Piątek, 28 grudnia 2007 :: 17:55:05
Nasza-Klasa serwisem babć i dziadków
Podtrzymuję moja wypowiedz, która znalazła się w raporcie dot. największych wydarzeń 2007 - Nasza-Klasa, to nieświeża idea skopiowana z Zachodu. Ale...
Ale w czasie świąt, z racji większej ilości wolnego czasu, zdecydowałem się zarezerwować w NK po raz drugi (tym razem podając prawdziwe dane osobowe, celem zebrania części znajomych z rodzinnych stron na wspólnym piwie). I mam kilka przemyśleń. Część oczywiście związanych z bezpieczeństwem, część z samym działaniem serwisu.
Bezpieczeństwem (a raczej jego brakiem) serwisu Nasza-Klasa zajmiemy się w kolejnym poście, a dziś, zacznijmy od początku... Bez obaw, "dogłębnych" analiz serwisu nasza-klasa pod kątem zajebistości Web 2.0 nie będzie, nie zamierzam zabierać chleba wszelkiej maści "sieciowym guru" :-)
Dlaczego Nasza Klasa stała się modna?
IMO jest tylko jeden powód: właściwy czas. Zauważcie, że serwisy, polskie serwisy, o takiej samej funkcjonalności jak NK istniały już ponad pięć lat temu! Dlaczego nie odniosły tak spektakularnego sukcesu? Otóż, w tamtych czasach, co pewnie młodszym z nas ciężko jest sobie wyobrazić, internet był luksusem i "nowością". Korzystali z niego prawie wyłącznie ludzie młodzi, którzy ciągle byli uczniami/studentami (i słono płacili za godziny w kawiarenkach internetowych). Nie potrzebowali oni spotykać swoich znajomych ze szkolnej ławki w wirtualnym świecie z prostej przyczyny — oglądali ich gęby na co dzień :-)
Teraz, kiedy do internetu przyzwyczailiśmy naszych rodziców i dziadków, a sami wyfrunęliśmy ze szkolnych ławek, narodziła się pewna potrzeba, którą serwisy pt. "znajomi ze szkolnej ławki" skutecznie zaspokajają. I zwracam tu uwagę na rodziców i dziadków — bo NK, to pierwszy serwis społecznościowy, w którym na liście kontaktów wcześniej miałem rodziców (sic!) moich znajomych, niż ich samych .
Jeśli dorzucić do tego szczyptę narcyzmu (każdy chwali się do czego doszedł, strzela jedną fotkę na tle lśniącego BMW, drugą z synkiem na rękach) oraz garść reklamy w mediach, to nie ma mowy, żeby serwis oparty o takie składniki, nie stał się popularny.
Póki co, każdy dodaje znajomych, wypisuje śmieszne powiedzonka nauczycieli. Ale nie oszukujmy się, całość się kiedyś nasyci. W końcu nie można spotykać się z wszystkimi ludźmi z przeszłości co tydzień. Pytanie, co wtedy?
Mnie tak naprawdę odpowiedź na pytanie "co wtedy?" zupełnie nie interesuje. Już teraz wykorzystuję serwis Nasza-Klasa do szpiegowania i "podkradania" danych osobowych. Ale o tym w następnym poście.
P.S. Nie denerwuje Was, że Nasza Klasa nie powiadamia RSS-em/e-mailem o dołączaniu się nowych znajomych do klasy i odpowiedziach na posty z forum? Albo to, że obsługa "klas" na uczelni wyższej jest strasznie do dupy?
UPDATE
Przeczytajcie o tym, jak chronic swoje dane osobowe na Naszej Klasie.
• Następny post:
Nasza Klasa - Jak chronić swoje dane osobowe?
• Poprzedni post:
[geek] Zamiast kłamliwych świątecznych życzeń...
Chcesz być informowany o kolejnych wpisach na ten temat?
Kanał RSS: kliknij tutaj. Subskrybcja poprzez e-mail: kliknij tutaj.