|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|||
![]() |
|||||||||||
Piotr Konieczny
konsultant ds. bezpieczeństwa, podróżnik, |
|||||||||||
|
Reklama: Porównywarka cen Poniedziałek, 12 października 2009 :: 20:24:57
Nurkowanie w Jaworznie -- koparki :)fot. Gazeta.pl W miniony weekend wybraliśmy się z M. do Jaworzna celem zanurkowania w tamtejszym kamieniołomie. Pod wodą znaleźć tam można koparki (takie duuuuże). Dla mnie było to pierwsze nurkowanie, tzw. intro, czyli zejście z instruktorem. Czytaj dalej... # 13 komentarzy Poniedziałek, 27 lipca 2009 :: 20:37:21
Lifehacking: oglądanie filmów w samolocieKiedy lecę samolotem, iPhone staje się nieodłącznym towarzyszem podróży. Używam go głównie do oglądania filmów. Niestety, po kilkudziesięciu minutach, oglądanie "z ręki" staje się męczące... i właśnie wtedy do akcji wkracza rzygotorebka! ;)
Poniedziałek, 25 maja 2009 :: 21:05:57
Konferencja Infoshare 2009, GdańskJuż co prawda po Confidence, ale to nie koniec sezonu konferencyjnego. Pod koniec tego tygodnia wybieram się do Gdańska, gdzie podczas Infoshare 2009 opowiem o atakach na urządzenia elektromechaniczne tym, którym nie chciało się ostatnio dojechać do Krakowa ;-)
Czwartek, 02 kwietnia 2009 :: 22:02:50
Tak na Szkieletorze
Sobota, 17 stycznia 2009 :: 19:13:57
Pan z Poznania? Niech pan wstąpi...
Piątek, 09 listopada 2007 :: 20:43:50
Googleplex w Krakowie - fotorelacjaNiniejszy post to kontynuacja relacji z imprezy Google Open House. Zachęcam Cię do zapoznania się z opisem jej pierwszej części..
Krakowskie biuro Google
Zaraz po wejściu do biura, wita mnie wielkie logo Google wiszące na ścianie. Zresztą lekko zmodyfikowanych logotypów (tzw. doodle) na ścianach całego biura zobaczę jeszcze kilka.
Środa, 05 września 2007 :: 20:59:35
Survival i Sztuka PrzetrwaniaNa tegorocznym zlocie DI, Krzysiek pochwalił się książką Jacka Pałkiewicza - Sztuka Przetrwania. Książka zawiera szereg istotnych porad; jak szybko rozpalić ogień, jak zdobyć wodę na pustyni, i generalnie przypomina mi młodzieńcze czasy, czyli skautingowe biwaki na końcu świata (czyt. W Bieszczadach).
Sobota, 14 lipca 2007 :: 00:05:22
Co o Polakach (kibolach) myślą Brytyjczycy?Często jestem pytany, jak nas, Polaków, odbiera się za granicą?. Czy Brytyjczycy, z którymi przecież już tak mocno się zaprzyjaźniliśmy za sprawą Wielkiej Emigracji, dalej uważają nas za wódziane ochlajmordy z partackim akcentem? Czy może dominuje już wizerunek magistra inżyniera na wózku widłowym, sterczącego po godzinach na zmywaku? Ciężko się zdecydować, który ze stereotypów jest powszechniejszy, zaskakuje natomiast to, że niektórzy myślą, iż główny opór ZOMO-wcom stawiali polscy "kibole" ;-) Czytaj dalej... # 21 komentarzy Piątek, 15 czerwca 2007 :: 19:29:07
Google przysłało mi bilety do Paryża! :-)W poniedziałek, na zaproszenie Google, lecę się do Francji. Wezmę tam udział w Google Press Day 2007, czyli corocznym spotkaniu dziennikarzy z Googlersami.
Poniedziałek, 11 czerwca 2007 :: 17:17:10
Trzpień atakuje! (wykradłem tajemnice dot. nowych wersji Opery :-)Z tego postu dowiesz się:
Kilka dni temu, Ania Rajsman zaprosiła mnie na konferencję Opery do Warszawy — a kiedy kobieta zaprasza do Opery, to wiadomo, odmówić nie można :-) Dlatego, pomimo cholernie napiętego grafika, uległem i wsiadłem do ICC. Podróż z Krakowa zabrała ok. 2-óch godzin. (BTW: Że prądu nie będzie w pociągowych gniazdkach, to mogłem się spodziewać, ale od kiedy przestali serwować darmowe batoniki!?).
2h później: Warszawa
Klub You & Me nie zrobił na mnie dobrego wrażenia w pierwszej chwili. Tłoczno, w środku śmierdzi papierosami i nie ma gdzie usiąść. Wrażenie pogarszało się z minuty na minutę, bo start imprezy był odwlekany w nieskończoność (no i trzeba było stać)... Na szczęście humor poprawiły Operowe gadżety: koszulka, smycz i antystresowa piłeczka :-)
Sobota, 19 maja 2007 :: 19:02:40
Polskie jedzenie w UKTęsknota to ponoć jedna z największych bolączek emigrantów... Ostatnie lata pokazały jednak, że można z nią walczyć. Tęsknotę za bliskimi zostawionymi w byłej Ojczyźnie pokonujemy internetem, tanimi liniami lotniczymi i jeszcze tańszymi, bo darmowymi rozmowami VoIP. Z tęsknotą za jedzeniem walczyliśmy za pomocą paczek z żywnością i strasznie drogich (kochamy was rodacy :>) Polish shopów. Teraz jednak szykuje się rewolucja! Sieci supermarketów zaczęły masowo wprowadzać do swojego asortymentu polską żywność i inne rodzime produkty...
Poniedziałek, 26 lutego 2007 :: 04:21:19
Postrzelili mnie :-(Wczoraj, w moją stronę oddano pięć strzałów. Konającego, w nocy, dobili mnie Patrys z Wimmerem. Nie znoszę łańcuszków... ale jak wszyscy, to wszyscy — babcia też.
Sobota, 03 lutego 2007 :: 15:50:44
Blog zamknięty. Autor na odwyku.Blok ucichnie na tydzień. Udaje się na niezasłużony wypoczynek :-)
Środa, 17 stycznia 2007 :: 14:57:29
Lecę do Włoch, za 24 grosze :-)Z Wykopu dowiedziałem się o jednej z kolejnych, szalonych promocji Ryanaira. Te irlandzkie Tanie Linie Lotnicze fundują return-ticket (bilet w obie strony) na dowolną trasę, pod warunkiem, że wprowadzimy (lub nie :P) kod rezerwacji poprzedniego biletu zakupionego na stronach Ryanair. Czytaj dalej... # 14 komentarzy Piątek, 15 grudnia 2006 :: 19:39:58
Spędziłem noc przed sex-shopem...Właśnie wstałem. Jest 4 am — godzina, o której zazwyczaj dopiero kładę się spać. Ostatnią noc spędziłem leżąc na posadzce przed sekszopem.
Wtorek, 31 października 2006 :: 18:11:44
Samhain, a nie HalloweenSpacerując dziś ulicami Glasgow można dostrzec rozmaitych przebierańców. Sam spotkałem człowieka przebranego za krwiożerczy odkurzacz... Niesamowite wrażenie robią też dekoracje, i to nie tylko witryn sklepowych, ale także całych budynków. Spektakularnie wyglądają wieże/kominy stylizowane na ociekające krwią szyje z oderwaną głową ;-)
Sobota, 30 września 2006 :: 22:57:42
Kaczyńska gra od SonyUrlop skończony. Wróciłem do Szkocji, a po burzliwym tygodniu (3 przeprowadzki!) udało mi się znaleźć własne, przytulne mieszkanko - niestety z innym niż rok temu widokiem z okna. Już mam internet i już powoli wracam do życia on-line. (Nie to, żeby to off-line było jakieś złe... - ale to temat na osobny wpis). Czytaj dalej... # 4 komentarze Czwartek, 21 września 2006 :: 18:30:17
Spotkanie z Google Poland: 10 kroków Google aby chronić prywatność (cz.1)Na zaproszenie Google Poland, udałem się wczoraj do Warszawy, by porozmawiać nie tylko z pracownikami polskiego biura Google, ale także ze specjalnym gościem, Peterem Fleisherem, (Google's EU Privacy Counsel). Spotkaniu towarzyszyła Ema Linaker (Google's EMEA Aggairs Manager), oraz panie z MMD - agencji obsługującej Google w Polsce.
Niedziela, 17 września 2006 :: 22:18:31
Googleplex Dublin - fotorelacjaSiedziba Google w Dublinie wcale nie przypomina wielkiego, uniwersyteckiego kampusu. Ot "zwykły", szary biurowiec — szkło i aluminium. W dodatku, na pierwszy rzut oka budynek mało dostępny dla osób niepełnosprawnych (mieszkając w Szkocji, na takie rzeczy zwraca się uwagę już mimochodem).
Piątek, 08 września 2006 :: 23:40:59
Googleplex i Guinness (fotorelacja cz. 2)Fabryka (rozlewnia?) Guinessa należy do nietuzinkowych. Z każdego miejsca w Dublinie można do niej trafić w bardzo prosty sposób. Wystarczy dostatecznie długo podążać za dowolnym turystą. Prędzej czy później, odwiedzi on browary Guinessa — to po prostu obowiązkowa atrakcja!
Czwartek, 07 września 2006 :: 17:01:44
Googleplex i Guiness (czyli ja w Dublinie)Niektórzy z Was zauważyli, że ostatnio dość ciężko było się ze mną skontaktować. Jogger też milczał... Parę dni spędziłem na podróży z Southampton do Polski... po drodze goszcząc, odpoczywając i co ważniejsze — świetnie się bawiąc w Dublinie.
Wtorek, 08 sierpnia 2006 :: 11:29:00
Zastrzel Big Bena, polataj nad Londynem! (Google'owy Symulator Lotu)Projektów, które bazują na mapach Google jest od groma. Niestety, tylko garstka jest na wysokim poziomie.
Środa, 19 lipca 2006 :: 01:09:04
Wypadek pod moim oknem!Na szczęście nic nikomu się nie stało!
Niedziela, 02 lipca 2006 :: 23:06:08
Standin' in the dock at SouthamptonPo wielu trudach i bojach, w końcu dotarłem do celu mojej podróży. Southampton, na pierwszy rzut oka przypomina mi Barcelonę. Jako miasto portowe, ma *ten* zapach, z okna swojego mieszkania prawie widzę port, a doskonała letnia pogoda dodaje wręcz niesamowitego uroku. Mam wrażenie, że przyjechałem tu na wakacje. Czytaj dalej... # 11 komentarzy Sobota, 05 lutego 2005 :: 00:25:08
No to zaczynamy joggerowanie...Tak, sceptycznie do tego całego blogo^Wjoggerowania podchodzę... ale co tam; niech będzie trendi i fleszi :>. Póki co, udało mi się przypomnieć sobie kilka hacków z HTML-a, żeby zgrać wygląd joga ,,mozillowego'' z jogiem widzianym koślawymi oczami ,,IE''. Jak ja nIEnawidzę tej przeglądarki! Czytaj dalej... # 3 komentarze |
|||||||||||
|
|
|||||||||||
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|