Piotr Konieczny

konsultant ds. bezpieczeństwa, podróżnik,
hobbystycznie fuksiarz i gadżeciarz
szkot, prawie spadochroniarz...
nienawidzi zielonego.


« wszystkie wpisy |

Sobota, 03 listopada 2007 :: 16:50:17

Lifehacking: Praktyczne narzędzia #2

Kontynuując cykl rozpoczęty w Październiku wieczną latarką, dziś przedstawiam kolejne narzędzie z moich najbardziej ulubionych...

Korkociąg kelnerski Pulltap's

Wszyscy wiedzą, że wino jest lepsze od piwa... I prawie każdy z nas przynajmniej raz miał problem z otwarciem butelczyny czerwonego trunku. Sam rozdrabniałem korki nożem, wbijałem kciukiem, dźgałęm ołówkiem i widelcem... ;-)

Od paru tygodni wino otwieram korkociągiem kelnerskim Pulltap's, który wpadł mi w oko podczas wizyty u sąsiada. Cóż więc jest w tym korkociągu takiego specjalnego?

• Solidne wykonanie. Żaden plastyk. Metal, metal i metal. A w dodatku czarny :-)

pulltaps

• Wygodne, acz niekonwencjonalne użycie bazujące na zasadzie dźwigni (i w dodatku opatentowane). Jakby tego było mało, korkociągiem można także otwierać kapsle.

pulltaps-tyl pulltaps-przód

Wbudowany nożyk, do sprawnego usunięcia tałatajstwa oplatającego szyjkę butelki.

pulltaps-rozlozony

Korkociąg Pulltap's jest produkowany przez firmę Pulltex Wine Tools. W Polsce do nabycia w sieci Makro za ok. 45PLN ...lub w internecie. Nie kupujcie tanich korkociągów kelnerskich, są toporne w użyciu i strasznie się wyginają.

Gdyby komuś Pulltap's nie przypadł do gustu, zawsze możecie wypróbować kota... 91

...lub korkociąg o dumnej nazwie "Ach tak!" i dziwnym wyglądzie:

Ah-so

Mało kto rozpoznaje w powyższym urządzeniu korkociąg i dopiero po demonstracji wykrzykują "Ach tak!" (to działa). Stąd nazwa. A zasada działania jest prosta. Wąsy wsuwa się pomiędzy korek a szkło szyjki, przekręca i ciągnie. Ach tak! :-)

PS: Ktoś posiada bardziej zwariowany korkociąg/otwieracz?

• Następny post: Apple robi się dziurawy? (po pokazie na AGH)
• Poprzedni post: Laski i Phishing w mojej komisji wyborczej

 

Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.

 

Tagi:

« reszta wpisów | • trackback | ‡ torturuj posta!

Komentarze:

1. skkf Sobota, 03 listopada 2007, 16:59:29
 

Bardziej wymownie tego znaczka wykopu nie mogłeś wrzucić ;)

 
2. Piotr Konieczny Sobota, 03 listopada 2007, 17:00:16
 

skkf mały niestety mi nie smiga pod opera. (A ten duży jest już jakiś czas...)

 
3. Kasia Rogowska Sobota, 03 listopada 2007, 17:02:35
 

Kotek też na zasadzie dźwigni działa? ;-)

 
4. Zamber Sobota, 03 listopada 2007, 17:03:38
 

Ostatnio miałem problem właśnie z takim kelnerskim modelem, we dwóch nie szło wyciągnąć korka, ale w końcu się udało, tylko łapki bolały.
O działaniu Ah Taka domyśliłem się przed opisem :PPP.

BTW pewnego razu spotkaliśmy się w 4 osoby i nikt nie miał korkociągu. Wtedy wpadłem na pomysł wyciągania (wepchanie to profanacja!) korka kluczem - przy pierwszym w miarę poszło ale przy drugim klucz się trochę wygiął :P. Dobrze, że miałem książeczkę z sudoku, bo w życiu bym tego nie dokonał (trzeba było na czymś łapę oprzeć).

 
5. Zamber Sobota, 03 listopada 2007, 17:07:07
 

delete me!

 
6. Rythin Sobota, 03 listopada 2007, 17:17:22
 

Plastik, mon. Plastyk to taki artysta :-)

 
7. Piotr Konieczny Sobota, 03 listopada 2007, 17:19:04
 

Rythin: W słowniku sprawdź, man. http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=plastyk

 
8. Franko Sobota, 03 listopada 2007, 17:23:42
 

Żaden plastyk tylko plastik!!

A co do korkociągu, to w domu odkąd pamiętam (9-10 rok życia) był właśnie taki dźwigniowy z kapslootwieraczem... choć chyba bez nożyka.

 
9. Piotr Konieczny Sobota, 03 listopada 2007, 17:24:28
 

Franko: No nie, następny. Do słownika, zanim zaczniecie podskakiwać! :-) Link wyżej :P

 
10. Franko Sobota, 03 listopada 2007, 17:26:33
 

No dobra, teraz zobaczyłem... co nie zmienia faktu, że w uszy kole. Fuj! :)

 
11. Piotr Konieczny Sobota, 03 listopada 2007, 17:28:03
 

"Kole" też kole, kłuje znaczy się... :P Nie bardziej jak "oglądnąć" vs. obejrzeć. Ale to temat na inną wieczorynk^Wdobranockę.

 
12. rzyjontko Sobota, 03 listopada 2007, 17:31:18
 

Ja wielokrotnie otwierałem wino... książką. Bierzemy grubą książkę i przykładamy do ściany. Następnie uderzamy dnem butelki w książkę i korek powolutku wychodzi. Trzeba tylko odpowiednio wcześnie wyciągnąć korek ręką, bo raz mi się zdarzyło zachlapać cały pokój w akademiku czerwonym winem.

 
13. Piotr Konieczny Sobota, 03 listopada 2007, 17:32:03
 

O, tego nie znałem...

/me idzie szukać książki

 
14. Kasia Rogowska Sobota, 03 listopada 2007, 17:32:39
 

rzyjontko: Jesteś pewny, że wino drugą stroną wtedy nie ucieka? ;)

 
15. Franko Sobota, 03 listopada 2007, 17:33:55
 

Zdaj relację, bo wino piłem wczoraj (dziś piwczę), a ciekaw jestem czy to faktycznie działa. :)

 
16. rzyjontko Sobota, 03 listopada 2007, 17:36:50
 

Książka jest właśnie po to, aby amortyzować uderzenia i żeby denko nie wpadło do środka. No i nie zniechęć się po pierwszych kilku puknięciach, trzeba trochę cierpliwości.

 
17. Jiobel Sobota, 03 listopada 2007, 17:41:21
 

I tutaj widać niezaprzeczalną przewagę wina taniego-wina™. Plastykowe korki łatwo wyciągnąć ręką. ;-D

 
18. Yano Sobota, 03 listopada 2007, 17:46:49
 

I tak nic nie pobije korkociągu, którym otwieraliśmy wina u koleżanki na imprezie. Nawet wiedząc w czym rzecz, za każdym razem musiałem się zastanowić, zanim zaatakowałem korek. Otóż korkociąg ten był… lewoskrętny! :)

 
19. Etam Sobota, 03 listopada 2007, 19:52:05
 

"Techblog jest moderowaną częścią serwisu Jogger.pl na której pojawiają się najciekawsze wpisy."

LOL

 
20. Piotr Konieczny Sobota, 03 listopada 2007, 19:54:31
 

Etam:

"Kategoria i domena równocześnie przeznaczone są na wpisy techniczne.

Oczywiście ta techniczność nie musi się ograniczać do informatyki i telekomunikacji. Mogą to być również inne dziedziny techniki, np. chemia albo górnictwo, czy mechanika. Jednak mają to być wpisy o czymś konkretnym, np. szczegółowy opis naprawy kranu w łazience, ale nie wpisy typu „Zepsuł mi się kran, co mam robić?”"

...widzę, że niektórym długi weekend skutecznie rozleniwił dyńki :-)

 
21. Kangel Sobota, 03 listopada 2007, 21:46:06
 

Czytając komentarze przydatność lektur szkolnych nabiera całkiem nowego znaczenia. Jak to było? "Czytam lekturę ze swoją dziewczyną"?

 
22. Piotr Konieczny Sobota, 03 listopada 2007, 21:48:16
 

Kangel: napisałeś to tak enigmatycznie, ze wiekszosci postawiles poprzeczke nie do przeskoczenia :D

A ja sie powoli przyzwyczajam, ostatnio coraz wiecej tego typu klienteli... widac masa krytyczna zostala juz przekroczona.

 
23. Fluxid Wtorek, 06 listopada 2007, 20:25:45
 

W pubie w Warszawie widziałem otwieracz naścienny. Duży, mosiężny, też działał na zasadzie dźwigni: wkręca się uchwyt w korek, uchwyt się zaczepia o hak w otwieraczu, i podnosi dźwignię. Stoper blokuje butelkę, a dźwignia wyciąga korek. Ta sama zasada co ty opisałeś.
Na *dokładnie* takiej samej zasadzie działa mój scyzoryk Victorinox sprzed 10 lat... Też ma ten odchylany stoper, i też działa na zasadzie dźwigni... Model scyzoryka najprostszy, nie ma nawet nożyczek.

Moja siostra, romanistka zakochana we Francji, opowiadała o swoim znajomym Francuzie, który w bardzo niekonwencjonalny sposób otworzył butelkę. Wziął sznurek, zamoczył w spirytusie, owinął wokół szyjki i podpalił. Gdy się wypaliło, jednym szybkim ruchem odciął szyjkę nożem. Szkło było na tyle miękkie, że nóż się nie stępił a szkło się nie rozdrobniło. Ten sam facet nad barem ma żarówki w "kloszach" zrobionych z butelek z dnami uciętymi tym samym sposobem. Nigdy nie próbowałem tej metody :)

 
24. Piotr Konieczny Wtorek, 06 listopada 2007, 20:28:37
 

Fluxid: Dzieki za tę historię! Ostatnio na wykopie ktos wrzucil film do rozcinania butelek wlasnie sznurkiem. Tylko tam pod koniec nie uzywano noza, a zanuzano butelki do wody - same pekaly pod wplywem roznicy temperatur.

 
25. Leafnode Środa, 07 listopada 2007, 11:53:31
 

Widać patent patentem, a życie życiem - mam taki 'dźwigniowy' korkociąg od kilku lat, a firmowy to on definitywnie nie jest :-)

 
26. Piotr Konieczny Niedziela, 02 grudnia 2007, 15:10:40
 

Lifehacking: Praktyczne narzędzia #3

Znów mamy pierwszy weekend miesiąca. Pora więc na kolejny post z cyklu "Praktyczne Narzędzia". Do tej pory opisałem samoładującą się latarkę i ciekawy korkociąg PullTaps. Tym razem będzie bardziej komputerowo...

 
27. wh1t3en Niedziela, 02 grudnia 2007, 15:40:30
 

Też mam Pullteksa :D. Był dodatkiem do dość dobrych win. Używam go dość długo i intensywnie. Nie zamieniłbym go na żaden inny. Nie dość że jest bardzo dobrze wykonany, to jego rozmiary i brak niebezpiecznych krawędzi pozwala na noszenie go w kieszeni/torbie.
Piko, chyba nie wszyscy zrozumieli działanie tego otwieracza i jego "dwu-stopniową" dzwignię, bo to chyba jest najważniejsze, no i nożyk który jest bardzo ostry i tak zaprojektowany że nie można go stępić.

 
28. lemiel Środa, 12 grudnia 2007, 20:46:09
 

Mam podobnego z Fackelmana, ale za 14 złotych...

 
29. bartender Piątek, 23 października 2009, 19:41:51
 

Ja od jakiegoś już czasu pracuje w gastronomii i dość często otwieram wina, kiedyś jako kelner teraz jako barman. Oprócz tego w domu tez otwieram wina pulltapsem dwustopniowym. Kiedys miałem normalny trybuszon nie firmowy, działał nie najgorzej ale gdzieś tam zaginął w akcji, ale teraz nie zamieniłbym pulltapsa na żaden inny trybuszon. Gorąco polecam ten wynalazek:D

 

Dodaj komentarz:

Wyślij pustą wiadomość, aby śledzić komentarze przez bota.
Komentarze są własnością osób komentujących.
Właściciel bloga nie ponosi za nie odpowiedzialności.
Komentarze nie na temat będą usuwane.

Ofiara

Jeśli powyższy wpis przydał Ci się w jakiś sposób,

autorowi :-)

Czytelnicy:

« wszystkie wpisy