Środa, 05 września 2007 :: 20:59:35
Survival i Sztuka Przetrwania
Na tegorocznym zlocie DI, Krzysiek pochwalił się książką Jacka Pałkiewicza - Sztuka Przetrwania. Książka zawiera szereg istotnych porad; jak szybko rozpalić ogień, jak zdobyć wodę na pustyni, i generalnie przypomina mi młodzieńcze czasy, czyli skautingowe biwaki na końcu świata (czyt. W Bieszczadach).
Ponieważ od zawsze interesowała mnie tematyka przeżycia w trudnych warunkach, postanowiłem sobie trochę odświeżyć pamięć i nabyć wyżej wspomnianą książkę. Niestety, moje kilkutygodniowe poszukiwania nie przyniosły żadnych skutków (gdyby ktoś z Was miał dostęp do tej książki i chciał ją sprzedać, to proszę o kontakt Jeden z Czytelników bloga, już pomógł mi nabyć tę książkę, dzięki Marku!). Zacząłem więc szperać po internecie i ściągać wszystko co w jakiś sposób odnosiło się do survivalu. Tak trafiłem na...
Survival Secrets
...czyli brytyjski serial dokumentalny, przedstawiający kulisy działania jednostki Special Air Service. Bez problemu znajdziecie go tam, gdzie w sieci znajduje się większość filmów ;-)
Serial zawiera mnóstwo przydatnych informacji, od wyjaśnienia gestykulacji jednostek antyterrorystycznych, przez techniki prowadzenia przesłuchań, aż do podstaw samoobrony. Dzięki serialowi dowiecie się, co robi z oczami osoba, która kłamie, a co człowiek, który próbuje sobie przypomnieć prawdziwe zdarzenie.
Z ciekawych pozycji warto również polecić e-booka pt. US Army Survival Manual. Obowiązkowa pozycja do wrzucenia na każde PDA/smartphone – ja trzymam go zaraz obok mobilnej Wikipedii.
Jeśli sami posiadacie inne źródła wiedzy survivalowej, podzielcie się nimi w komentarzach.
Survival a Lifehacking
Warto zauważyć, że znajomość technik survivalowych to nie tylko abstrakcyjne "co zrobić jeśli kiedyś znajdziesz się sam, nagi, po środku pustyni?". Wiele z informacji zawartych w publikacjach dot. sztuki przetrwania z powodzeniem uda nam sie wykorzystać podczas weekendowych i mało ekstremalnych wypadów w góry, kiedy na swej drodze spotka się... lisa:
NB. Ostatnimi czasy, wypady w góry coraz częściej realizuję. No cóż, w pewnym wieku każdy pretekst, żeby oderwać się od komputera jest dobry, bo siedzenie przed monitorem staje się nudne i drażniące – zresztą, trzeba jakoś spalić kalorie pochodzące od pizzy i koli ;-)
Na marginesie, jestem chyba jednym z nielicznych paranoików, którzy pod biurkiem zawsze trzymają gotowy do użycia zestaw ratunkowy, zawierający wszystko, co potrzeba do przetrwania kilku dni w przypadku jakiegoś kataklizmu (mapy, urządzenia nawigacyjne, narzędzia, baterie, środki medyczne, żarcie, a nawet maski). Wojny mi nie straszne – przydałby mi się jeszcze tylko schron przeciwatomowy i ponton :-)
A Co Ty trzymasz pod biurkiem?
• Następny post:
Google Reader zablokował Operę
• Poprzedni post:
Mam e-maila z kolegą...
Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.