Piotr Konieczny

konsultant ds. bezpieczeństwa, podróżnik,
hobbystycznie fuksiarz i gadżeciarz
szkot, prawie spadochroniarz...
nienawidzi zielonego.


« wszystkie wpisy |

Środa, 05 września 2007 :: 20:59:35

Survival i Sztuka Przetrwania

Na tegorocznym zlocie DI, Krzysiek pochwalił się książką Jacka Pałkiewicza - Sztuka Przetrwania. Książka zawiera szereg istotnych porad; jak szybko rozpalić ogień, jak zdobyć wodę na pustyni, i generalnie przypomina mi młodzieńcze czasy, czyli skautingowe biwaki na końcu świata (czyt. W Bieszczadach).

Ponieważ od zawsze interesowała mnie tematyka przeżycia w trudnych warunkach, postanowiłem sobie trochę odświeżyć pamięć i nabyć wyżej wspomnianą książkę. Niestety, moje kilkutygodniowe poszukiwania nie przyniosły żadnych skutków (gdyby ktoś z Was miał dostęp do tej książki i chciał ją sprzedać, to proszę o kontakt Jeden z Czytelników bloga, już pomógł mi nabyć tę książkę, dzięki Marku!). Zacząłem więc szperać po internecie i ściągać wszystko co w jakiś sposób odnosiło się do survivalu. Tak trafiłem na...

Survival Secrets

...czyli brytyjski serial dokumentalny, przedstawiający kulisy działania jednostki Special Air Service. Bez problemu znajdziecie go tam, gdzie w sieci znajduje się większość filmów ;-)

SAS - Survival Secrets Serial zawiera mnóstwo przydatnych informacji, od wyjaśnienia gestykulacji jednostek antyterrorystycznych, przez techniki prowadzenia przesłuchań, aż do podstaw samoobrony. Dzięki serialowi dowiecie się, co robi z oczami osoba, która kłamie, a co człowiek, który próbuje sobie przypomnieć prawdziwe zdarzenie.

Z ciekawych pozycji warto również polecić e-booka pt. US Army Survival Manual. Obowiązkowa pozycja do wrzucenia na każde PDA/smartphone – ja trzymam go zaraz obok mobilnej Wikipedii.

Jeśli sami posiadacie inne źródła wiedzy survivalowej, podzielcie się nimi w komentarzach.

Survival a Lifehacking

Warto zauważyć, że znajomość technik survivalowych to nie tylko abstrakcyjne "co zrobić jeśli kiedyś znajdziesz się sam, nagi, po środku pustyni?". Wiele z informacji zawartych w publikacjach dot. sztuki przetrwania z powodzeniem uda nam sie wykorzystać podczas weekendowych i mało ekstremalnych wypadów w góry, kiedy na swej drodze spotka się... lisa:

Spot the fox

NB. Ostatnimi czasy, wypady w góry coraz częściej realizuję. No cóż, w pewnym wieku każdy pretekst, żeby oderwać się od komputera jest dobry, bo siedzenie przed monitorem staje się nudne i drażniące – zresztą, trzeba jakoś spalić kalorie pochodzące od pizzy i koli ;-)

Na marginesie, jestem chyba jednym z nielicznych paranoików, którzy pod biurkiem zawsze trzymają gotowy do użycia zestaw ratunkowy, zawierający wszystko, co potrzeba do przetrwania kilku dni w przypadku jakiegoś kataklizmu (mapy, urządzenia nawigacyjne, narzędzia, baterie, środki medyczne, żarcie, a nawet maski). Wojny mi nie straszne – przydałby mi się jeszcze tylko schron przeciwatomowy i ponton :-)

A Co Ty trzymasz pod biurkiem?

• Następny post: Google Reader zablokował Operę
• Poprzedni post: Mam e-maila z kolegą...

 

Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.

 
« reszta wpisów | • trackback | ‡ torturuj posta!

Komentarze:

1. Carstein Środa, 05 września 2007, 21:02:58
 

Kable, dużo kabli. Mi do przeżycia potrzebny jest po prostu mój zestaw myśliwski + amunicja, a resztę rzeczy zabiorę od jakiegoś martwego xerrora, który całkiem przypadkiem oberwie postrzał :)

 
2. reod Środa, 05 września 2007, 21:49:58
 

Z reguły stopy.

 
3. D4rky Środa, 05 września 2007, 21:56:43
 

"Wojny mi nie straszne – przydałby mi się jeszcze tylko schron przeciwatomowy i ponton :-) "
Przyznaj się, że boisz się ataku zombie! :o

 
4. iWO Środa, 05 września 2007, 22:04:50
 

a propos malo ekstremalnych wypadow - moze to sie wydac oczywiste ale woda to podstawa, wszystko inne moze nie istniec ale woda musi byc - tak mi sie przypomnialo jak szedlam na Barania Gore bedac pewnym ze znajde tam jakis strumyk (czyt. Wiselka /nie wazne biala czy czarna :/ ) srodze sie rozczarowalem i jak bardzo dostalem w d...

 
5. iWO Środa, 05 września 2007, 22:09:27
 

>jestem chyba jednym z nielicznych paranoików

moze nie az tak bardzo (chyba ze ja tez... ale paranoja to choroba/) - ja tez mialem kiedys cos podobnego /jakby sie mi to mialo kiedykolwiek w zyciu przydac... smieszne/ ale staram sie walczyc z tym, zycie zada zupelnie innych "umiejetnosci" przetrwania

 
6. Łukasz Środa, 05 września 2007, 23:05:09
 

Książka "Podręcznik Survivalu" (Peter Darman) i pdf "Survival, Evasion, and Recovery". Luźne artykuły można też znaleźć na wikihow.com

 
7. Wanted Środa, 05 września 2007, 23:49:32
 

Heh, jak jesteś prawdziwym paranoikiem, powinieneś kupić jeszcze prywatny schron przeciwatomowy, jak niektórzy w USA. Był na ten temat fragment w Fahrenheit 9/11 -- schron w kształcie szafy pancernej. :)

 
8. Piotr Konieczny Czwartek, 06 września 2007, 00:02:50
 

Carstein: Szabrowanie to w sumie jest niezle wyjscie. Zreszta mamy tego doskonaly przyklad praktycznie przy kazdej klesce...

Wanted: Jesli kiedys odwaze sie wyprowadzic poza miasto, do wlasnego domku, to na pewno w ogrodku, zamiast grzadek z marchewka, bede kopal schron :)

 
9. Piotr Konieczny Czwartek, 06 września 2007, 00:09:05
 

iWo: osobiscie, isostar swietnie zastepuje mi wode i pozwala troche wydajniej przebierac nogami :-) (Od biedy moze byc i RedBull, ale dziala wolniej, a po czeskiej stronie smakuje jeszcze bardziej ohydnie)

 
10. Nowinki Czwartek, 06 września 2007, 03:36:36
 

Ja w szafie zaraz obok biurka trzymam właśnie pelerynę/płaszcz na wypadek ataku atomowego ;D Działanie nie sprawdzone ;) Ale oryginalna od pewnego wojskowego :)

 
11. Cukier Czwartek, 06 września 2007, 09:13:38
 

Odnowili ten jeden schron w naszym LO, moze dorobisz sobie klucze?:>

 
12. Piotr Konieczny Czwartek, 06 września 2007, 11:24:06
 

Cukier: przeczołgiwaliśmy się kiedyś do tego grzybka... a Błoński pedałował na tych rowerach do oczyszczania powietrza :D

 
13. Hadret Czwartek, 06 września 2007, 13:01:34
 

Wino <.< Taki baniak wielki >.>

 
14. Fluxid Czwartek, 06 września 2007, 18:34:59
 

Pod biurkiem? Skrzynka z narzędziami :) Zestaw kluczy ampulowych, śrubokręty różnego typu i wielkości (wliczając te od "zabezpieczonych" śrub jak w ładowarach Nokii czy zabawkach z Maca), pęsety, cyna lutownicza, trochę drutów, zapalniczka, śrubki, zworki, obcęgi (gładkie, ząbkowane, wąskie i szerokie), cążki, gwoździe, klucz uniwersalny (taka płytka metalowa z wyciętymi otworami do różnych rodzajów śrub), paski zaciskowe. Zestaw prawie uniwersalny (do komputera, roweru, do biżuterii, łańcuchów/kolczug i do naprawiania zabawek moim siostrzeńcom).
Apteczki nie mam, za to zawsze mam Awaryjny Zapas Cukierków.
Mieszkam z rodzicami i nie zarabiam jeszcze, gdyby bylo inaczej to byłbym lepiej wyposażony :>

 
15. jasisz Czwartek, 06 września 2007, 21:48:21
 

Jeśli chodzi o survival bardziej leśny niż "militarny" to polecam Zieloną Kuchnię (do googlania, nie będę tu linkami rzucał, coby mnie nie oskarżono o spam :P)

 
16. Men Czwartek, 06 września 2007, 22:38:29
 

Jaja ;)

 
17. iWO Piątek, 07 września 2007, 00:22:26
 

Fluxid:
zestaw uniwersalny... pewnego razu żaba (pani E.Żaba-S. - uczyla nas polowy przedmiotow zawodowych w technikum) na miernictwie byl potrzebny srubokret do czegos tam, nie pamietam: "nikt nie ma srubokreta? to jak wy przychodzicie przygotowani na lekcje?" i wyciagnela srubokret z torebki. damskiej, zeby nie bylo watpliwosci - wszystkim nam szczeki pospadaly na lawki...

 
18. sierra_papa Piątek, 07 września 2007, 12:55:17
 

W wojsku nauczyłem się między innymi, że dwa kamienie (czy cokolwiek) + mokra szmata = klucz nastawny, a butelka PET+t-shirt=poduszka.

A pod biurkiem? Byt zbiorowy, któremu na imię "syf". ;)

 
19. Men Piątek, 07 września 2007, 22:43:33
 

Swoją drogą, w Seksmisji pokazali jak powinien wyglądać zestaw przetrwania dorosłego faceta. Pamiętacie?

 
20. Piotr Konieczny Sobota, 06 października 2007, 23:24:00
 

Lifehacking: Praktyczne narzędzia #1

Rozpozynam nową serię postów traktujących o lifehackingu. W pierwszą sobotę każdego miesiąca, postaram się zamieścić opis praktycznego narzędzia, z którego korzystam, z którego jestem bardzo zadowolony i które z pełną odpowiedzialno[...]

 
21. Worm Niedziela, 07 października 2007, 23:13:56
 

Cóż, przynajmniej nie jestem jedyną osobą, która trzymając w szufladzie maskę MP5, tablety do uzdatniania wody, nóż, latarkę i ruski czujnik promieniowania (niekoniecznie działający), czuje się jakby... bezpieczniej?

 
22. jcngdggvc Sobota, 27 września 2008, 10:09:40
 

co teraz porabiasz?

 
23. Xagog Poniedziałek, 05 stycznia 2009, 04:06:41
 

Nie taki paranoik.Ja puszkę survivalową noszę przy sobie gdziekolwiek wyjdę (jeszcze trochę,a będę z nią spał).Ale chętnie dowiedziałbym się,gdzie kupić można jakieś machy przeciwgazowe z filtrami (oczywiście sprawne)-np.MP5 właśnie,w przystępnej cenie (nie stać mnie na maskę za 500zeta:/) i czujniki promieniowania.Pisać na dogofwar108@gmail.com

 
24. cebmar Poniedziałek, 24 sierpnia 2009, 18:10:22
 

A może ktoś mi odsprzedał by tą książkę(Sztuka Przetrwania-Jacek Pałkiewicz), jakby ktoś był chętny to poproszę o kontakt cebmarMAŁPAgmail.com

 
25. Teuril Piątek, 26 lutego 2010, 14:17:08
 

Pod biurkiem nic nie trzymam, za to na drzwiach ZAWSZE u mnie wisi plecak WP typu kostka z niezbędnymi rzeczami by móc przetrwać.
Linka, kompas, mapa, manierka, apteczka, krzesiwo, saperka, wędka (taka podlodowa, bo jest DUŻO poręczniejsza:)) wraz z haczykami, żyłka i oczywiście jedna z najważniejszych rzeczy- czyli nóż wraz z ostrzałką. :)
Pozdrawiam i życzę pomyślnych wypraw, Teu.

 

Dodaj komentarz:

Wyślij pustą wiadomość, aby śledzić komentarze przez bota.
Komentarze są własnością osób komentujących.
Właściciel bloga nie ponosi za nie odpowiedzialności.
Komentarze nie na temat będą usuwane.

Ofiara

Jeśli powyższy wpis przydał Ci się w jakiś sposób,

autorowi :-)

Czytelnicy:

« wszystkie wpisy