprezent, to zegarek łazienkowy. Nota bene, niedziałający :-(

• Następny post: Mam e-maila z kolegą...
• Poprzedni post: (p)Roxy.FM

 

Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.

 

Tagi:

« reszta wpisów | • trackback | ‡ torturuj posta!

Komentarze:

1. Rafał 'RaVbaker' Piekarski Poniedziałek, 27 sierpnia 2007, 15:28:40
 

Zaiście genialne i chytre. Trzeba będzie zapamiętać. A co do plecaków, to Twój pomysł też jest niezły. ;-)

Na szczęście w moim lokalnym hipermarkecie nie mam problemów z bagażem, po prostu panie mnie tam znają, codziennie przecież zaglądam po świeże bułeczki. :-)

 
2. Maciek Pasternacki Poniedziałek, 27 sierpnia 2007, 15:37:41
 

Potwierdzam skuteczność w kasach PKP. Swojego czasu często kupowałem ,,dziwne'' bilety (trasy przez pół Polski, nietypowe dopłaty, wykorzystanie przepisów taryfowych, o których pani kasjerka dowiadywała się ode mnie...). W przypadku szczególnie opornego ,,ale tak się nie da'' należało zwyczajnie poprosić o pisemne potwierdzenie odmowy sprzedaży biletu (,,żebym mógł konduktorowi pokazać, że nie mogłem w kasie kupić''). Zwykle magicznie okazywało się, że jednak się da... (chociaż czasem dopiero po kilkunastominutowej telekonferencji... ale to już inna historia)

 
3. Karolina Poniedziałek, 27 sierpnia 2007, 16:10:10
 

Zaraz, zaraz, chwila, moment, bo się zgubiłam. Ty już nie w UK?

 
4. Piotr Konieczny Poniedziałek, 27 sierpnia 2007, 16:19:09
 

Karolina: Wakacje to w cieple, a nie deszczu trzeba spędzać, nie? :-)

 
5. Karolina Poniedziałek, 27 sierpnia 2007, 16:53:32
 

Skonfundowało mnie to urządzanie mieszkania meblami z polskiej IKEI :)

 
6. Kangel Poniedziałek, 27 sierpnia 2007, 19:53:46
 

Nie ma to jak "polska" IKEA ;P Swoją drogą przez dłuższy czas nie mogłem zrozumieć o co do końca chodzi w tej notce - byłem poza miastem dzisiaj, chyba się... utleniłem ;)

 
7. sziwan Wtorek, 28 sierpnia 2007, 09:07:09
 

Ugh, ale że się tak spytam, ossochozzi?

 
8. Piotr Konieczny Czwartek, 30 sierpnia 2007, 22:35:14
 

sziwan: o absurd

 
9. Joasia Piątek, 31 sierpnia 2007, 12:19:47
 

a co ładnego dostaleś? :D

 
10. kamre Niedziela, 02 września 2007, 23:06:40
 

Hmm znalazłem kiedyś na sieci fajny skrypt do zwalczanie "telemarketingowego-bullshit'u".
O jest....
http://www.xs4all.nl/~egbg/counterscript.html

 
11. misiagogo Poniedziałek, 12 listopada 2007, 00:41:50
 

a wsadziles baterie?:)

 
12. Nimrod78 Wtorek, 09 lutego 2010, 21:07:22
 

CYTAT:
"Gorąco polecam tę metodę na wszelkich telemarketerów, domokrążców i innych ludzi wciskających Wam coś do podpisania"

A pewnie, po co dać zarobić np. ankieterom? A co ma taki jeden z drugim zarobić na mnie 20zł......??

Ehhh, ludzie, zamiast dać takim dorobić, te 20-25zł (brutto!) od np. ankety nt. gum do żucia, to nie.... to

 
13. Piotr Konieczny Wtorek, 09 lutego 2010, 21:10:07
 

Nimrod78: pewnie, klikaj w spam i kupuj viagre. Daj zarobić cyberprzestepcom ;)

 
14. Adam Środa, 10 lutego 2010, 00:16:32
 

co do ankieterów: na pytanie co najbardziej podoba sie panu w naszym sklepie nalezy odpowiedzieć "pani ankieterka"

 
15. Ankieter Wtorek, 09 marca 2010, 13:40:44
 

Adam: A co jesli ankieterem jest jakis pan a nie pani ?

 

Dodaj komentarz:

Wyślij pustą wiadomość, aby śledzić komentarze przez bota.
Komentarze są własnością osób komentujących.
Właściciel bloga nie ponosi za nie odpowiedzialności.
Komentarze nie na temat będą usuwane.

Ofiara

Jeśli powyższy wpis przydał Ci się w jakiś sposób,

autorowi :-)

Czytelnicy:

« wszystkie wpisy