Piotr Konieczny

konsultant ds. bezpieczeństwa, podróżnik,
hobbystycznie fuksiarz i gadżeciarz
szkot, prawie spadochroniarz...
nienawidzi zielonego.


Reklama: Porównywarka cen

Niedziela, 16 sierpnia 2009 :: 22:06:56

Katastrofy lotnicze - jak ich uniknąć?

Zestawienie, przedstawiająca statystycznie najniebezpieczniejsze lotniska, modele samolotów, miejsca w kabinie oraz daty lotów...

W skrócie, aby uniknąć katastrofy lotniczej, nie lataj Boeingiem 737, zwłaszcza w sierpniu i do USA. Zajmuj tylko miejsca z tyłu i wystrzegaj się linii Aeroflot. Matematka nie kłamie ;-) Czytaj dalej... # 21 komentarzy


Poniedziałek, 27 lipca 2009 :: 20:37:21

Lifehacking: oglądanie filmów w samolocie

Kiedy lecę samolotem, iPhone staje się nieodłącznym towarzyszem podróży. Używam go głównie do oglądania filmów. Niestety, po kilkudziesięciu minutach, oglądanie "z ręki" staje się męczące... i właśnie wtedy do akcji wkracza rzygotorebka! ;)

Dock
Na ekranie fragment Diggnation, które nota bene podsunęło mi ten pomysł :-) Czytaj dalej... # 12 komentarzy


Środa, 08 lipca 2009 :: 20:50:23

2 firewalle proszę, jeden na mózg, drugi na serce

Hacking medical implants

Nie jest tajemnicą, że najnowsza technologia przyśpiesza i usprawnia prawie każdy przemysł, także medyczny... Lekarze wszczepiają pacjentom różnego rodzaju implanty, począwszy od tych "pasywnych", których zadaniem jest tylko monitorować stan zdrowia pacjenta, aż po implanty "aktywne" — dawkujące leki lub pobudzające niektóre funkcje narządów wewnętrznych człowieka.

Implanty, jak to urządzenia elektromechaniczne, od czasu do czasu potrzebują zgrania zebranych danych lub drobnego przeprogramowania (rzadziej doładowania). Najczęściej do komunikacji z implantem wykorzystuje się podczerwień... i właśnie tu pojawia się pewien problem. Czytaj dalej... # 4 komentarze


Wtorek, 02 czerwca 2009 :: 20:52:36

Uśmiechnięty terrorysta to nieuchwytny terrorysta!

USA Bans smiling because of antyterrorists' software

Coraz więcej stanów w USA zakazuje swoim mieszkańcom uśmiechania się podczas wyrabiania zdjęć do Prawa Jazdy. Powodem są tak naprawdę kiepskie systemy monitoringu, których zadaniem jest rozpoznawanie twarzy w tłumie ludzi m.in. na lotniskach i zatłoczonych ulicach. Oprogramowanie działa na zasadzie porównania obrazu z kamery z bazą zdjęć obywateli. Niestety, większość Amerykanów na lotniskach/ulicach jest raczej poważna (czyżby zatroskani kryzysem?), a zdjęcia w rządowej bazie najwyraźniej uśmiechnięte, co powoduje, że zaawansowany system ochrony za miliony dolarów nie jest w stanie skutecznie identyfikować terrorystów ;-) Czytaj dalej... # 13 komentarzy


Czwartek, 02 kwietnia 2009 :: 22:02:50

Tak na Szkieletorze

szkieletor1

Na najwyższym miejscu w Krakowie, na które niełatwo było się dostać, otoczona panoramą dawnej stolicy Polski, w trzeci słoneczny dzień tego roku, powiedziała tak :)


Wtorek, 15 lipca 2008 :: 20:49:00

Jestem za karaniem piratów!

Poważnie. Chciałbym, żeby zgodnie z planami Ministerstwa Kultury, nowelizacja prawa autorskiego pozwalała dostawcom internetu karać odłączeniem sieci swoich klientów, jeśli ściągają oni pirackie filmy i muzykę z Internetu. Co więcej, mam nadzieję, że ISP będą skrupulatnie korzystać z tego prawa. Dlaczego? Czytaj dalej... # 26 komentarzy


Środa, 05 marca 2008 :: 13:06:54

Jak wygląda bankomat od środka?

Mając wczoraj (wątpliwą) przyjemność przebywania na dworcu Warszawa Centralna, uprzyjemniałem sobie oczekiwanie obserwacją hali, aż tu nagle pojawił się ...otwarty bankomat:

The naked & vulnerable ATM :-) Repairing ATM

Jak widać, oprogramowanie bankomatu pracuje pod kontrolą systemu Windows XP. Serwisanci najprawdopodobniej wykonywali kalibrację kamery — na mini-laptopie postawionym na górze bankomatu widać podgląd z kamerki bankomatu. Czytaj dalej... # 29 komentarzy


Czwartek, 14 lutego 2008 :: 18:39:40

Czy jesteś Internautą 2.0?

Dziś mały security-research. Jeśli masz chwilę, odpowiedz proszę na dwa pytania: Czytaj dalej... # 64 komentarze


Czwartek, 07 lutego 2008 :: 13:30:07

Polscy blogerzy "ssą paukę"

Czas uciąć plotki o rzekomym porzuceniu bloga. Nie poszedłem w ślady Riddle'a, bliżej mi do da.killi

Tak, to moja najdłuższa przerwa, ale odpoczynek był potrzebny. Bardzo. A powodów przerwy było kilka… od coraz ciekawszej pracy zawodowej, przez coraz skuteczniejsze otwieranie oczu na świat pozakomputerowy, po coraz większe obrzydzenie polską Blogosferą.

Nie wytykając palcami, dość mam już czytania blogasków, które zrzynają teksty z zachodnich serwisów/blogów — przekład na polski plus jedno czcze zdanie komentarza od siebie, a na dodatek brak źródła to naprawdę nie jest to, panowie blogerzy… Wylecieliście z czytnika razem z Wykopem. (Mam wrażenie, że takie podkradaduplikowanie informacji, oprócz tego, że po prostu jest nudne dla czytelników, strasznie marnuje nasz czas – przydałoby się jakieś sprytne narzędzie do filtrowania RSS-ów). Czytaj dalej... # 48 komentarzy


Piątek, 28 grudnia 2007 :: 17:55:05

Nasza-Klasa serwisem babć i dziadków

Podtrzymuję moja wypowiedz, która znalazła się w raporcie dot. największych wydarzeń 2007 - Nasza-Klasa, to nieświeża idea skopiowana z Zachodu. Ale...

Ale w czasie świąt, z racji większej ilości wolnego czasu, zdecydowałem się zarezerwować w NK po raz drugi (tym razem podając prawdziwe dane osobowe, celem zebrania części znajomych z rodzinnych stron na wspólnym piwie). I mam kilka przemyśleń. Część oczywiście związanych z bezpieczeństwem, część z samym działaniem serwisu. Czytaj dalej... # 28 komentarzy


Czwartek, 06 grudnia 2007 :: 09:33:51

Cukierowo-cekinowe bluzeczki rockowe i telefony komórkowe

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy, byłem w Krakowie na dwóch koncertach. Ciągle jestem w szoku, jak wiele się zmieniło, przez te kilka lat...

Zamiast glanów, królują obrysowane długopisem tenisówki — coś, co kiedyś było nie do pomyślenia, z racji potencjalnych obrażeń kończyn dolnych :) Kolor czarny ubrań zastąpiły ...różowe bluzeczki z cekinami (sic!).

Długich włosów też jakby coraz mniej, a w ich miejsce wdziera się paskudny brokat. Pogować już nikt nie poguje, bo facetów na koncertach jakby mniej – pewnie bilety wykupują im (za) młodziutkie gimnazjalistki (żeby chociaż one były jak gruppies...).

Najciekawsze, z mojego punktu widzenia, jest jednak wyparcie zwyczaju machania zapalniczkami w powietrzu przy balladach. Zapalniczki ustąpiły miejsca telefonom komórkowym. W przerażającej liczbie, co udało mi się zarejestrować... telefonem komórkowym:

Myślę, że dlatego chłopaki nie dali bisu. Też byłbym wkurwiony, śpiewając dla telefonów, a nie ludzi. BTW: Ile telefonów naliczyłeś na powyższym obrazku?

PS: Czy ja się starzeje? A może po prostu źle dobrałem zespoły?


Wtorek, 27 listopada 2007 :: 10:59:23

Mobilna tożsamość

Pamiętacie moje ostatnie rozterki prawne dotyczące odpowiedzialności za złamanie internetowej ciszy wyborczej, w przypadku gdy autor mieszka w Szkocji, pisze po polsku pod domeną belgijską utrzymywaną przez serwery w USA na systemie blogowym znajdującym się w Niemczech?

Chyba niebawem dowiem się, jak to jest z tą "inter-narodową" odpowiedzialnością prawną, bo podobny problem spotkał jedną z internetowych książek telefonicznych, o czym pisze dzisiejszy Money. Czytaj dalej... # 6 komentarzy


Sobota, 03 listopada 2007 :: 16:50:17

Lifehacking: Praktyczne narzędzia #2

Kontynuując cykl rozpoczęty w Październiku wieczną latarką, dziś przedstawiam kolejne narzędzie z moich najbardziej ulubionych...

Korkociąg kelnerski Pulltap's

Wszyscy wiedzą, że wino jest lepsze od piwa... I prawie każdy z nas przynajmniej raz miał problem z otwarciem butelczyny czerwonego trunku. Sam rozdrabniałem korki nożem, wbijałem kciukiem, dźgałęm ołówkiem i widelcem... ;-)

Od paru tygodni wino otwieram korkociągiem kelnerskim Pulltap's, który wpadł mi w oko podczas wizyty u sąsiada. Cóż więc jest w tym korkociągu takiego specjalnego? Czytaj dalej... # 29 komentarzy


Poniedziałek, 22 października 2007 :: 16:45:47

Laski i Phishing w mojej komisji wyborczej

Voting...

Laski, jak widać, są raczej drewniane :-)

Powyższy stan rzeczy tłumaczę sobie to tym, że młodzi o godz. 10.00 jeszcze odsypiali po sobotnich imprezach, a "babcie" od rana mobilizowały msze. Powyższe zdjęcie miało zostać umieszczone na blogu wraz z relacją "real-time", ale dziwnym trafem, jogger wczoraj był niedostępny... :>

Pishing na listach wyborczych

Czytaj dalej... # 20 komentarzy


Sobota, 20 października 2007 :: 14:40:35

Blog i łamanie ciszy przedwyborczej…

Mój blog oparty jest o system znajdujący się w Niemczech, jest pisany po polsku ale pod belgijską domeną, hostowaną na serwerach w USA — ja natomiast mógłbym znajdować się teraz w Szkocji...

Czy biorąc pod uwagę powyższe, jeśli dziś napiszę tu, żebyście głosowali na partię X, to złamię ciszę przedwyborczą?

Wolność informacji w dzisiejszych czasach, to chyba największe dobro, ale zarazem i największy problem ludzkości... Czytaj dalej... # 24 komentarze


Piątek, 19 października 2007 :: 16:50:40

Nie głosuj, głupcze!

Mam nadzieję, że wybaczycie mi off-topic, ale sprawa jest wagi państwowej :-)

Nie ważne kim jesteś i jakie masz przekonania polityczne.
Rusz tyłek w niedziele i NIE GŁOSUJ!

PS: I taka mała humoreska przed ciszą wyborczą...


Poniedziałek, 24 września 2007 :: 21:51:55

Ile warte są szkolenia z "hackingu"?

Czwartkowy wpis przypominający o warsztatach z hackingu wywołał niemałą burzę w komentarzach. Wielu z Was (jak rozumiem głównie ci, którzy wielokrotnie bywali na podobnych szkoleniach i konferencjach :P) niemalże ukamienowało organizatorów... Ci, którzy nie atakowali ceny warsztatów, przyczepili się do nomenklatury. Tylko nieliczni zauważyli, że tak naprawdę warsztaty prowadzimy dla ideii i nie mamy w tym żadnego interesu (raczej kłopot). Wszak jako finalistom głosowania bardziej opłaca się nam robić nic i zbijać bąki — wejściówki, hotel i wyżywienie mamy już przecież opłacone.

Zatem, aby udowodnić Wam, że nikt tutaj nikogo "nie robi w balona" i organizatorzy wraz z prelegentami nie wyjadą z konferencji najnowszymi mercedesami z bagażnikami wypełnionymi po brzegi sztabkami złota, pozwólcie, że zacytuję list, który wczoraj przesłał mi Piotr Fuglewicz, organizator XXIII Jesiennych Spotkań PTI (pogrubienia moje). Warto doczytać go do końca, bo tam właśnie znajduje się niespodzianka :-) Czytaj dalej... # 19 komentarzy


Środa, 05 września 2007 :: 20:59:35

Survival i Sztuka Przetrwania

Na tegorocznym zlocie DI, Krzysiek pochwalił się książką Jacka Pałkiewicza - Sztuka Przetrwania. Książka zawiera szereg istotnych porad; jak szybko rozpalić ogień, jak zdobyć wodę na pustyni, i generalnie przypomina mi młodzieńcze czasy, czyli skautingowe biwaki na końcu świata (czyt. W Bieszczadach).

Ponieważ od zawsze interesowała mnie tematyka przeżycia w trudnych warunkach, postanowiłem sobie trochę odświeżyć pamięć i nabyć wyżej wspomnianą książkę. Niestety, moje kilkutygodniowe poszukiwania nie przyniosły żadnych skutków (gdyby ktoś z Was miał dostęp do tej książki i chciał ją sprzedać, to proszę o kontakt Jeden z Czytelników bloga, już pomógł mi nabyć tę książkę, dzięki Marku!). Zacząłem więc szperać po internecie i ściągać wszystko co w jakiś sposób odnosiło się do survivalu. Tak trafiłem na... Czytaj dalej... # 25 komentarzy


Piątek, 31 sierpnia 2007 :: 13:02:00

Mam e-maila z kolegą...

Jak niektórzy zdążyli już zauważyć, od marca prowadzę nowy blog pt.: „GGHack, czyli E-maile bez odpowiedzi”. „Drugi” jest blogiem tematycznie zbliżonym do mojego obecnego zielonego paskudztwa :-) Jest okropnie prześmiewczy i też opowiada historię hackera. Z tym, że na „drugim” za każdym razem jest to inny haker (a raczej chakier...).

Posty pojawiają się tam rzadko, ale jak już się pojawią to... no właśnie, na zachęte, szczególnie polecam historię mojego ulubionego chakiera, który swój adres e-mail dzieli z kolegą... No cóż, przynajmniej jak jeden zapomni hasła, to zawsze może zapytać drugiego. Czytaj dalej... # 11 komentarzy


Poniedziałek, 27 sierpnia 2007 :: 15:19:56

Social IKEAngineering

Dziś będzie na tę, jakże polską, wesołą nutę kombinowania... Ponieważ urządzam sobie mieszkanie, jestem dość częstym bywalcem różnych salonów meblowych. W jednym z nich, urocze panie proponują klientom wybierającym kanapy kartę płatniczą (oczywiście marki sklepu).

Ponieważ mam wrodzoną blokadę na cały ten marketingowy bullshit, a w dodatku prowadzę szkolenia z podpisu elektronicznego, dość specyficznie reaguję na podsuwanie mi pod nos jakichkolwiek papierów do podpisania... Ale, że Pani smutne oczy robi (i zaczyna opowiadać, że nic się nie stanie jak wypełnię wniosek, bo nie spełniam któregośtam wymogu uzyskania karty, za to ona i tak dostanie prowizję od odrzuconego wniosku, a ja już teraz, zaraz, superprezent) — myślę sobie, a co mi szkodzi pomóc kobietce, zgarnąć gratisa, potrenować social engineering i jeszcze mieć świetny „materiał dowodowy” na wykład z bezpieczeństwa? Czytaj dalej... # 15 komentarzy


Czwartek, 16 sierpnia 2007 :: 00:01:50

Hackowanie Snów (Sleeptracker)

Od ponad dwóch miesięcy hackuję swój sen. A robię to za pomocą Sleeptrackera. Działa doskonale. Jeśli masz problemy ze wstawaniem, zaraz się ich pozbędziesz :)

Sleeptracker to zegarek na rękę, który potrafi monitorować ludzki sen i budzić w odpowiednim momencie. Dzięki temu, człowiek po obudzeniu czuje się wypoczęty i od razu gotowy do normalnego funkcjonowania. Żadnej „ciężkiej” głowy, długiego dochodzenia do siebie po przebudzeniu, czy też konieczności odsypiania w środku dnia... Po prostu czujesz się wypoczęty i gotowy do akcji :) Czytaj dalej... # 61 komentarzy


Sobota, 14 lipca 2007 :: 00:05:22

Co o Polakach (kibolach) myślą Brytyjczycy?

Często jestem pytany, jak nas, Polaków, odbiera się za granicą?. Czy Brytyjczycy, z którymi przecież już tak mocno się zaprzyjaźniliśmy za sprawą Wielkiej Emigracji, dalej uważają nas za wódziane ochlajmordy z partackim akcentem? Czy może dominuje już wizerunek magistra inżyniera na wózku widłowym, sterczącego po godzinach na zmywaku? Ciężko się zdecydować, który ze stereotypów jest powszechniejszy, zaskakuje natomiast to, że niektórzy myślą, iż główny opór ZOMO-wcom stawiali polscy "kibole" ;-) Czytaj dalej... # 21 komentarzy


Piątek, 22 czerwca 2007 :: 09:41:13

Wczorajszy wpis to hoax

Poprzedni post to fake. Ale dobry fake. Nabrałem się zarówno ja, jak i kilkanaście innych osób, które z reguły pracują na podwyższonym poziomie czujności :-)

Mea culpa, że podesłanej mi informacji nie sprawdziłem w kilku innych źródłach. Zmyliły mnie dwie rzeczy: wiarygodność osoby, od której dostałem informację i doświadczenia ze szpiegującymi drukarkami. Dziwi mnie jednak, że po opublikowaniu aktualizacji pod wczorajszym wpisem (że to fake), ciągle piszą do mnie ludzie z pytaniem czy mogą prze{drukować,kopiować} informacje o keyloggerze na swoje strony czy portale. (Kolejny dowód na to, że hoax to genialny, skoro tak żywe wzbudza zainteresowanie). Czytaj dalej... # 8 komentarzy


Niedziela, 27 maja 2007 :: 19:58:28

Jak znaleźć pracę w Anglii? Ile kosztuje życie na Wyspach?

Oto problem większości blogerów-emigrantów... Nie ma dnia, żebym nie dostał pytania w stylu:

  • * Jak znaleźć pracę w Anglii?
  • * Ile kosztuje życie na Wyspach?
  • * Czy warto wyjechać za granicę?

Ostatnio liczba e-maili i wiadomości Gadu-Gadu dotycząca tego tematu zwiększa się — zapewne studenci szykują się do wakacji ;-) Niestety, choćbym chciał, nie mam czasu, żeby odpowiedzieć każdemu z osobna — przepraszam. Pozwólcie zatem, że potraktuję Was zbiorowo ;-)

Czytaj dalej... # 34 komentarze


Sobota, 19 maja 2007 :: 19:02:40

Polskie jedzenie w UK

Tęsknota to ponoć jedna z największych bolączek emigrantów... Ostatnie lata pokazały jednak, że można z nią walczyć. Tęsknotę za bliskimi zostawionymi w byłej Ojczyźnie pokonujemy internetem, tanimi liniami lotniczymi i jeszcze tańszymi, bo darmowymi rozmowami VoIP. Z tęsknotą za jedzeniem walczyliśmy za pomocą paczek z żywnością i strasznie drogich (kochamy was rodacy :>) Polish shopów. Teraz jednak szykuje się rewolucja! Sieci supermarketów zaczęły masowo wprowadzać do swojego asortymentu polską żywność i inne rodzime produkty...

Oto wybrane polskie rarytasy, jakie udało mi się upolować w supermarkecie. Czytaj dalej... # 31 komentarzy


Niedziela, 29 kwietnia 2007 :: 14:03:07

Uwaga na spamerów z NETLOG.COM? (Facebox.com zmienia nazwę)

Ostatnio mocno dostało się serwisowi facebox.com (obecnie netlog.com). Jak zapewne pamiętacie, serwis bezczelnie logował się na skrzynki pocztowe zarejestrowanych w nim uzytkowników i wysyłał reklamowy spam do wszystkich kontaktów z książki adresowej (sic!).

Widać bad publicity stworzone przez polskich bloggerów nie przypadło serwisowi do gustu i postanowił on, ot tak sobie, zmienić nazwę. (Kto by nie zmienił, gdyby po wpisaniu nazwy serwisu do wyszukiwarki pokazywało się tyle nieprzychylnych recenzji i oskarżeń o spam? *EG*).

Tak wyjaśniają zmianę nazwy twórcy serwisu: Czytaj dalej... # 27 komentarzy


Środa, 18 kwietnia 2007 :: 19:51:45

Wikipedia blokuje łódzką Neostradę! (za penisowego wandala)

Przed chwilą na kanale #jogger Kangel (jeden z administratorów polskiej Wikipedii) oznajmił, że ze względu na powtarzające się od ponad pół roku wandalizmy, właśnie podjęto decyzję o zabanowaniu łódzkich internautów korzystających z usług Nostrady TP. Wycięta podsieć to: 83.26.0.0/16, odpowiadająca ok. 65 000 potencjalnych internautów. Czytaj dalej... # 38 komentarzy


Poniedziałek, 09 kwietnia 2007 :: 19:49:52

Uwaga! Słuchawki! Nie pukać!

Ostatnio dużo korzystam ze słuchawek nausznych. Podczas pracy słucham muzyki (Pandora!), a kiedy przychodzi pora na relaks — oglądam filmy, ze słuchawkami na uszach. Słuchawki diametralnie poprawiły jakość dźwięku, dotychczas z bólem generowanego przez laptopowe głośniki. Jest tylko jedna wada... słuchawki na uszach skutecznie odcinają mnie od świata zewnętrznego — nie słyszę niczego poza line-out mojego komputera :-)

Przepadają więc telefony i ludzie cicho pukający do mojego pokoju (drzwi nie są przeszklone). Tych pierwszych można załatwić Callwavem, a na cichopukaczy właśnie wyrysowałem plakietkę, którą powiesiłem na drzwiach: Czytaj dalej... # 34 komentarze


Środa, 04 kwietnia 2007 :: 13:17:27

MySpace 11-tym co do wielkości krajem na świecie?

Niebawem wszyscy poznamy, jakie to uczucie być przeterminowanym...

  • Kiedy w końcu zmienimy system edukacji na bardziej efektywny i dopasowany do dzisiejszych realiów?
  • Komu zadawaliśmy 2,7 miliarda pytań, kiedy nie było Google?
  • Czy exponencjalny przyrost informacji może nas zabić?

Czytaj dalej... # 7 komentarzy


Czwartek, 29 marca 2007 :: 01:34:55

Pójdę siedzieć za filmy z Youtube?

W poprzednim tygodniu pisałem o kreskówkach i serialach. Posty wspierane były wstawkami filmowymi z YouTube. Kilka miesięcy temu pisałem o jamniczku — wpis wzbogacony został filmem z Google Video.

To chyba jasne, że musiałem się w końcu doczekać oskarżeń o piractwo, nie? ;-) Czytaj dalej... # 26 komentarzy


Piątek, 23 marca 2007 :: 04:29:41

10+ najlepszych kreskówek z młodości

Przytłaczająca popularność poprzedniego wpisu poświęconego czołówkom starych seriali telewizyjnych skłoniła mnie do stworzenia kolejnej listy - tym razem poświęconej kreskówkom z tamtych lat (lub jak kto woli, bajkom i dobranockom ;p). Czytaj dalej... # 325 komentarzy


Poniedziałek, 19 marca 2007 :: 16:48:52

TVN ratuje Polaków na emigracji (Fakty Online)

Wczoraj psioczyliśmy wraz z kilkoma polskimi 'uciekinierami' na TVP — serwisy informacyjne; Wiadomości, Teleexpres, Panorama, które zawsze dało się ściągnąć ze strony głównej TVP.pl przeniesiono do dupiastego iTVP. Od wczoraj streaming leci na niestandardowym porcie, odcinając tym samym dostęp do informacji z kraju emigrantom korzystającym z potężnej sieci JANET w UK (obowiązuje w niej blokada portów !80). Czytaj dalej... # 28 komentarzy


Poniedziałek, 19 marca 2007 :: 03:22:33

10 najlepszych starych seriali telewizyjnych (Top Ten old TV Shows theme/intro songs)

Ten wpis kierowany jest do tych trochę starszych Czytelników bloga...

Kilka dni temu w mojej kamienicy padł Internet (a to nigdy się nie zdarza). Już po chwili można było zobaczyć ludzi latających z góry na dół po schodach z laptopami w ręku. Sprawdzali, czy sieć działa u sąsiadów — mamy po jednym AP na każde piętro. Nie działała. Nagle nikt nie miał nic do roboty i nie wiedział gdzie się podziać... Czytaj dalej... # 339 komentarzy


Sobota, 10 marca 2007 :: 20:50:51

Komputer z kurczaka?

"Hakerskich" zakupów ciąg dalszy. Kilka dni temu, po wizycie w supermarkecie spojrzałem na paragon i osłupiałem... Właśnie stałem się nabywcą dwóch komputerów zrobionych z bekonu i kurczaka! Mało tego, na paragonie wylistowano prawie kilogramowy chip! (Core Duo Kilogramo?). Niestety, w torbie z zakupami niczego takiego nie znalazłem :-( Czytaj dalej... # 25 komentarzy


Poniedziałek, 26 lutego 2007 :: 04:21:19

Postrzelili mnie :-(

Wczoraj, w moją stronę oddano pięć strzałów. Konającego, w nocy, dobili mnie Patrys z Wimmerem. Nie znoszę łańcuszków... ale jak wszyscy, to wszyscy — babcia też.

1. Przez długi czas nosiłem sukienkę (nie kilt, nie spódnicę — najprawdziwszą sukienkę!). Chodziłem w niej i do liceum i do pubów. Nie, nie podrywałem facetów... ja tańczyłem! Odgrywałem rolę księżniczki na potrzeby naszego kabaretu o przewrotnej nazwie: ŚMIECH.
Padło na mnie, bo miałem długie włosy... (BTW: Jako kabaret byliśmy całkiem nieźli. Wygraliśmy parę konkursów, występowaliśmy w knajpach za niezłą kasiorkę i zdarzyło nam się nawet stanąć na scenie razem z Ani Mru Mru. Do dziś dzwonią do mnie różni managerowie, proponując obsadzenie imprezy :-) Niestety, po LO każdy z nas poszedł w inną stronę. Czasem trochę tęskni mi się do występów na scenie... Sukienkę mam do dziś. Czytaj dalej... # 30 komentarzy


Piątek, 23 lutego 2007 :: 22:43:49

Pierwszy polski kilt w Szkocji

Scottish Kilt Kiedy zapytasz Polaka, z czym kojarzy mu się Szkocja, prawie na pewno usłyszysz ironiczne: z facetami w sukienkach! Szczerze mówiąc, to nie ma wizyty w Polsce, żeby ktoś ze znajomych nie zapytał mnie, gdzie zgubiłem kieckę... No ale czemu się dziwić? W końcu kilt, oprócz whisky, jest chyba najbardziej znanym symbolem Szkocji.

Tkanina, z której szyje się tradycyjne kilty to tartan. Jej wzór i barwa reprezentują poszczególne klany zamieszkujące Szkocję. Dziś na jogu Kasi przeczytałem, że Szkoci na dobre przyjęli nas do swojej rodziny — zaprojektowano pierwszy polski tartan! Czytaj dalej... # 26 komentarzy


Wtorek, 20 lutego 2007 :: 21:27:18

Zakupy z hackerem

Muszę jeść. Muszę pić. Muszę chodzić po zakupy. A mój najbliższy supermarket znajduje się zaraz na szczycie Buchanan Street, najpopularniejszego deptaku w Glasgow. Mam do niego pięć minut, ale przecież w trakcie rush-hours, kolejki do kas meandrują aż do stoisk z pieczywem (ulokowanych na tyle). Cóż za strata czasu, te zakupy!

Dziś pokażę jak zoptymalizować zakupy tak, by nauczyć się hakowania podczas spaceru do supermarketu i w trakcie stania w kolejce do kasy. Czytaj dalej... # 27 komentarzy


Czwartek, 15 lutego 2007 :: 20:03:15

Walentynkowa pomyłka... (i dlatego kocham Internet, cz. 3)

Że moje nazwisko jest popularne, to już wiecie; jedni jedzą pączki, inni administruja wikipedią ...a wszyscy, jak jeden mąż, notorycznie kradną mi loginy na znanych portalach ;-)

Wczoraj, w Walentynki, dostałem ciekawą kartkę podpisaną przez "babcię i dziadka". Już myślałem, że mi któryś dziadek z martwych powstał, kiedy zrozumiałem, że to pewnie kolejna e-mailowa pomyłka. (W sumie szkoda, bo miałbym dowód na to, że po drugiej stronie też mają Internet!) Czytaj dalej... # 25 komentarzy


Środa, 14 lutego 2007 :: 15:33:43

Tajemnice YouTube, sekrety Google Video

Wszyscy kochamy pira^H^H^Herełki uploadowane na serwisy video przez niegrzecznych użytkowników. Brak ludzkiej moderacji i powszechne przyzwolenie na rozpowszechnianie copyrighted materials sprawia, że perełek w sieci pojawia się coraz więcej. Dodatkowo, ci co perełki znajdują, trzymają buzię na kłódkę, żeby zła zbieRIAAczka perełek nie odłowiła. Jest tylko jeden problem... Czasem i normalni internauci mają trudności ze znalezieniem perełek, bo ich opisy celowo są błędnie ustawiane. Jak sobie z tym poradzić? Czytaj dalej... # 26 komentarzy


Wtorek, 13 lutego 2007 :: 19:47:26

Konieczni lubią pączki

10 pączków w 6 minut i 30 sekund zjadł Czesław Konieczny z Poznania, co dało mu pierwsze miejsce w III Mistrzostwach Poznania... w jedzeniu pączków na czas. Jak pisze Gazeta.pl: Zawody to dla pana Czesława nic nowego - z zawodu jest wuefistą i jednocześnie prezesem Wielkopolskiego Związku Lekkiej Atletyki. Ale w pączkowych mistrzostwach brał udział po raz pierwszy. Czytaj dalej... # 11 komentarzy


Środa, 07 lutego 2007 :: 16:11:25

Dzień dobry,

...mam na imię Piotr i jestem uzależniony od Internetu. Czytaj dalej... # 1562 komentarze


Sobota, 03 lutego 2007 :: 15:50:44

Blog zamknięty. Autor na odwyku.

Blok ucichnie na tydzień. Udaje się na niezasłużony wypoczynek :-)

W hostelu w którym się zatrzymuję są komputery (@Linux LiveCD) z dostępem do sieci, ale zważywszy na liczbę pubatrakcji turystycznych w okolicy i kompanów prodróży, pewnie nie będzie czasu na sieć... (z drugiej strony, chciałbym sprawdzić, jak długo zdrowy, młody i przystojny mężczyzna może wytrzymać bez sieci ;P). Czytaj dalej... # 11 komentarzy


Czwartek, 25 stycznia 2007 :: 22:11:53

Pijany grafik Netsprint.pl?

W okolicach świąt, Netsprint.pl ruszył z akcją promocyjną swojego podserwisu "przewodnik", który jest zbiorem wskazówek dot. wyszukiwarki Netsprintu.

Mnie jednak najbardziej zainteresowało, co jest ukryte w bohomazie obok logotypu (podkręciłem kontrast, żeby lepiej ukazać kontury tego arcydzieła): Czytaj dalej... # 41 komentarzy


Sobota, 06 stycznia 2007 :: 20:09:16

Zhakowałem rurę skarpetką... (Lifehacking)

Poniższy wpis traktuje o tym, jak zwykły, szary informatyk, pod wpływem przytłaczającego życia, poczuł nagłą potrzebę zabawy w PrawdziwegoMężczyznę™, czyli takiego, który dobrze zna się na rurach, śpi z prawie każdą nowopoznaną kobietą, a w dodatku potrafi w jednej ręce utrzymać klucz francuski i jednocześnie zanurkować pod zlew pokazując pośladki. Tak, dziś byłem hydraulikiem.

Wróciłem po trzech tygodniach do swojego szkockiego mieszkanka z urlopu w Polsce ...i zastałem wielki smród z towarzyszącą mu kałużą wody. W którymś momencie, w ciągu ostatnich trzech tygodni musiał paść zawór w rurze doprowadzającej zimną wodę do umywalki w pokoju i na dzień dzisiejszy zakapało mi ok. 20% mieszkania. Czytaj dalej... # 54 komentarze


Wtorek, 02 stycznia 2007 :: 16:18:29

Zostań Blogerem Roku 2006! (Konkurs)

Skoro jesteś już jestem człowiekem roku, dlaczego nie miałbyś zostać i blogerem roku?

Przed chwilą do wzięcia udziału w konkursie na Dziennikarza Obywatelskiego i Blogera Roku 2006 zaprosił mnie Adam, były joggerowicz, a obecnie redaktor Wiadomości24.

To z pewnością ciekawa forma promocji, zarówno dla blogerów, jak i dla zyskującego coraz większą popularność serwisu Wiadomości24. W regulaminie konkursu zdefiniowano pojęcie "blog", niektórych to z pewnością ucieszy :-) Dodatkowo, zgłoszenia są bezpłatne i obejmują wszystkie platformy blogowe. Kopa w dżojstika za jednym zamachem dostali więc organizatorzy łżekonkursów takich jak Webstarfestival czy Najlepszy Blog Onetu *EG*. Czytaj dalej... # 15 komentarzy


Wtorek, 02 stycznia 2007 :: 12:53:38

Temperatura komputera zdradza twoje IP

Czy to możliwe, żeby temperatura Twojej maszyny ujawniła Twoją sieciową tożsamość? Jak najbardziej!

Niedawno, Kohno opisał swój eksperyment polegający na identyfikowaniu ruchu maszyny, po znacznikach czasu (ang. timestamps), wykorzystując zjawisko przesunięcia czasowego (ang. clock skew), czyli niedokładność komputerowego zegara (pod wpływem zmiany temperatury).

Każdy komputer znaczy czasem wysyłane przez siebie pakiety z charakterystyczną dla niego dokładnością. Dzięki temu, możemy np. stwierdzić ile różnych (fizycznie) maszyn znajduje się za NAT-em.

Kilka dni temu, Wired opisał eksperyment Murdocha, który korzystając z odkrycia Kohno, przeprowadził atak na serwery cebulowego routingu (TOR), zapewniające anonimowość i umożliwiające omijanie restrykcyjnych firewalli. Czytaj dalej... # 22 komentarze


Niedziela, 17 grudnia 2006 :: 23:44:57

Time wybrał Cię człowiekiem roku - gratulujemy!

Jak donoszą dzisiejsze Wiadomości (Fakty przegapiłem, bo odsypiałem zlot 3f8b281e9feccfd47cd7f38b319e2627) w 2006 roku honory Człowieka Roku przypadły każdemu z nas. Tygodnik Time docenił wszystkich internautów, a uzasadnienie jest proste:

You control the Information Age
Czytaj dalej... # 10 komentarzy


Piątek, 15 grudnia 2006 :: 19:39:58

Spędziłem noc przed sex-shopem...

Właśnie wstałem. Jest 4 am — godzina, o której zazwyczaj dopiero kładę się spać. Ostatnią noc spędziłem leżąc na posadzce przed sekszopem.

Frankfurt erotic dreams Czytaj dalej... # 4 komentarze


Niedziela, 10 grudnia 2006 :: 18:32:09

Uwaga! Użytkownik Opery będzie chwalił przeglądarkę Firefox

Pierwszy raz, to coś (czyt. Firefox :P), czym zastąpiono starą, dobrą Mozillę mnie urzekło (sic!). Właściwie, to nie zasługa tego czegoś, ale jednego z jego dodatków. Mowa o rozszerzeniu AllPeers.

Dzięki niemu, Ognista Fretka™ zamienia się w klienta P2P, a my zyskujemy możliwość udostępniania i pobierania plików od naszych znajomych. Podkreślam *znajomych*, bo nie możemy "przeszukiwać" sieci pod kątem warezu — trzeba dokładnie wiedzieć co, kiedy i od kogo ;-) Czytaj dalej... # 25 komentarzy


Piątek, 08 grudnia 2006 :: 21:05:03

There is no spoon (magia, kosmici, Matrix czy fizyka?)

Na wpół zniknięta łyżka leżała dziś w mojej misce na płatki...
There is no spoon
Czyżby w moim zlewie mieszkali głodni kosmici odżywiający się cieniami?

Ilu z Was zna zjawisko fizyczne wyjaśniające wyrwę w cieniu łyżki? :-)